... lub wszystko na raz. Mowa oczywiście o studentach studiujących nieodpłatnie (czyt. na koszt podatników), którzy we właściwym terminie nie dotrzymali obowiązku złożenia oświadczenia o prawie do nieodpłatnego studiowania. Możliwe konsekwencje zostały opisane w zakładce, która jak sądzę jest Państwu doskonale znana, sądząc po liczbie zamieszczonych tam komentarzy.
Dominują komentarze, które stanowią powtórzenie maili, jakimi zostałam zasypana w dniu dzisiejszym. Państwa nastroje wahają się od przerażonego "co teraz", poprzez pełne nadziei "przecież nie wylecę z tego powodu ze studiów", po pełne troski "piszę także w imieniu innych osób, bo jest ich bardzo dużo" (ta troska szczególnie mnie wzruszyła!).
W pierwszym odruchu zamierzałam kolejny raz (zrobiłam to w minionym semestrze) wnioskować o powtórne otwarcie systemu, ponownie rozesłać informacje do studentów i ponownie zbierać przedszkolaki i zaganiać do mycia rączek. Po namyśle jednak doszłam do wniosku, że:
- skoro studenci zlekceważyli informację rozesłaną na indywidualne konta, to szkoda czasu na ponawianie maili i zabieganie o to, żeby student, który raz już zlekceważył komunikat, był traktowany z taką atencją
- nie jest zadaniem Uczelni pilnowanie, żeby student "nie zrobił sobie krzywdy" - są Państwo dorośli i wiedzą, że "Ignorantia iuris nocet".
- po kilku semestrach doświadczeń zaobserwowałam ciekawe zjawisko: w chwili zamknięcia systemu okazuje się, że nagle wszyscy dziwnym trafem dowiadują się o niedopełnionym obowiązku (pomimo że nie rozsyłam informacji "uwaga zamykamy"). Z tego wniosek, że jakiś obieg informacji jednak istnieje - pozostaje żałować, że ignorowany jest akurat komunikat dziekanatu...
- powoływanie się na "innych, którzy też nie złożyli oświadczeń" jest niepoważne. Jeśli Minister zechce podjąć jakieś kroki dyscyplinujące, to zapewne sięgnie po najprostsze rozwiązanie: "Skoro nie ma Pan(i) prawa do nieodpłatnego studiowania, to Uczelnia nie dostanie na Pana(Panią) dotacji".
- Niektórzy z Państwa pytają, czy w razie problemów z płatnością za studia "stanę w obronie studentów" tak, jak "obiecywałam". Nie mam na klawiaturze znaku, który wyraziłby moje bezbrzeżne zdumienie! Pomoc obiecywałam (i podtrzymuję to przyrzeczenie) wyłącznie tym studentom, którzy złożyli oświadczenia, choć nie byli do końca pewni, czy wybrali właściwy formularz. W wielu przypadkach ja też nie byłam w stanie rozwiązać kwadratury koła, a na interpretację prawną nie doczekałam się przed zamknięciem systemu. Sugerowałam wtedy jakieś rozwiązania, które mogą okazać się niezgodne z interpretacją Pani Minister - i w takich przypadkach na pewno stanę murem za studentem. Ale wstawiać się za człowiekiem, który mi pisze, że nie miał czasu?!
Przetłumaczę jeszcze z polskiego na nasze ogólny komunikat, jaki wynika z postępowania większości studentów (tylko 32% złożyło oświadczenia):
"może coś tam Pani nam wysyła, ale nikt tego nie czyta;
może uważa Pani, że to ważne komunikaty - ale my je traktujemy jak uciążliwy spam;
może wydaje się Pani, że trzeba za każdym razem przypominać nam, że sesja, że deklaracje, że oświadczenia, że grozi skreślenie - ale to strasznie nużące!
Prosimy natomiast o otwarcie systemu, umożliwienie zapisów na przedmioty, ew. ustalenie przedłużonych terminów sesji - wtedy, kiedy nam to pasuje.
Ostatecznie Uczelnia jest dla studentów!"
Ten ostatni argument zamieszczony był w 26 mailach (dotyczących oświadczeń) i 16 podaniach (dotyczących przedłużenia sesji). I jak sądzę, wydaje się Państwu niezwykle silny.
Otóż Uczelnia jest dla studentów, którzy chcą korzystać z możliwości, jakie daje im Szkoła. Jeśli ktoś ma inne plany i nie ma czasu pojawić się we właściwym terminie sesji, złożyć oświadczenia, deklaracji semestralnej etc. - to zaczynam mieć wątpliwości co do przysługujących mu przywilejów. Moje wątpliwości podziela większość wykładowców, zmęczonych migracjami studentów w czasie semestru, a także większość (bo jednak to większość!) studentów, którzy staromodnie fatygują się w czasie sesji na egzaminy, zapisują się terminowo na wykłady, przestrzegają terminów złożenia prac magisterskich itp.
PS 1:
Szanowni Państwo - ponieważ udzieliłam tu na blogu i mailowo ponad 400 odpowiedzi i wszystko chyba już w nich zostało zawarte, proszę wybaczyć, że nie będę dalej śledziła, czy pojawiły się nowe komentarze pod niniejszym wpisem, tym bardziej, że oświadczenia dla Ministerstwa są tylko jedną z dziesiątek spraw, jakimi się zajmuję. Nie jest to wyraz lekceważenia - tylko poczucie, że wielokrotne powtarzanie tych samych odpowiedzi nie ma sensu. Każde nowe pytanie zapewne znalazło już odpowiedź tutaj lub w zakładce poświęconej POLonowi.
PS 2:
Osobom, które zarzucają mi, że zakładka na "jakimś durnym blogu" nie stanowi źródła informacji odpowiadam hurtem, że źródłem informacji w kwestii oświadczeń są strony Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, a zakładka opracowana została, bo w pierwszych latach funkcjonowania oświadczeń okazało się, że wyjaśnienia Min. są niezbyt zrozumiałe. Szkoda, że teraz muszę się z tego tłumaczyć.
PS 3:
Po raz pierwszy od 4 lat funkcjonowania oświadczeń zasięg informacji jest tak szeroki - może przyniesie to lepsze rezultaty niż nieudolne próby informowania każdego studenta indywidualnie.
PS 4:
Jestem wrogiem cenzury i dlatego przez dwa dni zachowywałam wszystkie komentarze, ale zgodnie z zasadami netykiety jutro usunięte zostaną komentarze, które nic nie wnoszą do sprawy, są obraźliwe albo po prostu nie związane z niniejszym wpisem. Jeśli ktoś chce koniecznie się z nimi zapoznać - proszę to zrobić dzisiaj.
PS 5:
Studenci, którzy piszą w sprawie weryfikacji poczty z 10 marca (wszystkie zgłoszenia są sprawdzane) w większości posługują się nadal adresem starej poczty. To niestety wiele wyjaśnia, więc ponownie proszę o sprawdzenie informacji (na starej poczcie) na temat konieczności przełączenia się na nową pocztę. Na blogu też była o tym mowa. Każde zgłoszenie pod tytułem "nie dostałem żadnej informacji" - możemy na Państwa życzenie sprawdzić, pod warunkiem, że nie będzie to anonimowy wpis na blogu tylko zgłoszenie mailowe z nazwiskiem studenta.
PS 6: W sprawach indywidualnych proszę pisać na maila, zgodnie z zasadami netykiety.















