Pokazywanie postów oznaczonych etykietą magisterka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą magisterka. Pokaż wszystkie posty

2 mar 2016

Nieaktualny status dziekanki... czyli FB rulez

Poniedziałkowy dyżur dziekański. Studentka wchodzi, nawet się nie przedstawia i zaczyna zdenerwowana:

- Pani Dziekan, dlaczego znowu wprowadza Pani zmiany nie informując nikogo?
- A skąd Pani wie o zmianach, skoro nikogo jeszcze nie poinformowałam?
- No bo studenci na fejsie już wiedzą.
(Teraz naprawdę poczułam zaciekawienie!)
- A o czym wiedzą?
- Że znowu skróciła Pani termin składania prac magisterskich.
- A kiedy ostatnio skróciłam?
- Rok temu.
- Nie, rok temu termin został wydłużony o jeden miesiąc i od tego czasu regulamin się nie zmienił.
- Ale teraz go Pani skróciła o 4 miesiące! 
- A mogę wiedzieć, jakim aktem prawnym?
- Właśnie w tym rzecz, że żadnym. Regulamin się przecież nie zmienił.
- No to może termin złożenia pracy też się nie zmienił?
- Jak to nie?! Podobno tak?
- A mogę wiedzieć, jaki termin teraz obowiązuje według fejsa?
- Proszę sobie ze mnie nie żartować - obrusza się studentka - 30 maj.
- Maja - poprawiam odruchowo - A nie 31 maja? Lepiej pasowałby ostatni dzień miesiąca....
(Studentka z zaangażowaniem sprawdza na smartfonie)
- Tak. Faktycznie 31 maja. Czyli Pani o tym wie?! (oskarżycielsko)
- No cóż, teraz już wiem. Bo dotychczas myślałam, że regulaminowo, koniec semestru. A koniec semestru jest we wrześniu.
- To dlaczego na fejsie jest koniec maja?
- Nie wiem. Proszę zapytać autora wpisu.
- A czy mogłaby to Pani sprostować?
- Regulamin już sprostował. Rok temu został opublikowany i mowa jest o końcu semestru. Przyjmujemy, że jest to ostatni dzień drugiego terminu sesji.
- Ale na fejsie jest 31 maja.
Zniecierpliwiona wybucham:
- Dobrze. Skoro tak jest na fejsie, niech będzie 31 maja. Muszę tylko poprosić o zgodę Senat SGH.
(Studentka chwilę milczy skołowana i w końcu wybucha)
- Znowu dowiadujemy się na fejsie. Musi Pani zrozumieć, Pani Dziekan, że my nie mamy obowiązku śledzić mediów społecznościowych.

W tym roku są wybory nowych władz akademickich. Może by tak zgłosić kandydaturę Zuckerberga? Jeśli nie na rektora, to chociaż na dziekana...

A ja odsyłam do staromodnej strony DSM...

29 sty 2016

Ekonomia chorobotwórcza


Studenci, których czeka termin obrony pracy magisterskiej być może zauważyli pewną drobną zmianę. Dotyczy ona dostępności informacji w harmonogramie obron. O ile widać (zazwyczaj z wyprzedzeniem) termin obrony, nazwiska promotora i recenzenta, o tyle nie wiadomo, kto jest egzaminatorem z ekonomii (nie wiem, czy widoczne jest nazwisko przewodniczącego, ale ten pytań nie zadaje). 

Zmiana ta nie jest tymczasowym błędem informatycznym, ale zamierzonym działaniem z naszej strony. Okazało się bowiem, że niektórzy egzaminatorzy z ekonomii działają na Państwa  chorobotwórczo. Oczywiście zdarzają się choroby, czy inne wypadki, także w czasie, gdy wyznaczony jest termin obrony pracy magisterskiej (tu przypominam, że o ile przed wyznaczeniem terminu obrony istnieje możliwość podania swoich preferencji czasowych, po jego wyznaczeniu w zasadzie ie ma możliwości ruchu). Jednak – choć statystyk oficjalnych nie prowadzimy – zauważyliśmy pewną zależność: że prawdopodobieństwo wystąpienia choroby jest większe w przypadku jednych egzaminatorów, a mniejsze w przypadku innych. 

Bardzo zależy nam na tym, aby Państwo zdali egzamin magisterski. Chcemy w związku z tym oszczędzić Państwu niepotrzebnego stresu, a przede wszystkim tych chorób i niedyspozycji. Być może działa tu zasada, o jakiej opowiadał mi niegdyś znajomy profesor – antropolog: aby uchronić swoje nowo narodzone dzieci przed złymi duchami, rodzice nadawali im brzydkie imiona. Dzięki temu złe duchy przelatywały i nie interesowały się nimi. Może część Państwa niedyspozycji działa na tej samej zasadzie – przyciągają je konkretne osoby. 

Zobaczymy, jak teraz będzie – choć i tym razem nie pokusimy się o oficjalne statystyczne badania, pozostawiając wszystko w sferze domysłów. 

16 gru 2015

Absolutoria i magisterki zima 2015/16 - wpis na zamówienie ;-)

Pytania o terminy składania prac magisterskich sypią się już wszystkimi możliwymi kanałami - co zdradza, że regulamin nadal pozostaje dla Państwa ostatnim i najmniej wdzięcznym źródłem informacji. Z regulaminu bowiem wynika jasno i jednoznacznie, że deadline w bieżącym semestrze to 12 lutego (zarazem koniec semestru zimowego). Nie ma żadnych "przedłużeń" i nawet wniosek do dziekan nie pomoże (już prędzej do Rektora, który stoi powyżej regulaminu, ale argumentacja musiałaby go naprawdę zwalić z nóg, żeby się ugiął). 

Jeśli już dzisiaj widzą Państwo, że perspektywa napisania pracy w terminie jest nierealna - to pozostaje wniosek o powtarzanie IV semestru tytułem seminarium magisterskiego. Regulamin nie przewiduje bowiem możliwości przedłużania terminu złożenia pracy o miesiąc czy dwa. Dzisiaj mamy 16 grudnia - ja pisałam swoją magisterkę nieco ponad 2 tygodnie - przyjmując taki standard, każdy z Państwa może napisać kilka prac i to przed upływem terminu! A do DSM wystarczy złożyć tylko jedną ;-)

Przypominam Państwu (podobnie jak latem) o konieczności formalnego przyjęcia pracy przez promotora - proszę więc nie ryzykować, że korzystając z przerwy międzysemestralnej, ucieknie Wam na narty. Proszę ustalić z promotorami, kiedy powinni Państwo podjąć wszelkie wysiłki związane z ukończeniem pracy, wygenerowaniem stosownych dokumentów z systemu Solad, uzyskaniem podpisu od promotora i wycieczką do dziekanatu. 

Na wszelki wypadek przypominam też , że złożenie pracy w dziekanacie wymaga załączenia wspomnianej dokumentacji, a podpis promotora jest nieodzowny, bo to dla dziekan jedyny dowód, że promotor faktycznie przyjął pracę bez zastrzeżeń. Proszę więc nie pytać w mailach (ani w okienkach), czy "wgranie pracy do systemu Solad można uznać za jej złożenie w DSM", albo "czy promotor nie mógłby podpisać pracy już po złożeniu". W obu przypadkach odpowiedź brzmi "nie". 

Warto też pamiętać, że w razie niedotrzymania terminu grozi studentowi skreślenie z listy studentów i ewentualna walka o dyplom będzie wymagała wniosku o wznowienie oraz wniosku o powtarzanie IV semestru tytułem seminarium magisterskiego (oraz bolensej płatności za 12 ECTS).

Ponownie (podobnie jak tutaj) zwracam uwagę, że furtką, jaką stosowała niegdyś SGH (możliwość odpłatnego wznowienia na miesiąc lub kilka miesięcy) od pół roku już nie funkcjonuje, jako niezgodna z prawem (na co - o ironio - zwrócili uwagę sami studenci). Nowe tabele opłat (obowiązujące od października br.) dostosowane zostały do wymagań nowej ustawy i tego typu możliwość została zlikwidowana. 

I jeszcze kilka słów o absolutorium - czyli nieformalnym stwierdzeniu, że student zrealizował wymagany program studiów magisterskich i ma prawo podejść do obrony pracy magisterskiej. W chwili, kiedy składają Państwo swoje prace magisterskie w DSM nie sposób "na szybko" upewnić się, czy absolutorium zostało zrealizowane. Dlatego w przeciągu kilku dni od złożenia pracy asystentka toku weryfikuje konto studenta i ustala, czy przypadkiem nie brakuje jakiegoś przedmiotu kierunkowego. W kilku przypadkach w tym roku okazało się, że (po zmianie kierunku studiów) student zapomniał o - bagatelka - 23 ECTS-ach! Sypią się wtedy żarliwe prośby do asystentki toku, do dziekanów, rektorów i wszystkich świętych, żeby jednak, a może, w drodze wyjątku, tylko tym razem itp. Dlatego serdecznie proszę, żeby samodzielnie weryfikować sobie absolutoria, albo przed złożeniem pracy wpaść do DSM i skonsultować stan swoich studenckich dokonań. W przeciwnym razie, już po złożeniu pracy w dziekanacie asystentka toku może wyciągnąć różne niespodzianki, które nie tylko przesuną obronę w czasie, ale mogą nawet zaowocować koniecznością powtarzania IV semestru.

16 paź 2015

Długo wyczekiwane Konwersatorium ekonomiczne!

Mamy dobrą informację dla studentów przezornych – dzięki zgodzie JM Rektora, nadzwyczajnym wysiłkom (pro)dziekanów DSM, w szczególności doświadczeniu i wiedzy merytorycznej dr. Próchniaka - równo za miesiąc rusza Konwersatorium ekonomiczne (KE), którego celem jest usystematyzowanie wiedzy z ekonomii przed przystąpieniem do obrony pracy magisterskiej. Wychodzimy w ten sposób już po raz drugi naprzeciw oczekiwaniom studentów – i tych, którzy są na IV semestrze i spostrzegli nagle, że nie do końca wierzą studenckim opracowaniom zagadnień na egzamin, jak i studentów, którzy studiują w SGH ukończywszy wcześniej kierunek nieekonomiczny. 

KE (sygn. 238870-0479) ma wymiar 30 godz. dydaktycznych i wartość 3 ECTS, prowadzone będzie przez zespół ekonomistów pod kierownictwem dr. M. Próchniaka. Sygnatura i ECTS oznaczają, że od tego semestru KE traktowane jest jako pełnoprawnie realizowany przedmiot kończący się egzaminem (na ocenę), co oznacza, że osoby, które nie zaliczą „KE”, nie uzyskają zaliczenia semestru (nie jest to zarazem równoznaczne z zaliczeniem 1/3 egzaminu magisterskiego!). Chodzi o to, aby uniknąć przypadkowych słuchaczy, którzy nie zamierzają wykorzystać dostarczanej wiedzy. 

I tu kolejna informacja – w semestrze zimowym 2015/16 w KE uczestniczyć może maksymalnie 50 osób ze względu na nadzwyczajny tryb uruchomienia przedmiotu i problem z dostępnością auli wykładowych. Z tego względu pierwszeństwo w zapisach mają studenci IV semestru studiów. Deklaracje mogą jednak składać także studenci I semestru SM, którzy ukończyli studia licencjackie poza SGH. W miarę dostępności miejsc rozważone będą kandydatury absolwentów przygotowujących się do obrony. Prawo udziału w zajęciach przysługuje studentom wszystkich trybów studiów. 

W obecnym semestrze zajęcia rozpoczną się w połowie listopada według następującego planu: 
  • 16 listopada 2015 r.: 17:10-19:45 (3 godz.); 
  • 19 listopada 2015 r.: 15:20-17:00 (2 godz.); 
  • 23 listopada 2015 r.: 17:10-19:45 (3 godz.); 
  • 26 listopada 2015 r.: 15:20-17:00 (2 godz.); 
  • 30 listopada 2015 r.: 17:10-18:50 (2 godz.); 
  • 3 grudnia 2015 r.: 15:20-17:00 (2 godz.); 
  • 7 grudnia 2015 r.: 17:10-18:50 (2 godz.); 
  • 10 grudnia 2015 r.: 15:20-17:00 (2 godz.); 
  • 14 grudnia 2015 r.: 17:10-20:40 (4 godz.); 
  • 21 grudnia 2015 r.: 17:10-20:40 (4 godz.); 
  • 4 stycznia 2016 r.: 17:10-18:50 (2 godz.); 
  • 7 stycznia 2016 r.: 15:20-17:00 (2 godz.). 

Z uwagi na późną rekrutację na zajęcia – w tym semestrze zapisy będą odbywać się ręcznie w Dziekanacie Studium Magisterskiego. Deklarację uczestnictwa w zajęciach można pobrać ze strony DSM i po wypełnieniu złożyć osobiście do 30 października br. Lista osób zakwalifikowanych na przedmiot zostanie wywieszona w gablocie przed DSM oraz na stronie www najpóźniej 9 listopada 2015 r.

5 lut 2015

Prawo jazdy z ekonomii

Na temat rosnącej oblewalności egzaminu magisterskiego (głównie z części ekonomicznej) pisujemy sporo już od dłuższego czasu. Niestety nasze biadolenie ani trochę nie przekłada się na poważniejsze traktowanie tego przedmiotu, co zdumiewa mnie szczególnie, kiedy delikwent(ka) oblewa egzamin magisterski po raz drugi, wykładając się na bardzo prostych pytaniach (których lista jest "wywieszona" na stronie DSM i nie jest ani trochę tajemnicza!). Rekordzista podchodził do obrony 5 razy - niedługo osiągniemy oblewalność na poziomie egzaminów na prawo jazdy...

Jedną z przyczyn niepowodzenia (poza przekonaniem, że "obrona to formalność") jest duży odstęp czasu dzielący ostatnie egzaminy z ekonomii na studiach licencjackich i termin obrony. Inny powód, to trudność w samodzielnym nadrobieniu zaległości, jeśli student trafił do SGH po studiach humanistycznych, przyrodniczych lub technicznych.

Z tego względu dr Mariusz Próchniak (Pełnomocnik Dziekan SM i zarazem jeden z egzaminatorów z ekonomii) podjął się niełatwego zadania opracowania specjalnego Konwersatorium ekonomicznego, które będzie zorganizowane po raz pierwszy w nadchodzącym semestrze. Zależnie od skali zainteresowania i zaangażowania (czyt. faktycznego uczestnictwa w zajęciach!) studentów JM Rektor SGH podejmie decyzję, czy Konwersatorium pozostanie na stałe elementem oferty dydaktycznej SGH.

Celem Konwersatorium jest usystematyzowanie wiedzy i powtórzenie wybranych zagadnień z ekonomii. Tylko wybranych, ponieważ Konwersatorium obejmuje 30 godz. wykładów. Zajęcia będą odbywać się w wybrane wtorki semestru letniego bieżącego roku akademickiego od godz. 17:10 w blokach 3- lub 4-godzinnych według następującego harmonogramu: 

3 marca 2015 r. 3 godz. 17:10 - 19:45 
10 marca 2015 r. 3 godz. 17:10 - 19:45 
17 marca 2015 r. 4 godz. 17:10 - 20:40 
31 marca 2015 r. 3 godz. 17:10 - 19:45 
14 kwietnia 2015 r. 4 godz. 17:10 - 20:40 
5 maja 2015 r. 3 godz. 17:10 - 19:45 
19 maja 2015 r. 3 godz. 17:10 - 19:45 
26 maja 2015 r. 4 godz. 17:10 - 20:40 
2 czerwca 2015 r. 3 godz. 17:10 - 19:45

Pierwszeństwo w zapisach na Konwersatorium będą mieli studenci IV semestru (przygotowujący właśnie swoje prace mgr) oraz osoby, które wznowiły się po skreśleniu z powodu nie złożenia pracy magisterskiej w terminie (podkreślam, które wznowiły się - a więc odzyskały prawa studenckie!). Oferta dotyczy wszystkich trybów studiów (także sobotnio-niedzielnych i popołudniowych).

W bieżącym semestrze konwersatorium - decyzją JM Rektora SGH - jest nieodpłatne, ale nie jest zaliczane do programu studiów na żadnym kierunku (w szczególności nie można wnioskować o uznanie tego przedmiotu na poczet żadnego kierunku tytułem brakujących ECTS). 

Osoby zainteresowane uczestnictwem w Konwersatorium proszone są o osobiste zgłoszenie się do sekretariatu Dziekanatu Studium Magisterskiego w celu zapisania się na listę i podpisania deklaracji uczestnictwa w zajęciach (w przypadku studentów sobotnio-niedzielnych jest możliwość zapisania się na zajęcia i podpisania deklaracji uczestnictwa u asystentek toku w trakcie sobotnich dyżurów).

OBY POMOGŁO!!!!

28 sty 2015

Zapracowani a kwestia narciarska


Zacznę od obszernego cytatu z pytania, jakie zostało skierowane za pośrednictwem FB:

"Przestudiowałem zarówno regulamin na stronie SGH oraz posty na blogu i mimo wszystko nie znalazłem odpowiedzi dot. mojego problemu. Praca mgr napisana, do SOLADu wrzucona (wczoraj) - wszystko zgodnie z harmonogramem jedynie podpisu promotora brakuje (wyjazd, powrót w lutym). Asystentka toku stwierdza arbitralnie, że bez podpisu nie mam po co przyjeżdżać na uczelnię i składać pracy - muszę złożyć podanie o przedłużenie terminu i dopiero z pełnym kompletem dokumentów mogę się przy okienku pojawić. Czy faktycznie konieczne jest pisanie dodatkowego podania podczas gdy wszystko jest gotowe?"

Oczywiście odpowiedź na FB już została zamieszczona, ale ponieważ pytania podobnej treści powtarzają się także w mailach - konieczny okazuje się wpis na blogu. (Dodam, że niektóre zapytania są bardzo roszczeniowe - najciekawsze sformułowanie: "Ja zasuwam przy pisaniu pracy, żeby zdążyć przed końcem stycznia, a promotor sobie jedzie na narty i uważa, że reszta to mój problem!").

Otóż nawiązując do pierwszego cytatu - lektura wymienionych źródeł okazała się mało wnikliwa, ponieważ tak regulamin, jak i dwa wpisy na blogu (ten i ten) poświęcone regulaminowemu terminowi składania prac magisterskich, a ponadto także felieton w styczniowym numerze "Gazety SGH" (na str. 5) jasno rozróżniają "złożenie pracy" od wszelkich innych sugerowanych przez studentów form substytucji tego aktu (typu: wgranie do Solad-u, ukończenie, napisanie, dostarczenie promotorowi etc.). 

Złożenie pracy w Dziekanacie wymaga z kolei uprzedniego jej opatrzenia podpisem promotora, bez którego nikt w Dziekanacie nie jest w stanie stwierdzić, czy praca faktycznie została napisana samodzielnie, "trzyma fason" (poziom mgr) i nie budzi żadnych wątpliwości opiekuna naukowego. 

Podpisaniu pracy towarzyszy podpisanie pozostałych dokumentów (wygenerowanych z systemu Solad) - w tym arkusza z oceną, która jest ważnym składnikiem średniej trafiającej na dyplom. Jeżeli student przyniesie swoje opus magnum bez podpisu promotora i pozostałych wymienionych załączników, to złożony wydruk ma status bliżej nieokreślonego maszynopisu, który na pewno nie może się stać przedmiotem żadnego postępowania (w tym dopuszczenia do obrony).

No to mamy wyjaśnioną sprawę biurokratycznego żądania podpisu promotora. Pozostaje kwestia bezczelnych wyjazdów na narty, wspomnianych w drugim cytacie. Cóż - organizacja roku akademickiego jest opublikowana na stronie SGH i na naszym blogu (w osobnej zakładce) a okres przerwy międzysemestralnej zwyczajowo traktowany jest... jako okres przerwy międzysemestralnej (ten zapis nie dotyczy dziekanatów :-(

Jeżeli student (który wedle wszelkiego prawdopodobieństwa w przyszłości może parać się zarządzaniem własną firmą, albo co gorsza - polską gospodarką) ma jakieś pojęcie o planowaniu (a po 10 semestrach studiów powinien mieć...), to powinien uwzględnić nie tylko czas na własne męki twórcze, ale także męki promotora czytającego pracę, czas na ew. poprawki oraz wymogi proceduralne (w tym kolekcjonowanie dokumentów i podpisów). Jeśli tego nie zrobił, to trudno obciążać odpowiedzialnością promotora, który korzysta z przysługującego mu urlopu.

Pozostaje kwestia "arbitralnie" wypowiadającej się asystentki toku, która sugeruje złożenie wniosku o przedłużenie terminu złożenia pracy magisterskiej, podczas gdy "wszystko jest gotowe". No cóż - najwyraźniej nie wszystko. A sugestia asystentki wydaje się najwłaściwsza zważywszy, że nawet najbardziej zapominalscy mogą dzięki temu zyskać cały miesiąc i uniknąć skreślenia z listy studentów. Nie widzę tu miejsca na pretensje...

8 gru 2014

Prezent od Dziekanatu

fot. S. Depolo
Nieraz pisałyśmy o tym, jak staramy się dla Państwa stawać na głowie i wykonywać inne czynności akrobatyczne. Czasami kwitują to Państwo stwierdzeniem, że i tak w korporacji pracuje się ciężej (jak choćby tu w komentarzach), ale mam nadzieję, że jednak to Państwo dostrzegają. Tym razem akrobatyka dotyczy zbliżających się Świąt. Stajemy na głowie, aby jak największa liczba studentów obroniła się jeszcze w 2014 roku.
W związku z ostatecznym wejściem w życie nowego (w zasadzie obecnego, bo już nie tak nowego) Regulaminu studiów pod koniec września posypały się skreślenia związane z niezłożeniem na czas pracy magisterskiej. Zaraz po fali skreśleń nastąpiła fala mobilizacji, której efektem była fala wznowień. Biorąc pod uwagę czas na napisanie recenzji i procedury związane z przygotowaniem pracy do obrony, kulminacja fali kolejnej - obron - przypadła na grudzień.

Nigdy dotąd, a przynajmniej jak wynika z obrazka, nigdy w ciągu ostatnich pięciu lat, nie było w DSM aż tylu obron prac magisterskich. Zamiast dwa razy w tygodniu, komisje tworzone są w zasadzie prawie każdego dnia, nierzadko zdarzają się dwie równoległe, a czasami nawet trzy równoległe. Wówczas jedna z komisji urzęduje w pokoju dziekańskim (to również a propos akrobatyki, ponieważ wówczas Dziekani urzędują w przedpokoju, a dodatkowo wchodzący i wychodzący studenci, promotorzy i recenzenci wywołują pewien chaos komunikacyjno-administracyjny).
Dużo komisji to dużo pracy. Na biurku Kierownik Kasi Zając piętrzą się stosy prac. Prace do obrony trzeba ułożyć pod promotora - tzn. jeżeli dany promotor ma kilka prac stara się wszystkie wyłuskać (i to dosłownie, bo jest to proces złożony; Asystentki toku prowadzą różnych studentów, również mają swoje stosy prac; czarodziejskiej kuli służącej do odgadywania ile prac promotora X znajduje się w danym momencie w Dziekanacie i gdzie brak). Kolejną ekwilibrystyką jest dopadnięcie egzaminatora z ekonomii. O ile nie ma problemu z przewodniczącymi (bo się zgłaszają i jest ich wielu) i promotorami (bo być muszą), egzaminatorów z ekonomii jest kilku i nie zawsze mają cały dzień wolny, aby spędzić go na obronach. Dalej trzeba reagować na tzw. żywioł - zamiast wziąć honorowo sprawy w swoje ręce promotor je rozkłada, mówiąc że nie ma recenzenta i nie wie, skąd znaleźć zastępstwo, albo student się nie pojawia na obronie, nikogo o tym nie informując, albo [tu można wpisać dowolne zrządzenie losu]. Nieczęsto, ale zdarza się, że obrony zaczynają się o 7:00, bo student bądź promotor nie mogą inaczej i wtedy Pani Kasia wciska ich na siłę do grafiku. Bywa, że z tego samego powodu obrony trwają do 17:00, albo i dłużej.
Tym bardziej ponawiam apel (groźbę?) sprzed kilku dni. I mam nadzieję, że dla większości magistrantów to będą jednak udane Święta :)

Współpraca statystyczna: mgr inż. Katarzyna Zając

30 wrz 2014

Magisterka - opinia prawna - nareszcie....

Dzisiaj rano otrzymałam wreszcie opinię prawną, ale natłok spraw w DSM spowodował, że blog musiał czekać na krótką chwilę wytchnienia (?). 

Po kolei wyjaśniam dalsze kroki i możliwości, jakie pozostawiono mi i studentom, którzy nie złożyli w terminie pracy magisterskiej:
  • osoby, które nie złożyły pracy w wymaganym (sierpień) ani przedłużonym (wrzesień) terminie podlegają bezwzględnie skreśleniu (najpierw wysyłamy ostrzeżenie, potem informacje o skreśleniu zgodnie z procedurą opisaną w regulaminie)
  • informację o skreśleniu otrzymuje również promotor, który ma prawo odmówić wówczas dalszej współpracy do czasu aż:
  • skreślony student zawnioskuje o wznowienie na dzień obrony pracy magisterskiej (taki dokładnie tytuł wznowienia należy umieścić we wniosku do Dziekan SM)
  • wznowienie oznacza prawo do konsultacji z promotorem i wiąże się z jednorazową opłatą administracyjną (200zł) oraz opłatą za dodatkowe konsultacje dotyczące pracy dyplomowej (300 zł za każdy rozpoczęty miesiąc konsultacji).
Innymi słowy, od momentu wznowienia uzyskują Państwo przywileje studenckie (legitymacja, prawo do korzystania usług dydaktycznych i administracyjnych etc.). Przywileje te ulegają przedłużeniu z każdym kolejnym opłaconym miesiącem, ale nie dłużej niż przez 6 miesięcy od planowego zakończenia studiów. Po tym okresie student podlega ponownie skreśleniu, zarówno jeśli nie złoży pracy magisterskiej, jak i wtedy, gdy przystąpi do obrony, ale nie zda egzaminu magisterskiego.

W razie tak fatalnego obrotu spraw (ale o to trzeba się naprawdę postarać) pozostaje już wyłącznie możliwość wznowienia studiów na ostatnim semestrze w trybie par. 66 ust. 2 Regulaminu i naliczana jest wówczas opłata za powtarzane seminarium dyplomowe w wysokości 150 zł za 1 ECTS (seminarium liczy 12 ECTS).

W związku z powyższym proszę nie składać wniosków o kolejne przedłużenie terminu złożenia pracy (dzisiaj odrzuciłam 46 takich podań!), ponieważ przedstawiony powyżej tok postępowania obowiązuje tak mnie, jak i każdego studenta (oraz promotora).

Dodam jeszcze, że teoretycznie istnieje możliwość wznowienia na jeden tylko miesiąc, w którym odbędzie się obrona. Taka możliwość istnieje zarówno wtedy, kiedy Państwo uwiną się z pisaniem pod rzetelną opieką promotora (i zdąż w tym np. już w październiku), jak i wtedy, gdy zdecydują się Państwo pisać pracę samodzielnie (bez prawa do konsultacji) i wznowią się dopiero na ten miesiąc, kiedy praca będzie gotowa do złożenia i obrony. Oczywiście pod warunkiem, że po kilku miesiącach od skreślenia promotor zechce ni stąd ni zowąd z Wami rozmawiać na temat pracy, której wcześniej nie konsultował. 

Mam nadzieję, że powyższy wywód rozwiał wszystkie Państwa wątpliwości. Opinia prawna jest oczywiście do wglądu w Dziekanatach (te same zasady obowiązują w DSL).

Wszystkie asystentki toku zostały dzisiaj poinformowane o procedurze i osoby, które nie czytują bloga mogą wypytać o nie wprost w DSM.

Tak czy owak - proszę pisać. Szybko.

13 wrz 2014

Zamieszanie wokół magisterki

Zasypują mnie Państwo pytaniami o ew. losy tych, którzy nie złożyli w terminie (i co więcej już wiedzą że nie złożą także we wrześniu) prac magisterskich. Zgodnie z obowiązującymi regulacjami (regulamin studiowania plus Ustawa o szkolnictwie wyższym) poza tym jednym przedłużeniem (do końca września) nie ma więcej możliwości przedłużania terminu złożenia pracy.

Niezłożenie pracy w terminie oznacza skreślenie studenta: najpierw wysyłamy ostrzeżenie o grożącym skreśleniu, a następnie informację o skreśleniu. (Tu mizerna, ale jednak, podpowiedź, że daje to Państwu jakieś dwa tygodnie zwłoki).

Większym problemem jest dla mnie odpowiedź na pytanie, co dalej. Dotychczas (na mocy starego regulaminu) istniała możliwość odpłatnego wznowienia na czas obrony lub powtarzania IV semestru (w praktyce samego seminarium magisterskiego), ale sąd odrzucił obie te formy jako niezgodne z Ustawą. Sąd dopuszcza wyłącznie powtarzanie całego semestru, a nie samego seminarium - przyznam, że zaskoczyła mnie ta interpretacja, skrajnie niekorzystna dla studentów :-(

Wystosowałam zapytanie do Radców prawnych SGH, jaki mamy przyjąć tryb postępowania wobec skreślonych studentów, którzy jednak zechcą złożyć pracę i przystąpić do egzaminu magisterskiego. Jak tylko otrzymam odpowiedź - dam znać na blogu i roześlę też informację na konta studentów IV semestru.

Osoby, które nie wnioskowały nawet o przedłużenie terminu do końca września, proszę pilnie aby to uczyniły. Od poniedziałku zaczyna się procedura skreśleń - dłużej nie mogę już zwlekać i tak odczekałam do połowy września, a informacja została rozesłana na Państwa konta jeszcze w lipcu.

No i proszę szybko pisać - dwa tygodnie to naprawdę sporo czasu!

13 maj 2014

Prace magisterskie: konkurs i budzenie

Zgodnie z tytułem najpierw informacja o nowym konkursie na pracę magisterską dotyczącą promocji Polski (organizatorzy: Fundacja Polskiego Godła Promocyjnego „Teraz Polska", Polska Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych SA, Polska Organizacja Turystyczna oraz Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości). 

Na laureatów czekają nagrody pieniężne - o łącznej wartości ok. 50.000 zł., publikacje, a także praktyki i staże. Więcej na temat konkursu przeczytacie na stronie Polskiej Organizacji Turystycznej

Z tym wątkiem nieuchronnie wiąże się mniej pogodna sprawa, czyli budzenie śpiochów i przypomnienie o zasadach regulaminu, zgodnie z którymi aktualni studenci IV semestru mają czas na złożenie pracy magisterskiej do końca sierpnia br

Co prawda zapis ten został zawarty w regulaminie ponad 2 lata temu, ale dopiero teraz kończy studia I generacja studentów, którzy rozpoczęli studia wraz z jego wejściem w życie. Dotychczasowe roczniki studiowały na mocy tzw. przepisów przejściowych, kiedy można było (słono!) opłacać przedłużenie terminu złożenia pracy.

Obecny rocznik może wnioskować o nieodpłatne przedłużenie terminu złożenia pracy do końca września (czyli do końca regulaminowego czasu trwania studiów), ale jeśli okaże się, że ten termin był niewystarczający - student podlega skreśleniu i może co najwyżej ubiegać się o wznowienie i zgodę na powtarzanie IV semestru tytułem seminarium (opłata zależy oczywiście od kształtu umowy, jaki dany student podpisał z SGH - zazwyczaj odpowiada to opłacie za 12 ECTS-ów seminarium magisterskiego).

Nieobecność promotora w czasie urlopu (np. w sierpniu) niestety nie może być traktowana jako "Act of God" i usprawiedliwienie spóźnienia. Na napisanie pracy mgr. każdy z Was ma 2 semestry, więc koniecznie proszę pamiętać o takim rozłożeniu pracy, żeby nie okazało się, że jakimś dziwnym zrządzeniem losu powstała ona akurat w czasie urlopu promotora i nie została w związku z tym sprawdzona ani przyjęta. Tym, którzy faktycznie teraz dopiero się obudzą, radzę pilny kontakt z promotorem i ludzką rozmowę, celem ustalenia, kiedy będzie dostępny i jak można ułożyć dalszą współpracę.

29 mar 2014

Za co by Was tu skreślić...?

To pytanie na dobre zacznie mnie nurtować w sierpniu, ale liczę na to, że jeśli  odpowiednio wcześnie zwrócę Wam uwagę na pewien absurd regulaminowy, to przynajmniej część studentów zdoła uniknąć przedziwnej pułapki. W przeciwnym razie niektórzy z Was posłużą za króliki w eksperymencie, który w niewiarygodny sposób utrudni życie już nie tylko studentom i Dziekance, ale także (a może przede wszystkim) Rektorowi.

Rzecz dotyczy studiujących aktualnie na IV semestrze, czyli kończących studia, a tym samym zobowiązanych złożyć w bieżącym semestrze prace magisterskie. Pechowo jest to zarazem pierwszy "rzut" studentów, którzy kończą studia pod rządami nowego regulaminu, a ten zakłada obowiązek złożenia pracy na miesiąc przed końcem semestru (dotychczas deadline przypadał na koniec semestru, czyli koniec II terminu sesji).

Gdzie tkwi ta perfidna pułapka?
Otóż brak złożenia pracy mgr w regulaminowym terminie oznacza wg regulaminu konieczność skreślenia studenta. Teoretycznie ten sam regulamin daje prawo dwukrotnego zdawania egzaminów. Jednak II termin sesji przypada we wrześniu, a prace mgr należy złożyć do końca sierpnia. Skreślenie studenta oznacza pozbawienie go wszelkich praw (w tym prawa do studiowania, zdawania egzaminów, a nawet... wnioskowania o przedłużenie terminu złożenia pracy magisterskiej). 

Po dwóch latach odsiadki w dziekanacie wiem, że ok. 40% studentów nie składa pracy w terminie, a około 30% poprawia przynajmniej jeden egzamin. Ci którzy w porę ockną się i jeszcze w sierpniu złożą wniosek o zgodę na przedłużenie terminu złożenia pracy, nie utracą statusu studenta i spokojnie podejdą do sesji w kampanii wrześniowej, jeśli zajdzie taka potrzeba. 

Niestety z mojego doświadczenia wynika też, że większość osób uzmysławia sobie fakt niezłożenia pracy dopiero wtedy, kiedy odbiera informację o grożącym skreśleniu. Szybka reakcja (czyli złożenie wniosku o przedłużenie terminu złożenia pracy) uratuje im skórę i prawo do egzaminów poprawkowych we wrześniu. Z pozostałymi będzie problem...

Problem polega na tym, że skreślony student nie będzie mógł zdawać egzaminów. A skreślenie z powodu niezłożenia pracy jest obligatoryjne a nie fakultatywne (czyli nie zależy od skali złośliwości dziekana, lecz jest nieuchronnym skutkiem prawnym). Nawet jeśli potem student zawnioskuje o wznowienie - to będzie zapewne już po sesji. Ponieważ egzaminu nie zdał - powinien poprawiać semestr (po IV semestrze nie ma wszak warunków). Ale egzaminu nie zdał, bo nie był studentem. Zacznie się kołowrotek odwołań, który niechybnie wciągnie samego JM Rektora...

Na razie zamierzam łamigłówkę przekazać Zespołowi Radców Prawnych, którzy wypracowali te cuda, nie będąc najwyraźniej świadomymi, jak działa brać studencka (jeden z prawników zapytał mnie kiedyś, czy jestem w stanie przypomnieć sobie jakieś przypadki studentów, którzy nie złożyli pracy w terminie. Na wieść, że zależnie od semestru może to być nawet 200 osób - po prostu oniemiał).

Oczekując na oświecenie, wolę zawczasu zaapelować do czwartaków o dołożenie wszelkich starań, żeby w terminie złożyć pracę magisterską w DSM. "Złożyć pracę", to nie znaczy "skończyć pisać" - pamiętajcie, że w czasie wakacji kontakt z promotorem może być trudny lub niemożliwy, a praca bez podpisu opiekuna naukowego nie zostanie przyjęta w dziekanacie.

Tłumaczenie, że "przecież promotora nie ma w Warszawie" to słaby argument, choć obawiam się, że nieuchronny. Zawczasu uprzedzam, że planowanie pracy, konsultacji z promotorem i pozyskania jego parafy, to zadanie studenta (mam nadzieję - przyszłego menedżera). Dobrze jest też uzgodnić z promotorem, kiedy wybiera się na urlop i czy ewentualnie można liczyć na jego wsparcie w lipcu lub sierpniu. 

Jeśli nie - składajcie prace w czerwcu. Napisałam i obroniłam dwie prace magisterskie, a wypromowałam ponad 200, więc wiem, że to jest robota, z którą spokojnie można uwinąć się od dzisiaj do końca maja. Dla opornych zostaje jeszcze czerwiec - a więc ciągle jeszcze spory zapas. No chyba, że ktoś lubi eksperymenty prawne...

18 lis 2013

Praca magisterska - ad meritum

Szanowni Studenci - odkąd zostałam dziekanem przeżywam prawdziwy najazd jeśli chodzi o liczbę chętnych do pisania prac licencjackich i magisterskich. Przypuszczam, że chodzi o złudną nadzieję, że u Promotorki-Dziekanki łatwiej będzie w razie czego przedłużyć sobie to i owo, albo uniknąć płatności za nieterminowe złożenie pracy.

Komentować tego nawet nie zamierzam, bo nigdy nie hołdowałam zasadzie, że najciemniej pod latarnią. Na seminaria nie przyjmuję nie ze złośliwości, ale dlatego, że NIGDY nie prowadzę więcej niż 10 prac rocznie. Po prostu mierzę zamiary na swoje siły, dość mocno zresztą ograniczone przez DSM.

Wyjątek jestem w stanie zrobić wyłącznie w trzech przypadkach: 
  • prace w języku ros. lub ang. (wiem, że jest kłopot z promotorami - szczególnie w tym pierwszym przypadku)
  • prace poświęcone miernikom innowacyjności (podkreślam - miernikom! - a nie bełkotowi nt. innowacyjności w ogóle)
  • prace poświęcone zastosowaniu nowych mediów w marketingu (rzucam temat szeroko i ogólnikowo, ale chodzi o wykorzystanie koncepcji grywalizacji, crowdsourcingu, zastosowanie analizy big data w marketingu etc.). Szczegóły do ustalenia na konsultacjach.
Ostatni z wymienionych tematów pojawi się na jutrzejszym spotkaniu branżowym i spędza mi sen z powiek, jako zagadnienie któremu warto byłoby poświęcić porządną pracę doktorską. Podwójnie chętnie zapraszam więc osoby, które poza magisterium planują doktorat w SGH.

Jeżeli ktoś realizuje podobną problematykę w ramach seminariów (mgr lub dr) u innych wykładowców - poproszę o informację, bo chętnie sobie poczytam :-)

12 paź 2013

Feniksy, zombie i rosyjski - czyli nowy, dobry rok :-)

Niezależnie od roli Dziekanki i wpływu na przedłużanie terminu złożenia prac magisterskich, bywam też nieszczęsnym promotorem prac, które niby się piszą... ale latami! Jak zwykle na początku semestru pojawiają się na seminarium synowie i córy marnotrawne, którym udało się uzyskać "przedłużki" (ostatnio rozpatrywałam wniosek o "przedłużkę pracy magisterskiej" - po prostu perełka!) i domagają się natychmiastowej pomocy w napisaniu pracy, bo inaczej "dziekanat każe im płacić".

Owszem - każe. Może nie tyle dziekanat, co Dziekan, a ściślej mówiąc, osobiście przez studenta podpisana umowa, która jasno formułuje zasady i wysokość odpłatności. Odpłatność pojawia się także w sytuacji, gdy student został wznowiony po uprzednim skreśleniu z powodu niedotrzymania terminu złożenia pracy, o czym szerzej była mowa we wpisie: Magisterka po skreśleniu.

Jednak wysokość opłat nie powinna być traktowana jako element szantażu emocjonalnego wobec wrażliwych promotorów. Fakt, że student w wyznaczonym czasie nie zdążył napisać pracy (lub nawet nie zabrał się za pisanie) jest przede wszystkim jego własną winą. Jeśli jest inaczej (brak kontaktu z promotorem, jego wyjazd, choroba i inne zdarzenia utrudniające współpracę) należało dokonać zmiany promotora (o co można wnioskować u Dziekana).

Z drugiej strony, promotor, do którego zgłasza się nagle dawno nie widziany student, obwieszczając "musimy się sprężać - mam tylko miesiąc!" - powinien jasno dać do zrozumienia studentowi, że czas pracy zależy przede wszystkim od wysiłku autora. Podkreślam też fakt, że promotor ma prawo zażądać od studenta okazania zgody dziekana na przedłużenie terminu złożenia pracy magisterskiej lub zgody na wznowienie studiów po skreśleniu. Tak jak pisałam prawie rok temu: można prowadzić pracę magisterską dowolnie wybranej osoby (także przygodnie spotkanego pana na ulicy), ale nie można oczekiwać, że dziekan uzna prawa danego pana z ulicy do obrony tylko dlatego, że promotor pomógł temu panu napisać pracę. Nie można też żądać wynagrodzenia (godziny do pensum) za prowadzenie pracy magisterskiej takiego pana...

Studenci wracający po skreśleniu lub uzyskujący przedłużenie są jak zombie lub jak feniksy. Ci pierwsi wpijają się w promotora, zasypują mailami, dręczą po nocach, bo w ciągu miesiąca chcą nadrobić długie miesiące nieróbstwa. Ci drudzy objawiają się nagle z gotową pracą, która ani razu nie została skonsultowana, prosząc... o przyjęcie, bo już wgrali pracę do Soladu! Taki przypadek miał miejsce właśnie na początku bieżącego semestru - na szczęście Pani Promotor przytomnie zwróciła się do Dziekana zanim uległa presji podopiecznej.

Przestrzegam studentów i promotorów przed obiema formami szaleństwa...

Jako że wypłynął temat magisterki - widać stale nie dość wałkowany - to dodam jeszcze, że studenci zamierzający pisać prace w języku obcym mają do tego prawo (po złożeniu pisemnego wniosku i uzyskaniu zgody dziekana). Ostatnio wypłynęła kwestia pracy w jęz. rosyjskim (sama chętnie bym taką poprowadziła :-) - pojawiła się wątpliwość, czy praca może być zweryfikowana w systemie antyplagiatowym. Tak, może. Solad rozpoznaje teksty pisane cyrylicą i zestawia z zasobami Internetu oraz zasobami wgranymi do systemu. Utrudniona jest jedynie weryfikacja powtarzalności treści z polskimi aktami prawnymi, które (oby zawsze) wydawane są przecież w języku polskim. Sadzę jednak, że w tym zakresie możemy zaufać promotorowi, który potrafi ocenić prawidłowość cytowań i rozpoznać zapożyczenia z takiej czy innej ustawy.

Poza znużeniem moimi własnymi zombie (feniksów w tym roku nie mam) muszę jednak przyznać, że ten rok akademicki rozpoczęłam z fantastycznymi studentami (dotyczy to wszystkich moich wykładów uruchomionych w tym semestrze). Nigdy jeszcze nie zebrałam tak aktywnych i chętnych do współpracy grup. Może pomógł mi reset na początku semestru (dziękuję Pani Dziekan Górak-Sosnowskiej, która trwała wtedy na placu boju) - a może po prostu wspaniale łapie się oddech na zajęciach po nużących godzinach w biurze dziekanatu :-)

PS: dziękuję za wspaniałe kwiaty od studentów podpisanych jako "blogomaniacy" :-) Kwiaty dotarły za mną do domu!

9 paź 2013

Zgłoszenie seminarium - granice tolerancji

Sypią się pytania o to, jak bardzo poważnie należy traktować dwutygodniowy termin zgłoszenia seminarium magisterskiego w DSM. Zwłoka wynika z różnorakich przyczyn, niekoniecznie niedbalstwa studenta. Często chodzi o trudność w "złapaniu" wykładowcy, który powinien podpisać się na zgłoszeniu, wyrażając w ten sposób zgodę na opiekę naukową nad magistrantem.

Często jednak okazuje się, że student jest zaskoczony, że "to już" i nie poświęcił ani chwili przed wakacjami na przemyślenie, co chciałby pisać i pod czyją opieką - w takim przypadku dwa tygodnie faktycznie mogą się wydać zbyt krótkim okresem...

Staram się ze zrozumieniem podchodzić do studenckich wyjaśnień. Przebojem tego sezonu jest wyjaśnienie, że studentka chciałaby najpierw ustalić z chłopakiem, czy już zabrać się za pracę magisterską, czy najpierw wezmą ślub (a on się nie może zdecydować). Czasem myślę, że to naprawdę, jakiś matrix. No bo jak ludzie mogą wymyślać takie rzeczy?

Pomijając fakt, że ślub i praca magisterska w mojej opinii nie stanowią wartości konkurujących, ani substytucyjnych, lecz kompatybilne, pozostaje zastanowić się, ile czasu mogę dać młodym kochankom na przemyślenie powyższej kwestii.

Deadline, jaki narzuciłam studentom nie wynika wprost z regulaminu, ale przeciąganie sprawy w nieskończoność może mieć poważne skutki - aż po ryzyko skreślenia z listy studentów. Wynika to z faktu, że po gorączce pierwszych tygodni października, asystentki toku zaczną lada chwila spokojnie przeglądać konta studentów i wyłaniać tych, którzy nie zgłosili właściwej liczby ECTS do realizacji w nadchodzącym semestrze. Brak zgłoszenia seminarium oznacza mniejszą niż wymagana liczba ECTS i tym samym staje się regulaminową podstawą do skreślenia (§ 27 ust. 7).

Im solidniej i sprawniej pracuje dana asystentka toku, tym większe ryzyko, że przed końcem października uwinie się z innymi sprawami i zacznie rozliczać dokonania studentów w zakresie deklaracji semestralnych. Dlatego radzę studentom, którzy z różnych powodów się spóźniają z decyzją, aby przynajmniej dali znać swoim asystentkom toku, że jest jakiś problem i uzgodnili z nimi, ile czasu jeszcze potrzebują. Jeśli to będzie dodatkowy tydzień - sądzę, że asystentka przymknie oko.

Ostrzegam też przed przesadnym przeciąganiem decyzji, ze względu na możliwą reakcję wykładowcy. Kiedy do mnie (jako potencjalnego promotora) przychodzą studenci w pierwszym miesiącu semestru - to rozmawiam z nimi chętnie. Ale jeśli zjawiają się w listopadzie, to już mogę mieć problem z miejscem (staram się nie prowadzić więcej niż 10 prac rocznie). Poza tym zakładam, że ktoś, kto ma taki stosunek do wyboru promotora, zapewne będzie miał równie ospałe podejście do samej pracy.

Podsumowując: jeśli dwa tygodnie absolutnie nie wystarczą, proszę skontaktować się ze swoją asystentką toku i ustalić, ile czasu jeszcze Państwo potrzebują. Pierwszy miesiąc semestru uważam jednak za absolutne granice rozsądku i jeśli nawet asystentka toku da się przekonać, że jeszcze nie zapadła decyzja co do ślubu - to pozostaje Dziekanka, która nie należy do zbyt tolerancyjnych...

24 sie 2013

Prace magisterskie - final countdown...

Wnioski o przedłużenie terminu złożenia pracy magisterskiej zazwyczaj napływają wielkimi falami, w miarę jak zbliża się kolejno:
  • termin złożenia pracy (wtedy wnioski dotyczą przedłużenia terminu o 1 miesiąc)
  • koniec pierwszego miesiąca przedłużenia (wnioski o drugi miesiąc)
  • koniec drugiego miesiąca (wnioski o trzeci miesiąc)
  • koniec trzeciego miesiąca (i tu niestety nie można wnioskować o czwarty miesiąc - można wystąpić jedynie o przedłużenie terminu złożenia pracy do końca trwającego semestru).
Sądziłam, że przedłużenie terminu złożenia pracy o cały semestr wystarczy nawet najwytrwalszym, ale po powrocie z urlopu zostałam pozbawiona złudzeń. Właśnie zaczynają wpływać podania studentów, którzy powinni byli złożyć pracę w lutym, uzyskali przedłużenia do końca września i już proszą o przedłużenie terminu o kolejny miesiąc. Niestety nie mam dla Państwa dobrych wieści.

Sprawy studentów, którzy zaczęli studia "pod starym regulaminem" (czyli tych, którzy rozpoczęli studia przed 1 października 2012 r.) rozpatrywane są zgodnie z tzw. przepisami przejściowymi oraz tabelami opłat, które stanowią załączniki do Państwa umów. Bezkosztowe przedłużenie terminu złożenia pracy możliwe jest wyłącznie w przypadku zmiany promotora w okresie ostatnich sześciu miesięcy przed terminem ukończenia studiów i to wyłącznie w sytuacji, gdy konieczność zmiany promotora nastąpiła z przyczyn niezależnych od studenta

W innych przypadkach dziekan (dziekanka też :-) ma możliwość przedłużenia terminu kolejno o 1, 2 lub 3 miesiące (przypadek opisany na początku wpisu), następnie o 3 miesiące na raz (dopełnienie semestru), ale potem już wyłącznie o cały semestr i to pod warunkiem, że nie zostanie przekroczony okres 6 semestrów od daty rozpoczęcia studiów. Opłata za cały semestr stanowi równowartość kosztu 12 ECTS. Decyzja o zwolnieniu z opłaty nie należy do Dziekana (była o tym mowa tutaj) i szanse na takie zwolnienie są bliskie 0.

Ważne przypomnienie: przedłużenie terminu złożenia pracy magisterskiej, nawet jeśli należy się studentowi z mocy regulaminu, wymaga złożenia wniosku. Z automatu niestety można doczekać się co najwyżej skreślenia...

A co jeśli kolejny semestr nie wystarczy? Niestety ponownie niemiła odpowiedź - skreślenie z listy studentów :-(
W razie skreślenia pozostaje oczywiście podanie o wznowienie (była o tym mowa tutaj).

Tym, którzy dotychczas nie wczytywali się w bloga przypominam też o nowych wymaganiach w zakresie wymogów formalnych dotyczących prac dyplomowych oraz o nowej liście pytań egzaminacyjnych z ekonomii, która zacznie obowiązywać od nowego semestru (od 1 października).