Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zapisy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zapisy. Pokaż wszystkie posty

23 lut 2014

Bo ja bym wolał fajniejszego wykładowcę... (tudzież inne rozczulające przypadki)

igmur.com
Taką przyczynę podał mi student, który zapragnął przepisać się z jednej grupy studenckiej do drugiej. Oczywiście przepisać się poza systemem elektronicznym, w trybie nadzwyczajnego podania, rozpoczynając od sakramentalnego "Mój przypadek jest wyjątkowy...".

Otóż po półtorarocznej odsiadce w DSM jedno wiem na pewno: jeśli podanie, e-mail lub wypowiedź studenta w czasie dyżuru dziekańskiego zaczyna się od słów "Mój przypadek jest wyjątkowy..." to jedno z dwojga jest prawdziwe: albo jest to pierwszy z serii setki podobnych przypadków, albo sto pierwszy z serii, która ciągnie się od nie wiadomo kiedy.

Tym razem obstawiam opcję nr 1, z tej prostej przyczyny, że (jeszcze) jest niedziela i zaledwie w piątek został ostatecznie zamknięty system elektronicznych deklaracji studenckich w WD. Na Wasze usilne prośby i zaklęcia system został otwarty po raz trzeci, choć doskonale zdaję sobie sprawę z faktu, że to akurat nijak ma się do studenckiego poczucia obowiązku, bo i tak pewna pula studentów uzna za stosowne złożyć podania "papierowe".

Student, o którym mowa, jak przypuszczam, otwiera czarną serię wniosków o przepisanie/wypisanie/dopisanie poza systemem elektronicznym. Jego argumentacja - zacytowana w tytule wpisu - została jeszcze rozszerzona o stwierdzenie, że dopiero wczoraj (sobota) dowiedział się od znajomych na forum, że są u innego wykładowcy i "żeby on też się przeniósł, bo wtedy będą razem w grupie". Wzruszyłam się tymi przejawami studenckich przyjaźni, ale obawiam się, że na przyszłość trzeba będzie odwiedzać forum przed zapisami w WD, a nie po ich zakończeniu.

Dopuszczam możliwość, że pomimo dodatkowego terminu otwarcia systemu elektronicznego, ktoś przyczłapie do dziekanatu z podaniem papierowym z powodu WYJĄTKOWEJ sprawy. Ale pozwólcie, że zgodnie z regulaminowymi uprawnieniami, to (pro)dziekani podejmą decyzję, czy sprawa zasługuje na miano wyjątkowej.

Poza Panem Przyjacielskim, dostałam dzisiaj drogą mailową kilka podobnych zapytań - wskazywano następujące przyczyny (w nawiasie moje sugestie):
  • zapomniałam do kiedy otwarty jest system (trudno - w kolejnym semestrze proszę pamiętać)
  • zmienił mi się grafik w pracy (niesamowite! akurat w niedzielę, dzień po zamknięciu systemu...)
  • nie dostałam informacji o powtórnym otwarciu systemu (na przyszłość proszę sprawdzać pocztę)
  • nie mogłem się zalogować (system po raz pierwszy otwarty był w ub. roku kalendarzowym - czy to zbyt mało czasu na kontakt z CI?)
  • dowiedziałam się, że wybrany przez mnie wykładowca jest beznadziejny (i też akurat dzień po zamknięciu systemu?)
  • uświadomiłem sobie, że ten wykład będzie w niedziele o 8.00 rano - "jestem wtedy nie do życia" (proszę złożyć wniosek o przeniesienie na studia popołudniowe)
  • pomyliłem nazwy wykładów (sprawdziłam - i dodam, że tytuły wykładów nie mają ze sobą NIC wspólnego,  dodatku jeden jest na studiach licencjackich a drugi na magisterskich...)
Jutro pierwszy dyżur w tym semestrze. Może po napisaniu tego wpisu ochłonę na tyle, żeby jutro z należytą uwagą i cierpliwością wysłuchać kolejnych wyjątkowych przypadków. Zawsze najbardziej boję się, że w poczuciu irytacji albo kpiny, która pomaga mi zachować zdrowy rozsądek - skrzywdzę kogoś, kto ma naprawdę poważny problem, albo dramatyczną sytuację życiową. Dlatego proszę - zanim uznacie swoje niedbalstwo za wyjątkowy przypadek, zastanówcie się kilka razy, czy nie zabieracie czasu, który powinnam poświęcić osobie naprawdę bezradnej.

16 kwi 2013

Pięćdziesiąt pięć po dwunastej...

Praca w Dziekanacie daje wprost nieograniczone  możliwości testowania i ćwiczenia własnej cierpliwości. Czasem zdumiewa mnie, jak daleko jestem w stanie przesuwać granicę między tym, co akceptowalne i tym, co nie do pomyślenia.

Jako osoba chora na terminowość i punktualność, miotam się między nieudolnymi próbami zrozumienia i wyrozumiałości a przeświadczeniem, że zadaniem Uczelni jest coś więcej, aniżeli tylko masowa produkcja ludzi ze stempelkiem "magister" na czole. Bycie człowiekiem wykształconym to w mojej opinii także kwestia pewnego szczególnego podejścia do świata, własnych obowiązków i przyjemności. A jako pracodawca oraz członek komisji rekrutacyjnych w różnych firmach, zdaję sobie sprawę, jak różnorodne cechy i kompetencje decydują o wartości pracownika na rynku pracy. Czasami odsuwając nawet na bok formalne wykształcenie.

Zżymam się, kiedy studenci spóźniają się na wykład, na który jakimś cudem ja mogę dotrzeć punktualnie, trudno mi zaakceptować (mimo 20 lat spędzonych w SGH), że prace zaliczeniowe wpływają w przeddzień egzaminu (student sam sobie odbiera szansę na poprawę ewentualnych niedoróbek) i gotuję się wewnętrznie obserwując, jak często złożone i wymagające przemyślenia działania podejmowane są za pięć dwunasta, co musi odbywać się kosztem jakości... Z perspektywy Dziekanatu widzę, że podobne frustracje przeżywają niektórzy wykładowcy - trochę mi lżej, że nie jestem kompletnym odmieńcem.

Kilkanaście podań złożonych w ostatnich dniach sprawiło jednak, że okopałam się i zaprzestałam dalszych wysiłków w kierunku "trzeba dzieciaki zrozumieć". Poszło o zapisy na przedmioty. Wiosna w pełni, lada dzień majówka i w Dziekanacie kończymy przygotowania do uruchomienia systemu deklaracji semestralnych (na semestr zimowy 2013/14), a tu się budzą różne misiaczki ze snu zimowego i wnioskują o dopisanie na przedmiot taki i owaki, bo ciągle jeszcze nie zadeklarowali obowiązującego minimum 30 ECTS-ów w semestrze.

Czasem wspierają mnie wykładowcy (dziękowanie!!!!) i stanowczo odmawiają dopisania na przedmiot. Niektórzy jednak odsyłają studentów z sakramentalnym "Jeśli się Pani Dziekan zgodzi...". Oczywiście "się nie godzi": minęło 7 tygodni semestru i jesteśmy na półmetku! Argumenty, jakich używają na dyżurze studenci kompletnie mnie "rozwalają" i przyprawiają o rozpacz.

Może są w SGH wykłady, w przypadku których student nie dowie się nic, poza tym, co w podręczniku. Może są takie, gdzie można bez straty opuścić połowę zajęć, bo połowa zera to nadal zero. Może wreszcie niesłusznie odrzucam myśl, że czesne to w rzeczywistości rozłożona na raty płatność za dyplom, który kiedyś można było kupić wyłącznie dokonując jednorazowej płatności gotówkowej na Różyku.

Jednak jako Dziekan(ka) SM (a w szczególności MK) jestem zdania, że wszelkie patologie należy zgłaszać w trakcie trwania semestru (zakładając, że student jednak pojawia się w Szkole). Konstatacja, że "wykład jest bezsensowny i nie warto chodzić, ale chcę się zapisać, bo zabrakło mi 1,5 ECTS" wystawia na tyle fatalną wizytówkę wnioskodawcy, że z trudem opanowuję chęć wyproszenia go/jej z gabinetu.

W związku z moimi odmowami padają pytania, co dalej skoro "teraz nie będę miał(a) 30 ECTS". No cóż - jasną odpowiedź stanowią, jak zwykle zapisy regulaminu. Polecam Państwa uwadze w szczególności § 10 (ust. 1); §27 (ust. 7), § 4 (ust. 2), § 59 (ust. 2), § 60 (ust. 1 pkt. 1 oraz pkt. 3).


17 lut 2013

Ostatnie przypomnienie...

...przed poniedziałkową turą zapisów dla I semestru. Była o tym mowa obszernie tutaj, ale serdecznie proszę "pierwszaki", żeby pamiętać, bo to już najbliższy poniedziałek i wtorek.

Szczególnie uczulam te osoby, które I poziom studiów ukończyły na innych uczelniach i nie nawykły do naszego systemu zapisów na zajęcia. Jeśli Państwo nie skorzystają z zapisów w WD, nie będą Państwo mogli podjąć studiów.

Po zakończeniu zapisów, proszę sprawdzić, czy na Państwa indywidualnych kontach odnotowane zostały wszystkie zadeklarowane przedmioty. A potem postarać się nadrobić pierwszy tydzień zajęć ;-)

12 lut 2013

Papierowe korekty i inne plotki

Pierwsze dni zajęć w nowym semestrze zaskakują studentów (pracowników także) kolejnymi zmianami w harmonogramie. Już w poniedziałek zaczęli się pojawiać wykładowcy, którzy w pierwszym dniu zajęć podjęli decyzję, że jednak odwołają wykład, przesuną godzinę, proszą o zastępstwo itp.

Dla studentów oznacza to nieuchronne zmiany rozkładu jazdy, które powodują kolejne kolizje. Szczególnie niesprawiedliwe jest to wobec studentów, którzy terminowo dokonali zapisów na przedmioty i regulaminowej korekty, a po powrocie z ferii dowiadują się, że w ich planie zajęć pojawiły się kolizje, których wcześniej nie było. Rozumiem Państwa zdenerwowanie i zgadzam się, że ponieważ bałagan zawiniony jest przez Uczelnię a nie studentów - powinnam pomóc rozwiązać problem.

Korzystając z § 13 regulaminu uzgodniłam z CI następujący tok postępowania:
  • na stronie dziekanatu (wzory podań) znajdą Państwo link zgłoszenie kolizji przedmiotów w planie zajęć 
  • proszę wypełnić go (jest w formacie word, toteż bez trudu można dodać kolejne wiersze w tabeli, jeśli liczba kolizji jest większa niż 2)
  • proszę pamiętać o uzupełnieniu swoich danych (nie zapomnieć o numerze albumu!)
  • druk składamy u swojej asystentki toku (lub do skrzynki na drzwiach dziekanatu) - najpóźniej do 21 lutego br. (czwartek)
  • w piątek 22 lutego lista osób, które zgłosiły kolizje zostanie przekazana do CI
  • w dniach 25-26 lutego (poniedziałek - wtorek) informatycy udostępnią system deklaracji - podkreślam wyłącznie tym osobom, które zidentyfikowały i zgłosiły kolizje zajęć - w podanych dniach możliwe będzie usunięcie kolizji i dobór przedmiotów
Jeśli powyższa instrukcja nie jest jasna - proszę śmiało pytać!

Od razu wyjaśniam sytuację pozostałych osób, które zasypują nas od poniedziałku podaniami o zapisanie na przedmioty. Instrukcja dotycząca obowiązującego systemu deklaracji była rozesłana z dużym wyprzedzeniem i jasno formułowała zasady obowiązujące w trakcie deklaracji:
  • zgodnie z instrukcją dziekańską korzystali Państwo wyłącznie z dwóch terminów deklaracji (trzeci został zniesiony regulaminem z kwietnia ub. roku)
  • nie ma żadnego trzeciego etapu (zniesiony regulaminem z kwietnia ub. roku)
  • nie ma obowiązku akceptowania zapisów w formie podań składanych w dziekanacie
  • nie ma szantażowania wykładowców ("bo wtedy dziekan też się zgodzi") - wykładowca może, ale nie musi przyjąć studenta do grupy po zamknięciu systemu deklaracji, a ja nie mogę narzucić takiego obowiązku żadnemu z nauczycieli
Asystentki toku przyjmują Państwa podania (mają obowiązek i żadna nie odmówi przyjęcia podania), ale ja rozpatruję je negatywnie, o ile nie wchodzi w grę kolizja przedmiotów lub istotne przyczyny. Argumenty typu:
  • przecież zawsze można było dopisać się na papierze!
  • przecież mam zgodę wykładowcy!
  • do wymaganego limitu brakuje mi 5-10-15 ECTS (niektórym nawet 30, co oznacza, że w ogóle nie raczyli zajrzeć do systemu deklaracji)
  • jestem na sb-nd, płacę i mam prawo (lekceważyć regulamin?)
  • nie wiedziałem (-am)
  • właśnie wróciłem (-am) z urlopu (tu polecam w szczególności § 59)
  • słyszałem (-am), że w uzasadnionych przypadkach... (po czym uzasadnionym przypadkiem okazuje się wyjazd na narty)
oraz rozpaczliwe pytanie: "to co ja mam teraz zrobić?" - nie wpłyną na zmianę decyzji (proszę zajrzeć do § 27 regulaminu studiów).

Odpowiedź na pytanie "co teraz?" znajdą państwo w § 27 ust. 7 regulaminu

Oczywiście po odebraniu negatywnie rozpatrzonego wniosku przysługuje Państwu prawo odwołanie się od decyzji dziekana do Rektora ds dydaktyki i studentów. 

22 sty 2013

Dodatkowy dzień na deklaracje


W poniedziałek przed południem otrzymałam informacje z Centrum Informatycznego, że jednoczesne funkcjonowanie systemu deklaracji i systemu egzaminów internetowych powoduje zakłócenia pracy jednego i drugiego. Usunięcie usterki wymagało zawieszenia systemu deklaracji (w poniedziałek do godz. 21.00), co spowodowało stratę prawie całego dnia, który studenci mieli wykorzystać na wybór przedmiotów.

Ponieważ ostatnia tura zapisów (dotycząca tych, którzy nie zapisywali się w I etapie, nie są na IV semestrze itd.) miała trwać tylko trzy dni, strata tych kilkunastu godzin byłaby wielką niesprawiedliwością. Obydwa Dziekanaty (DSM i DSL) wystosowały w związku z tym prośbę do Dyrektora CI, żeby o jedną dobę przedłużony został bieżący etap deklaracji (na studiach mgr pierwotnie miał on trwać do 24 stycznia - prośba dotyczyła 25 stycznia).

Dzisiaj otrzymaliśmy zapewnienie od Dyrektora CI, że II etap deklaracji zostanie przedłużony zgodnie z naszą prośbą. Zostali Państwo o tym poinformowani mailowo (na indywidualne konta w domenie sgh.waw.pl).

Wiem, że te perypetie wielu z Państwa kosztowały sporo nerwów (mnie zresztą też, bo nikt nie lubi się kajać za nie swoje błędy) - potraktujmy to jako kolejną lekcję z zarządzania kryzysowego i idźmy dalej do przodu. W ramach dramatycznych ograniczeń finansowych i tak jestem pełna podziwu dla wyczynów naszych informatyków. Oby w końcu oni się nie zawiesili, bo pracują dosłownie bez wytchnienia...

19 sty 2013

Uwaga - aktualizacja systemu deklaracji


W związku z kilkoma zmianami, naniesionymi przez wykładowców i DSM w trakcie trwania zapisów na poszczególne przedmioty, Centrum Informatyczne - na moją prośbę - naniosło te zmiany w miniony piątek. 

Część zmian jest bardzo korzystna (pojawią się wykłady prof. Nowaka-Fara i prof. Witek-Hajduk, którzy na nasze usilne prośby pomogą uratować dwa przedmioty kierunkowe oraz zajęcia prof. Dziedzic, które niespodziewanie zniknęły po I etapie deklaracji, a są jak najbardziej aktualne). Część zmian wynika tylko z przesunięcia godzin zajęć, ale dla niektórych studentów może oznaczać pojawienie się niespodziewanej kolizji (można ją od razu usunąć).

Jedna zmiana jest fatalna i niestety świadczy o kompletnej porażce pomimo olbrzymich starań, aby jej uniknąć - chodzi o zajęcia z "Informacyjnych systemów zarządzania", które nie zostaną obsadzone w takiej liczbie, w jakiej potrzebne są studentom, realizującym ten przedmiot jako kierunkowy. Zdaję sobie sprawę, że wielu studentów będzie tym strasznie rozczarowanych, ale proszę mi wierzyć, że wyczerpane zostały wszystkie możliwości obsadzenia tych zajęć. Kierownik zespołu prowadzącego ISZ obiecał wzmocnienie go w kolejnym semestrze, ale w tej chwili wiele osób będzie musiało przełożyć realizację tego przedmiotu. Ze zrozumiałych względów pierwszeństwo musimy dać studentom z IV semestru, którzy powinni latem zakończyć studia.

W kilku przypadkach (zmiany godzin zajęć) wykładowcy powoływali się na prośby studentów, z którymi mają zajęcia w bieżącym semestrze. Podaję tę informację tak otwarcie, ponieważ nie chciałabym, żeby pojawiły się podejrzenia, że była to samowolna decyzja Działu Nauczania (który układa harmonogram i przydziela sale), albo błąd w działaniu Centrum Informatycznego. Na polecenie Prorektora ds. dydaktyki i studentów wykładowcy od dzisiaj będą informowani, że po ogłoszeniu harmonogramu nie można zgłaszać zmian, o ile taka potrzeba nie zostanie uzasadniona i nie uzyskają zgody bezpośrednio od Rektora.

System deklaracji cały czas funkcjonuje (operacja techniczna nie wymagała jego wyłączenia), ale w razie jakichkolwiek usterek przypominam o właściwym adresowaniu zapytań.

3 gru 2012

Statystyka bez wizualizacji, czyli czekam na infografików

Źródło: http://studioengram.pl/uczelnie/
Ponieważ Pro uciekła w rozważania lingwistyczne a studenci i wykładowcy czekają na wstępne wyniki deklaracji, to nie pozostaje mi nic innego, jak zabrać się "za pióro" (poza blogiem faktycznie używam wyłącznie pióra ;-). Dane na moją prośbę zgromadziła Pani Katarzyna Zając (wspomniana już jako Lwica) oraz Pani Irena Senator - jedna z najlepszych Halinek w Dziekanacie (regularnie zbierająca pochwały od studentów, przesyłane także do mnie na e-mail).

Zatkało mnie na wieść, że na studiach stacjonarnych II stopnia na 2816 studentów wzięło udział w I etapie deklaracji 1857, czyli ok. 66%. W minionych latach wyniki pierwszej tury oscylowały wokół 20-30%, co oznacza niesamowity skok! Nie wiem, ile w tym zasługi systemu motywacji, ile polityki informacyjnej (blog, FB, plus poczta pantoflowa) - ważne, że jest lepiej.

Zaledwie nieco słabiej wypadły studia niestacjonarne: na studiach popołudniowych mamy 266 studentów, głosowało 147, czyli około 55%. Na studiach sobotnio-niedzielnych na 1303 studentów głosowało 749 (ok. 57%). Wynik i tak przeszedł moje oczekiwania! Dziękuję za frekwencję wszystkim studentom, którzy skorzystali z I etapu.

Większy problem, to rozproszenie wyborów. Liczba przedmiotów, na które padł przynajmniej jeden głos, jest znacząco wyższa niż liczba przedmiotów wstępnie dopuszczonych do uruchomienia. Od razu dodam, że otrzymałam bardzo wiele maili od wykładowców zgłaszających gotowość prowadzenia zajęć podlimitowych. W miarę możliwości, zgodnie z tymi zgłoszeniami, starałam się dopuszczać przedmioty do II tury. Niestety, jeśli zapisała się jedna lub dwie osoby, musiałam się poddać. Przyczyna jest prosta: wstępna lista wykładów trafia teraz do Działu Nauczania, który musi zapewnić dla każdej grupy salę wykładową. Nie jest to łatwe zadanie, zważywszy, że na samych studiach magisterskich wstępnie zakwalifikowaliśmy do uruchomienia 330 różnych zajęć na studiach stacjonarnych dziennych i popołudniowych oraz 162 na niestacjonarnych.

Porównajmy to z liczbami zajęć, które odnotowały przynajmniej jeden zapis: 937 (studia dzienne), 392 (popołudniowe), 591 (niestacjonarne). Ponadto na studiach dziennych i popołudniowych odnotowaliśmy 306 przedmiotów z liczbą zgłoszeń większą lub równą 10. Na niestacjonarnych - 135 takich przedmiotów. Dane dotyczą rzecz jasna wyłącznie semestrów II-IV - czeka nas jeszcze zimowa rekrutacja i zapisy studentów z nowego naboru.

Nieco bardziej liberalnie podchodzimy - jak co roku - do uruchamiania przedmiotów e-learningowych, które w drugiej turze deklaracji cieszą się dużym powodzeniem, bo dla wielu osób okazują się jedyną deską ratunku w warunkach, kiedy nie sposób w inny sposób dopiąć planu zajęć. W dwóch przypadkach dopuszczamy w tym semestrze do II tury deklaracji 2 przedmioty e-learningowe z zerową liczbą zgłoszeń, ponieważ w bieżącym semestrze były one chętnie wybiera przez studentów studiów sb-nd.

Ostatnim tchem nieoceniona Pani Kasia dosłała mi jeszcze wykaz przedmiotów cieszących się największym powodzeniem (powodzeniem, zaznaczmy, wymuszonym w odniesieniu do przedmiotów kierunkowych)

Na studiach stacj. dziennych i popołudniowych są to (obok podaję liczby zgłoszeń):
Prawo finansowe i podatkowe – 592
Rachunkowość zarządcza – 501
Zarządzanie bankiem – 488
Portfel inwestycyjny – 479
Zaawansowana rachunkowość finansowa – 471

Na studiach niestacjonarnych:
Rachunkowość zarządcza – 191
Rachunek kosztów – 165
Prawo finansowe i podatkowe - 155
Portfel inwestycyjny – 145
Ekonometria finansowa I - 140
 
Nasz system SGH-owski jak zwykle się zasapie: przedmioty kierunkowe niełatwo będzie uruchomić, bo wykładowcy nierzadko przekraczają pensum dydaktyczne, podczas gdy innych nie mogę uruchomić, bo zgłasza się na nie zbyt mało studentów. Od dwóch tygodni prowadzę regularne pertraktacje z wykładowcami, którzy odmawiają prowadzenia zajęć ze względu na zbyt duże przeciążenie pracą (nie muszę dodawać, że najchętniej pozbywają się zajęć na studiach sb-nd). Z drugiej strony rozpacz mnie ogarnia, kiedy wycinam w pień zajęcia fantastycznych wykładowców, którzy z semestru na semestr nie mogą zrealizować założonego pensum, pomimo świetnych kwalifikacji, ciekawych zajęć i nieustannej gotowości. Niestety studentom zostaje niewiele wolnych ECTS-ów, które mogą przeznaczyć na zajęcia pozakierunkowe. Jeśli do tego dodać rozproszenie "głosów" - to mamy demokrację pełną gębą :-(

PS:
Wytłumaczę się jeszcze z tytułu wpisu. Na całym świecie informacyjny overload budzi takie przerażenie, że poszukiwane są coraz to nowe i lepsze sposoby docierania do ludzkiej percepcji. Rekordy popularności budzi tzw. infografika (wizualizacja danych), która w najlepszym wydaniu łączy wiedzę nt. zjawisk, zmysł dziennikarski i zdolności designerskie. Mnożą się konkursy, w których prezentowane są infografiki takie, że dech zapiera. A ja mam tylko swoje pióro i siermiężne narzędzia google.

Toteż jeśli ktoś z czytelników bloga poczuje, że rodzi się w nim talent designersko-statystyczny - powitam go(ją) z otwartymi ramionami. Chciałabym, żeby nasze wpisy wyglądały na przykład tak (Złoty Medal w konkursie Data Visualisation - Pani Prodziekan powinna się ucieszyć :-) 
Lub tak (tę infografikę cytowałam na blogu dla hotelarzy, kiedy jeszcze miałam na niego czas :-(
Albo przynajmniej tak (po kliknięciu obrazki powiększą się). 
 
Jeśli znajdą się chętni do wprowadzenia naszego bloga w XXI wiek - to zapraszam. Będę mogła wtedy zacząć narzekać, że nasze wizualizacje nie są interaktywne (bo to teraz najnowszy trend :-)
A ciekawy artykuł nt. infografiki polecam tutaj ("Polityka" 23 października 2012).

16 lis 2012

I etap deklaracji już ruszył

Ponawiam prośbę, żeby Państwo potraktowali ten etap poważnie. Im więcej osób deklaruje wykłady w I etapie, tym większa szansa, że wstępny harmonogram zajęć nie będzie ulegał zmianom. 

Dotychczas I etap był ignorowany przez większość studentów, a planowanie harmonogramu przypominało wróżenie z fusów. II etap zmieniał "krajobraz dydaktyczny", rozwalał plany tak studentom, jak i wykładowcom i powodował, że pierwsze tygodnie semestru zamieniały się w gorączkową walkę o ocalenie resztek planu zajęć i możliwość zdobycia obowiązkowych 30 ECTS.

Koleżanki i Kolegów Wykładowców zachęcam do obserwowania stanu zapisów na poszczególnych przedmiotach. Często przed II etapem wyborów zamykane są przedmioty podlimitowe - ku rozżaleniu studentów, którzy je wstępnie deklarowali. Tymczasem niektórzy wykładowcy gotowi byliby je prowadzić, pomimo niewielkiej liczby zapisów. W takim przypadku serdecznie proszę o zgłoszenie gotowości prowadzenia zajęć podlimitowych. Będzie na to czas od 21 listopada (koniec I etapu deklaracji) do 30 listopada (wtedy Dział Nauczania rozpoczyna pracę nad wstępnym harmonogramem zajęć).

Dyskutowałam z Panią Kierownik Centrum Informatycznego m.in. o możliwości informowania studentów o przyczynach usuwania wykładów, które były dostępne w I etapie. Niestety oznaczałoby to konieczność wysyłania setek maili. Ani Dziekanat, ani CI nie są w stanie wziąć na siebie obsługi tak obszernej korespondencji. Postaram się "hurtowo" zamieścić te informacje na blogu po zakończeniu I etapu deklaracji. Najczęściej przyczyną "znikania" wykładów przed II etapem jest decyzja wykładowcy (nie podejmuje się prowadzenia zajęć podlimitowych). Niestety nie zawsze udaje nam się znaleźć zastępstwo. 

Wykładowców, którzy nie mogą prowadzić zajęć w semestrze letnim ze względu na wyjazdy zagraniczne, zbyt duże obciążenia dydaktyczne, sprawy osobiste lub planowane urlopy naukowe - proszę o wskazywanie zastępstwa i to już w trakcie trwania deklaracji a nie w pierwszych dniach zajęć w nowym semestrze. W sytuacji, kiedy przedmiot został umieszczony w ofercie dydaktycznej uczelni, nie można go tak po prostu odwołać. Wielu studentów - szczególnie realizujących ostatni semestr studiów - zostałoby wtedy pozbawionych możliwości zaliczenia przedmiotów kierunkowych lub specjalnościowych. Proszę w związku z tym - tak wykładowców, jak i kierowników poszczególnych jednostek - o pomoc w rozwiązaniu problemów z obsadą zajęć lub ich usunięcie z oferty dydaktycznej na przyszły rok.

Na zakończenie trafny, choć mało optymistyczny obrazek, który podesłała studentka na FB (Dziękowanie Pani Alicjo i proszę przypomnieć o informacjach w kolejnym semestrze ;-)

Źródło: 9gag.com

8 lis 2012

Nowy system deklaracji semestralnych - ważne także dla wykładowców!

Nowy system deklaracji semestralnych został już pozytywnie zaopiniowany przez Samorząd Studentów SGH toteż najwyższa pora przybliżyć jego zasady (informacja zostanie też rozesłana na indywidualne konta pocztowe studentów i wykładowców).

Zacznę jednak od straszenia, bo to lubi każdy Dziekan, więc czemuż by nie Dziekanka. Zgodnie z Regulaminem studiów (§ 27, pkt 7) nieusprawiedliwione niezłożenie deklaracji semestralnej w wyznaczonym terminie lub zadeklarowanie mniejszej liczby punktów ECTS niż wymagana planem studiów, uważa się za niepodjęcie studiów lub rezygnację ze studiów i stanowi podstawę do skreślenia z listy studentów. Przytaczam na wypadek, gdyby posypały się w komentarzach pytania "a co jeśli nie zadeklaruję, skoro nie ma trzeciego etapu?" No właśnie skreślenie. Chyba można w dwóch etapach wybrać 10 przedmiotów?

Jakie zmiany?
Nowy regulamin z kwietnia br. wnosi ich sporo. Przede wszystkim znikają korekty, które były zmorą wykładowców. To sprawia, że studenci powinni wcześniej niż zwykle zacząć myśleć o wyborach przedmiotów, a ignorowany dotychczas I termin powinien być potraktowany z większą atencją :-)

Pierwszy projekt przewidywał, że osoby, które nie wykorzystają I terminu zostaną wykluczone z II terminu i skreślone. Ale potem czeka mnie fala wznowień, więc na razie postąpimy bardziej humanitarnie ;-) Żeby Was zachęcić, wprowadzimy swoisty rodzaj promowania studentów, którzy dokonają wyboru części przedmiotów już w pierwszym terminie.

Terminy deklaracji są podane już w WD. 
I termin przypada na 15 - 21 listopada i te osoby, które wezmą w nim udział będą miały pierwszeństwo w wejściu do systemu w II terminie. W przypadku przedmiotów o ograniczonych limitach naboru na tym etapie zostanie przeprowadzony ranking (średnia lub wyniki z rekrutacji). Na podstawie wyników I terminu deklaracji Dział Nauczania opracuje wstępny harmonogram zajęć. Na tym etapie wykładowcy będą mieli możliwość zgłaszać uwagi co do chęci/niechęci prowadzenia zajęć, wyznaczać zastępstwo w przypadku jeśli zajęć nie mogą uruchomić itd.

Serdecznie proszę Koleżanki i Kolegów z SGH, żeby poważnie podeszli do tego zadania. Liczebność grup można śledzić za pośrednictwem WD i jeśli zorientują się Państwo, że zbyt duża liczba zajęć "grozi" uruchomieniem, to proszę odwoływać je właśnie w okresie między I a II terminem deklaracji. Uważam, że karygodna jest sytuacja, kiedy wykładowcy odwołują zajęcia, kiedy trwa już semestr i studenci mają ustalony plan zajęć (mam tu na myśli nie tylko plan zajęć w SGH, ale także inne zobowiązania: pracę zawodową, kursy, praktyki, opiekę nad dziećmi i tysiąc innych spraw). Proszę też zauważyć, że odwołanie zajęć oznacza dla studenta konieczność poszukiwania nowego wykładu, który daje określoną liczbą ECTS, co bywa niełatwe.

II termin trwa od 10 do 24 stycznia - ale nie dla wszystkich! Zapisy w II terminie deklaracji będą miały przebieg kaskadowy.
  1. Najpierw (10-13 stycznia) osoby, które uczestniczyły w I terminie deklaracji uzyskają możliwość usunięcia wszelkich kolizji
  2. Kolejny etap daje pierwszeństwo osobom zapisującym się na IV semestr (ponownie - dotyczy tylko tych, którzy skorzystali z I terminu deklaracji). Decyzja ta wynika z faktu, że ta grupa osób często nie może dostać się na wykład z powodu braku miejsc a IV semestr jest przecież ostatnim, który pozwala zrealizować kierunek. Proszę pamiętać, że ukończenie studiów to nie tylko obowiązek zrealizowania 120 ECTS, ale także określonego zestawu przedmiotów kierunkowych. Studenci IV semestru mogą dobierać przedmioty do końca II terminu (czyli do 24 stycznia), ale trzy pierwsze dni będą mieli wyłącznie dla siebie.
  3. Kolejny etap obejmie studentów pozostałych semestrów - ale tylko tych, którzy deklarowali przedmioty już w I terminie.
  4. Ostatnie trzy dni (21-24 stycznia) z systemu mogą korzystać już wszyscy - także Ci, którzy zignorowali ten obowiązek w I semestrze.
Przy prawidłowym przebiegu całego procesu 6 lutego powinien już być podany do wiadomości plan zajęć na semestr letni.

A potem zleci migusiem i będzie wiosna :-)

13 paź 2012

e-learning i fala zapisów

Często jedynym wyjściem dla przeładowanych zajęciami studiów sobotnio-niedzielnych jest wybór przedmiotów na platformie e-learningowej SGH. Teraz - w okresie korekt - zainteresowanie jest szalone (wiem, bo dotyczy także mojego wykładu). I znowu nie pojmuję dlaczego nie można było zapisać się w normalnych terminach deklaracji :-(

Z Waszej strony pada wiele pytań (a także pretensji), dlaczego nie wystarczy korekta deklaracji w DSM, tylko dodatkowo trzeba zgłosić się do CREN. Niestety, platforma e-learningowa jest samotną wyspą w ramach SGH, nie połączoną w jeden system z WD. Nie wiem dlaczego tak się stało - ale stało się lata temu. 

Obecnie jednym z większych wyzwań jest powiązanie platformy e-learningowej z resztą SGH - obydwa działy (CREN i CI) mają wypracować jakieś rozwiązanie, ale nie wiem, kiedy to nastąpi. Skierowałam zapytanie do CREN-u i jak tylko uzyskam jakieś informacje, to na pewno o tym napiszę. Zapewniam, że dla mnie jako wykładowcy, obecny stan jest także uciążliwy (oceny z e-learningu muszę co semestr przepisywać do WD, drukować  i podpisany protokół odnosić do Dziekanatu!). Mam nadzieję, że jeszcze za mojej kadencji wejdziemy w XXI wiek ;-)

Dla Państwa najważniejsza jest informacja, jak uzyskać dostęp do platformy. Po złożeniu deklaracji (lub jej korekty) w DSM, studenci, którzy uzyskali zgodę Dziekan na dopisanie lub wypisanie się z przedmiotu e-learningowego proszeni są o kontakt z Centrum Rozwoju Edukacji Niestacjonarnej SGH w celu uzyskania dostępu do przedmiotu lub usunięcia zapisu na wykład (dopytam się - ale zrozumiałam, że wystarczy info na maila).

Kontakt:
Centrum Rozwoju Edukacji Niestacjonarnej SGH
Pokój 226 w Gmachu Głównym na II piętrze
Tel. 22 564 97 22
cren@sgh.waw.pl
Dodam jeszcze, że w przypadku zajęć e-learningowych uznajemy jak najbardziej w DSM zgody wykładowców udzielane drogą mailową, ponieważ często są to wykładowcy nieuchwytni w Warszawie (dołączcie po prostu wydruk maila do druku korekty deklaracji).