Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tabela opłat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tabela opłat. Pokaż wszystkie posty

15 paź 2015

Na raty

Tym razem krótki wpis nt. wniosków o rozłożenie płatności na raty (sprowokowany telefonem studentki, która dopytywała, jaką przyczynę podać, żeby na pewno uzyskać zgodę). 

Najczęściej takie wnioski dotyczą opłaty czesnego - co zrozumiałe, bo jednorazowo trzeba wyłożyć równowartość pensji, a niektórzy potrzebują przecież jeszcze jeść i mieszkać. Z tego względu 2 lata temu wprowadziliśmy istotne zmiany w tabeli opłat stanowiącej załącznik do umów, jakie studenci podpisują na początku swojej przygody z SGH. Jest tam zamieszczona informacja o wysokości poszczególnych rat, które dotyczą każdej osoby wyrażającej chęć takiej formy płatności.

Wniosek złożyć trzeba - bo w przeciwnym razie nie zgadnę, komu z Państwa zależy na rozłożeniu płatności, a kto woli zapłacić raz i mieć z głowy. Natomiast wniosek nie wymaga argumentacji, załączania PIT-ów, ani innych form śledztwa finansowego. Zakładam, że jeśli student woli płacić w ratach - to widać woli!

Nieco inaczej ma się kwestia spłat zadłużenia. Jeżeli ktoś z Państwa został skreślony z powodu zaległych płatności, to niezależnie od wysokości długu (a po naliczeniu odsetek bywają to spore sumy) nie ma co się ubiegać o wznowienie, dopóki go nie spłaci. Co nie znaczy, że wykluczone jest rozłożenie spłaty długu w czasie (i na raty) - jednak do czasu uiszczenia pełnej kwoty nie będzie możliwe podjęcie studiów ani też dopuszczenie do obrony (jeżeli tylko tego akordu zabrakło danej osobie).

4 sie 2015

Tym razem - dziekan nieodpowiedzialna!

Zacznę od cytatu z e-maila, który otrzymałam wczoraj, kilka godzin po zamieszczeniu wpisu na temat ewentualnego ryzyka związanego z niedotrzymaniem obowiązującego terminu złożenia pracy magisterskiej.

"(...) Nie pojmuję dlaczego w trakcie studiów funduje nam się zmianę regulaminu, o której w dodatku nikt nas nie informuje. Dlaczego zmieniane są warunki umowy, którą podpisałem z SGH. I dlaczego dopiero w środku lata, kiedy nikogo nie ma w Warszawie, jesteśmy informowani o terminie złożenia pracy magisterskiej. Pani jest po prostu nieodpowiedzialna! (...) Zamierzam zwrócić się o pomoc do Samorządu Studentów. Znowu coś się dzieje za naszymi plecami."

Mail był anonimowy, więc nie zamierzam odpisywać autorowi, ale zawarte w nim pytania mogą nasuwać się także innym studentom, więc spróbuję się do nich odnieść na szerszym forum, zanim zadręczą się Państwo pytaniami podbijanymi na FB (swoją drogą - czy nie łatwiej pytać u źródła???)

Zacznę może od ostatniego zdania (pogróżki?) dotyczącego Samorządu. Otóż Samorząd Studentów ma własną - bardzo silną - reprezentację na forum Senatu SGH, a zmiany prawa w SGH dzieją się na poziomie Senatu (uchwały), Rektora (zarządzenia) i dziekanów studiów (instrukcje i procedury). 

Regulacje, które były przedmiotem ostatniego wpisu i zirytowały Anonimka, to nowy Regulamin studiów (czyli uchwała Senatu) oraz nowe Zarządzenie Rektora w sprawie opłat. Przy czym wypada dodać, że sama wysokość opłat także podlega zatwierdzeniu przez Senat SGH. Prawo do zmiany regulaminu oraz poziomu opłat gwarantuje Senatowi statut Uczelni. Zarówno regulamin, jak i wysokość opłat zostały zaopiniowane, a następnie przegłosowane m.in. głosami studenckich członków Senatu. Zakładam też, że Samorząd swoimi kanałami informuje studentów, w jakich pracach i głosowaniach uczestniczy, i jaki jest ich wynik. 

Oczywiście poza kanałami informacyjnymi Samorządu istnieje jeszcze strona internetowa SGH (w tym link do BIP), na której pojawiła się informacja o zmianie i dacie wejścia w życie nowego regulaminu. Dla tych, którzy nie uznają strony www, a bardziej wierzą Facebookowi i mediom społecznościowym, prowadzony jest niniejszy blog i fanpejdż (informacja o nowym regulaminie pojawiła się 26.05, czyli zaraz po Senacie wraz z linkiem do treści regulaminu, dostępnej po zalogowaniu w WD). Tym samym chyba możemy skasować zdanie: Nie pojmuję dlaczego w trakcie studiów funduje nam się zmianę regulaminu, o której w dodatku nikt nas nie informuje.

Oczywiście studentów, którzy rozpoczęli studia pod rządami starego regulaminu, do końca studiów obowiązuje stary regulamin. Nowych studentów (obecnie rekrutowanych) oraz studentów wznawianych po skreśleniu będzie obowiązywał nowy regulamin.

Podobnie nowe tabele opłat, które stanowią integralną część nowych umów, zaczną obowiązywać nowych studentów (od października 2015 roku). Fatalnym wyjątkiem mogą okazać się studenci, którzy z powodu skreślenia i ew. wznowienia, będą musieli podpisać umowy obowiązujące w chwili wznowienia (czyli nowe). Tym samym pytanie "Dlaczego zmieniane są warunki umowy, którą podpisałem z SGH" jest pozbawione sensu, bo nikt nie zamierza zmieniać obecnym studentom ani warunków umowy, ani wysokości opłat.

Pytanie "dlaczego dopiero w środku lata, kiedy nikogo nie ma w Warszawie, jesteśmy informowani o terminie złożenia pracy magisterskiej" - kompletnie mnie rozwaliło. Przypominanie studentowi o terminie założenia pracy nie jest obowiązkiem dziekana ani żadnego pracownika uczelni. Podobnie jak prowadzenie bloga. Ale skoro już ktoś zwraca uwagę na Waszą nieuwagę, to proszę zauważyć, że wpis pojawił się głównie po to, żeby uświadomić rozlazłym autorom, jaka kosztowna może w tym roku okazać się zwłoka w pisaniu pracy magisterskiej.

Nie wiem, jaka politykę informacyjną prowadziłby Anonimek, gdyby zechciał się zabrać do pracy, ale zarzut, że coś "się dzieje za naszymi plecami" jest szczególnie interesujący, zważywszy na fakt, że e-mail Anonimka otrzymałam w odpowiedzi na wpis na blogu. Chyba, że uznać te kilka tysięcy czytelników bloga i fanpejdża za wąskie grono wtajemniczonych znajomych...

W każdym razie mam nadzieję, że ta wąska grupa osób, które mają znajomości w DSM i dostęp do bloga, ukończy studia w terminie, pod starym regulaminem. Za co mocno trzymam kciuki.

PS dzień później 9.08: Autor wczorajszego maila dzisiaj napisał ponownie, ujawniając swoje dane i tłumacząc się z emocji. Przyznam, że mi to bardzo zaimponowało.

16 wrz 2014

Nowe umowy oraz wycinanie w pień studentów, potocznie nazywane sesją...

Nie jestem w stanie odpowiadać każdemu odrębnie na pytania z serii "sesja" i "dyżury dziekańskie". Informacje są na stronie www, a dodatkowo zamieszczam ten wpis, który będę już chyba tylko linkować.

Terminy sesji poprawkowej są Państwu znane co najmniej od stycznia, bo wtedy przyjęta została w tej sprawie uchwała Senatu. Konkretne daty egzaminów stopniowo zgłaszają nam wykładowcy, z których duża część dopiero wraca z wakacji i budzi się do pracy. Mogę tylko podzielać oburzenie studentów, że dowiadują się o dacie egzaminu z tak małym wyprzedzeniem, ale dyscyplinowanie wykładowców niestety nie leży w mojej gestii, co jest jednym z paradoksów uczelnianych. 

Z drugiej strony równie zaskakujące są dla mnie informacje studentów, typu "niestety nie będę na egzaminie z... w dniu..., ponieważ w tym czasie jestem jeszcze na urlopie. Proszę o wyznaczenie innego terminu egzaminu." Przyznam, że gdybym miała poprawkę, to nie przyszłoby mi do głowy planowanie wyjazdu w czasie sesji wrześniowej. A gdybym wpadła na tak szalony pomysł, to na pewno nie zdradziłabym się z tym przed wykładowcą ani dziekanem... (student był na tyle uprzejmy, że maila wysłał także dw. Rektora. SIC!).

Dopytują się też Państwo o daty dyżurów (pro)dziekańskich - grafik został już ustalony, ale dyżury zaczynamy w tym samym tygodniu, co sesję poprawkową i egzaminy magisterskie. Ponownie jednak proszę, aby do prodziekanów zgłaszać się po zasięgnięciu wiadomości u swoich asystentek toku - większość Państwa pytań ma charakter bardzo powtarzalny i każda z pracownic zna na nie odpowiedź. Jeśli zdarzy się bardziej skomplikowana sprawa, to asystentka toku na pewno zasugeruje zgłoszenie się na dyżur.

Ze względu na olbrzymie obciążenia, jakimi w tym roku zostanie obarczony dziekanat (bez zwiększenia liczby etatów) konieczna jest zmiana trybu otwarcia okienek. Ponieważ studenci studiów niestacjonarnych nalegają, aby zostały utrzymane dyżury popołudniowe aż dwa razy w tygodniu (pon. i śr.) odbędzie się to kosztem jednego dnia (czwartek) otwarcia okienek dla studentów studiów dziennych. Mam nadzieję, że to nie spowoduje nagłych wyrzutów, że właśnie czwartek był najlepszym dniem na załatwianie wszelkich spraw...

W ramach rekompensaty dyżury (pro)dziekańskie zostały rozłożone tak, że każdego dnia dostępny jest ktoś z prodziekanów lub ja (w tym roku we wtorki), a ponadto w pierwszej połowie października, która przypomina w dziekanacie Armageddon, obsługa studentów będzie odbywała się również w czwartki.

W tym roku początki będą cięższe niż kiedykolwiek, ponieważ w środku wakacji została ostatecznie podpisana przez Prezydenta RP nowa Ustawa o szkolnictwie wyższym. Wprowadza ona - poza wieloma innymi zmianami - obowiązek sformułowania umów dla studentów w trybie Uchwały Senatu Uczelni (dotychczas wystarczało zarządzenie Rektora). JM Rektor zwołał w związku z tym Senat jeszcze przed rozpoczęciem roku akademickiego (24 września), nowe umowy i stosowna uchwała Senatu zostaną wówczas (mam nadzieję) przyjęte.

Co to oznacza w praktyce? Po pierwsze - że wszyscy świeżo zrekrutowani studenci, którzy przez ostatni miesiąc składali dokumenty i podpisywali umowy - będą proszeni o ponowne ich podpisanie - wg nowego wzoru. Nie muszę dodawać, jak "uradowało" to mnie i Dziekana SL - od nowa musimy podpisać kilkaset umów, co zajmuje nam kilka dni. Jest mi też niezwykle przykro, że załatwianie spraw w dziekanatach, które i tak zajmuje dziesiątki godzin na początku semestru, będzie teraz wydłużone o kolejną procedurę, w której normalnie wyręczało nas Biuro Rekrutacji. 

Po drugie - serdecznie proszę studentów, którzy mają jeszcze ważne legitymacje ze studiów licencjackich, żeby nie spieszyli się w pierwszych dniach października do dziekanatu - chciałabym, żeby najpierw zostały obsłużone te osoby, których pośpiech wynika z braku legitymacji.

Studenci starszych semestrów nie muszą podpisywać nowych umów - otrzymają natomiast stosowne aneksy (zawierające m. in. odwołanie opłaty za II kierunek studiów). Tu sprawa nie jest super pilna, ale tak czy owak warto po taki aneks zgłosić się, bo interesujące Państwa regulacje zmieniają głównie zasady opłat.

Wszyscy studenci otrzymają na swoje skrzynki mailowe powiadomienie, jak tylko zostanie przyjęta uchwała Senatu i zostaną wydrukowane nowe umowy/aneksy do umów. Dlatego ponownie uczulam na sprawdzanie, czy skrzynki w domenie sgh.waw.pl są aktywne, czy nie są przepełnione, czy wiadomości z DSM nie wpadają do spamu i czy hasła są aktualne.

Na razie trzymam kciuki za szybki i bezbolesny przebieg sesji. Powodzenia!

24 sie 2013

Prace magisterskie - final countdown...

Wnioski o przedłużenie terminu złożenia pracy magisterskiej zazwyczaj napływają wielkimi falami, w miarę jak zbliża się kolejno:
  • termin złożenia pracy (wtedy wnioski dotyczą przedłużenia terminu o 1 miesiąc)
  • koniec pierwszego miesiąca przedłużenia (wnioski o drugi miesiąc)
  • koniec drugiego miesiąca (wnioski o trzeci miesiąc)
  • koniec trzeciego miesiąca (i tu niestety nie można wnioskować o czwarty miesiąc - można wystąpić jedynie o przedłużenie terminu złożenia pracy do końca trwającego semestru).
Sądziłam, że przedłużenie terminu złożenia pracy o cały semestr wystarczy nawet najwytrwalszym, ale po powrocie z urlopu zostałam pozbawiona złudzeń. Właśnie zaczynają wpływać podania studentów, którzy powinni byli złożyć pracę w lutym, uzyskali przedłużenia do końca września i już proszą o przedłużenie terminu o kolejny miesiąc. Niestety nie mam dla Państwa dobrych wieści.

Sprawy studentów, którzy zaczęli studia "pod starym regulaminem" (czyli tych, którzy rozpoczęli studia przed 1 października 2012 r.) rozpatrywane są zgodnie z tzw. przepisami przejściowymi oraz tabelami opłat, które stanowią załączniki do Państwa umów. Bezkosztowe przedłużenie terminu złożenia pracy możliwe jest wyłącznie w przypadku zmiany promotora w okresie ostatnich sześciu miesięcy przed terminem ukończenia studiów i to wyłącznie w sytuacji, gdy konieczność zmiany promotora nastąpiła z przyczyn niezależnych od studenta

W innych przypadkach dziekan (dziekanka też :-) ma możliwość przedłużenia terminu kolejno o 1, 2 lub 3 miesiące (przypadek opisany na początku wpisu), następnie o 3 miesiące na raz (dopełnienie semestru), ale potem już wyłącznie o cały semestr i to pod warunkiem, że nie zostanie przekroczony okres 6 semestrów od daty rozpoczęcia studiów. Opłata za cały semestr stanowi równowartość kosztu 12 ECTS. Decyzja o zwolnieniu z opłaty nie należy do Dziekana (była o tym mowa tutaj) i szanse na takie zwolnienie są bliskie 0.

Ważne przypomnienie: przedłużenie terminu złożenia pracy magisterskiej, nawet jeśli należy się studentowi z mocy regulaminu, wymaga złożenia wniosku. Z automatu niestety można doczekać się co najwyżej skreślenia...

A co jeśli kolejny semestr nie wystarczy? Niestety ponownie niemiła odpowiedź - skreślenie z listy studentów :-(
W razie skreślenia pozostaje oczywiście podanie o wznowienie (była o tym mowa tutaj).

Tym, którzy dotychczas nie wczytywali się w bloga przypominam też o nowych wymaganiach w zakresie wymogów formalnych dotyczących prac dyplomowych oraz o nowej liście pytań egzaminacyjnych z ekonomii, która zacznie obowiązywać od nowego semestru (od 1 października).

15 cze 2013

Ile za II kierunek - zakończenie batalii o zniżki

Nauczyłam się już, że pewnych zmian (szczególnie regulacyjnych) nie da się przeprowadzić szybko. Jednak kolejna poważna przeprawa za nami! (przypomnę, że zmagania zaczęłam jesienią od postulatu maksimum: bez opłat, choć oczywiste było, że jest on nierealny, poprzez 50% zniżkę, po wariant zawarty w dotychczasowych umowach: opłata za II kierunek = wysokość czesnego dla studentów niestacjonarnych)

Ku mojej radości wreszcie ukazało się "Zarządzenie Rektora nr 30/2013 r. w sprawie wysokości opłat za studia pierwszego i drugiego stopnia w roku akademickim 2013/2014". Niby kwestia nieistotna dla aktualnych studentów, bo zasadnicze znaczenie tego zarządzenia zawiera się w serii załączników, czyli tabeli opłat i umów zawieranych między studentem a Szkołą (reprezentowaną przez Dziekana), a przecież aktualni studenci takie umowy już podpisali (zaraz po rekrutacji). Warto jednak zwrócić uwagę na fakt, że owo zarządzenie w korzystny sposób reguluje wysokość opłat za II kierunek studiów.

Temat tych opłat podejmowany był na naszym blogu m.in. tutaj. W art. 170a Ustawy jest mowa, że "student pierwszego kierunku studiów stacjonarnych w uczelni publicznej ma prawo podjąć studia na drugim kierunku studiów stacjonarnych w uczelni publicznej bez wnoszenia opłat", ale "do kontynuowania studiów bez wnoszenia opłat w kolejnym roku studiów, o których mowa w ust. 3, ma prawo student, który w poprzednim roku studiów spełnił kryteria, o których mowa w art. 181 ust. 1, z uwzględnieniem art. 174 ust. 4."

(te kryteria dotyczą przypadku studenta, który:
  • uzyskał wysoką średnią ocen lub posiada osiągnięcia naukowe, artystyczne lub sportowe we współzawodnictwie międzynarodowym lub krajowym,
  • znalazł się w liczbie 10% najlepszych studentów danego kierunku studiów)
Ponieważ niełatwo jest uzyskać takie wyniki, istnieje prawdopodobieństwo, że student otrzymujący zgodę na II kierunek, po I roku studiów będzie jednak musiał za drugie studia płacić. Niektórzy studenci zapewne wówczas zrezygnują z II kierunku, ale na pewno będą i tacy, którzy uznają, że warto kontynuować studia.

Zarządzenie Rektora dotyczy wyłącznie tych studentów, którzy rozpoczną studia w nadchodzącym roku akademickim (2013/14), a jednym z zapisów, jakie udało się zawrzeć w zarządzeniu jest obniżenie czesnego na drugim kierunku dla tych studentów, którzy I kierunek realizują również w SGH. W przypadku studiów mgr opłata wyniesie 80% czesnego, a na studiach licencjackich 70% czesnego (ze względu na to, że są to dłuższe studia i mocniej obciążają finansowo).

Rozwiązanie to udało się przeforsować m.in. dzięki wsparciu Kanclerza SGH, który z pomocą pracowników Kwestury oszacował poziom kosztu studiowania w SGH oraz pomógł ustalić poziom kosztów stałych, które student powinien powinien ponosić tylko raz, niezależnie od liczby kierunków realizowanych w Szkole.

Natychmiast pojawiły się zapytania ze strony aktualnych studentów (objętych starymi umowami), czy "zniżka" dotyczyć będzie także obecnych studentów, planujących podjąć studia (lub już studiujących) na II kierunku w SGH (oczywiście, o ile nie uda im się spełnić kryteriów upoważniających do nieodpłatnego studiowania na II kierunku).

Odpowiedź Prorektora ds studentów i dydaktyki uzyskałam wczoraj: studenci, którzy objęci są starymi umowami, ale zechcą podjąć drugi kierunek w SGH (równolegle z pierwszym) mogą również ubiegać się o obniżenie płatności na II kierunku do poziomu 80% czesnego. Wnioski takie należy adresować na Prorektora ds dydaktyki i studentów, będą rozpatrywane indywidualnie, ale w taki sposób, żeby dotychczasowi studenci nie byli traktowani gorzej niż ci, którzy rozpoczną studia w nadchodzącym roku akademickim.

Spodziewam się, że pierwszy rzut takich wniosków pojawi się zaraz po sesji zimowej, ponieważ wtedy minie pierwszy rok studiów tych studentów, którzy wnioskowali o drugi kierunek, a zarazem studiują na nowych zasadach (Ustawa).

Uważam to rozwiązanie za uczciwe i korzystne dla studentów... choć nadal podtrzymuję zdanie, że zamiast rozwijać się wszerz lepiej iść w górę - na studia doktoranckie!

15 gru 2012

Jeszcze się taki nie narodził...

...co by każdemu dogodził. Już raz to stwierdzenie padło na blogu w jednym z komentarzy. Tym razem jak ulał pasuje do jednego z przypadków. 

Otóż, jak Wam wiadomo, nowy regulamin daje dziekanowi możliwość skreślenia studenta z powodu niewniesienia w terminie opłat związanych z odbywaniem studiów (cz. VII Regulaminu, § 60, ust. 2). W praktyce zwlekam z taką decyzją, ponieważ opóźnienia wynikają z różnych przyczyn i szkoda uruchamiać dość skomplikowaną procedurę skreśleń i wznowień, skoro większość studentów zamierza jednak kontynuować studia i uporać się z płatnościami. System naliczania odsetek jest poza tym bardzo skutecznym bodźcem - przypominam dłużnikom, że stan konta można sprawdzać na swoim koncie w WD.

Tym razem zaskoczyła mnie studentka, która cierpliwie obserwowała swoje konto i narastające odsetki aż w końcu oburzona zwróciła się do mnie z pouczeniem, że już dawno powinnam była ją skreślić i że nie zamierza dalej studiować ani płacić (w tym nie zamierza płacić naliczonych odsetek). W uzasadnieniu podała, że zgodnie z regulaminem powinna już od miesiąca być skreślona, więc odsetki naliczane są nieprawnie.

Ponieważ spodziewam się, że podobne nieporozumienie może mieć miejsce w przyszłości, powinnam chyba zwrócić Waszą uwagę na różnicę między § 60 ust. 1 i § 60 ust. 2 Regulaminu. Pierwszy dotyczy przypadków, w których dziekan po prostu skreśla. Drugi - przypadków, kiedy może skreślić. Zapewne wykazuję się niesłychaną naiwnością pokładając nadzieje w studentach zwlekających z uzyskaniem zaliczenia semestru lub z opłatami - ale jednak przekonanie dziekana, że student jednak podejmie naukę/rozliczy się z uczelnią, daje mu prawo zwlekać z decyzją o skreśleniu. Oznacza to, że przez cały ten czas wiąże nas (studenta i Uczelnię) umowa, zgodnie z którą SGH zapewnia studentowi prawo do uczestniczenia w zajęciach, a student reguluje swoje zobowiązania wobec Szkoły.

Dlatego jeśli ktoś z Was podejmuje decyzję, że nie zamierza dalej studiować (a tym samym opłacać czesnego ani innych należności) musi skierować do dziekana wniosek o skreślenie z listy studentów. Z przykrością rozpatruję takie wnioski, bo często stoją za nimi smutne okoliczności: utrata pracy lub rezygnacja z pracy, w której pracodawca ponosił koszt studiów danej osoby, strata jednego z rodziców albo przekonanie, że wybór Uczelni był pomyłką i lepiej będzie podjąć studia w innej szkole.

Tu dodatkowa uwaga: jeśli student złoży wniosek o skreślenie w trakcie trwania semestru, a opłacony został cały semestr lub nawet rok zajęć, student ma prawo do zwrotu nadwyżki. Ponownie: nie jest to automat i trzeba o to wnioskować do dziekana. Oczywiście takie wnioski zawsze rozpatrywane są pozytywnie, ale nie wynika to z Regulaminu studiów tylko z "Umowy o warunkach odpłatności za studia" (dla różnych toków studiów umowy te mają nieco inny kształt, ale w umowie dla studentów niestacjonarnych mamy § 4: "Uczelnia dokona zwrotu opłaty za miesiące kalendarzowe następujące po miesiącu, w którym została rozwiązana umowa, do końca okresu, za który Student wniósł opłatę z góry, przy uwzględnieniu zasady, że każdy semestr liczy 5 miesięcy").

Podsumowując: jeśli mogę skreślać (a nie "muszę") to zazwyczaj z tym zwlekam. A jeśli zwłoka jest Wam nie na rękę - poproście o skreślenie. Jeśli "się skreślacie" na własne życzenie - to pamiętajcie o przysługującym Wam prawie do zwrotu niewykorzystanej nadwyżki opłaty za studia.

Dobranoc :-)

13 paź 2012

Protokoły egzaminacyjne

To zarzewie wielu konfliktów na linii DSM - wykładowcy - studenci. Dotychczas sama występowałam w roli wykładowcy - teraz poznałam punkt widzenia studentów i wymogi administracyjne - co zmieniło mój ogląd sprawy.

Najpierw przypomnę wykładowcom o obowiązku, który wspomniany jest w WD: "UWAGA – Dziekan Studium Magisterskiego zwraca uwagę na obowiązek dostarczenia do DSM zamkniętego, wydrukowanego i podpisanego protokołu (nie wydruku roboczego!). Protokoły z odręcznie dopisanymi nazwiskami nie będą przyjmowane!" 

W systemie protokołów wykładowcy otrzymują ZAWSZE informację o dacie otwarcia i zamknięcia systemu protokołów elektronicznych (w ostatniej sesji 21 września - 3 października).

Równolegle - zgodnie z § 44 Regulaminu studiów - "student jest obowiązany upewnić się, czy w Wirtualnym Dziekanacie zarejestrowano wszystkie jego oceny. W przypadku stwierdzenia braku ocen w terminie jednego miesiąca od zakończenia sesji student zawiadamia o tym dziekana i nauczyciela akademickiego, który zaliczał przedmiot, bez zbędnej zwłoki, lecz nie później niż w terminie 7 dni od upływu określonego wyżej terminu miesięcznego."

Rzecz jasna od kilku dni kontaktują się z nami podenerwowani studenci, którzy ocen ciągle nie widzą na swoich kontach. Studenci nie chcą czekać miesiąca, bo... trwa nowy semestr i dobrze byłoby wiedzieć, czy się na nim jest, czy nie!
Otóż miesięczny termin w regulaminie zastrzeżono po to, żeby Dziekanaty miały czas na sprawdzenie protokołów i przeniesienie ocen z WD do systemu ALBS ("album studenta"). Wykładowcy natomiast powinni dostarczać protokoły niezwłocznie po ich zamknięciu. Regulamin zawiera bowiem § 46, zgodnie z którym:
"1. W stosunku do studenta, który nie zaliczył semestru, dziekan wydaje decyzję o:
1) skierowaniu na powtarzanie przedmiotu i warunkowym wpisie na następny semestr, albo
2) skierowaniu na powtarzanie semestru, albo
3) skreśleniu z listy studentów."

Obok fatalnych przepisów dochodzi - żyjący własnym życiem - system informatyczny, który rozpoznając studentów nie mających zaliczonego semestru, wskazuje na pojawiające się należności względem uczelni (tabele opłat tutaj).

Studenci, którzy zaliczyli  przedmioty, a tylko nie mogą się doczekać działania wykładowcy, byli już przeze mnie uspokajani. Na pewno nie uznam zasadności płacenia jakiejkolwiek kary, jeśli egzamin jest zdany, a oceny nie pojawiały się na koncie z winy wykładowcy. Gorzej jeśli ktoś nie zdał egzaminu, czeka na wyniki, dowie się pod koniec października, że oblał egzamin i ma warunek. Należność jest wówczas zasadna, ale naliczone odsetki - nie. Przecież wiedząc o konieczności opłaty student mógł ją uiścić znacznie wcześniej, miał prawo nie wiedzieć, że nie zdał, skoro wykładowca przez długi czas nie wypełniał protokołu.

Uczciwość wobec studenta nakazywałaby pobrać opłatę za warunek, ale nie kazać mu płacić odsetek. Ale skoro Uczelnia przez ten czas nie odnotowała wpłaty na swoim koncie - to znaczy, że odsetki są należne. Kto je powinien uiścić? No cóż - wychodzi na to, że wykładowca, który zwlekał ze złożeniem protokołu...

Jeszcze poważniejsza jest sytuacja sporej grupy studentów, którzy skończyli właśnie czwarty semestr studiów. Nie mając zaliczenia, nie mogą uzyskać absolutorium - a niektórzy z nich mają już gotowe prace magisterskie...

Studenci proszą nas o interwencję - tymczasem 4 wykładowców po prostu nie daje znaku życia (teoretycznie od dwóch tygodnie trwają zajęcia!). Jedyne o czym mogę zapewnić to fakt, że podejmuję próby skontaktowania się z wykładowcami. O problemie został poinformowany Prorektor ds. dydaktyki i studentów. Swoje Koleżanki i Kolegów serdecznie proszę zaś o próbę spojrzenia na pewne sprawy oczami studentów - ostatecznie to oni właśnie stanowią drugą stronę umowy...

10 paź 2012

Ponownie dobre wieści

Tabela opłat dla pierwszej wpłaty czesnego nie definiuje konkretnej daty, lecz mówi o konieczności wpłaty "najpóźniej w dniu rozpoczęcia zajęć". Dla studentów studiów sobotnio-niedzielnych jest to mylące określenie, ponieważ pierwszy dzień zajęć to dla nich w tym roku akademickim dopiero najbliższy wknd.

Tymczasem system naliczania odsetek identyfikuje 1. października, jako pierwszy dzień zajęć. Ponieważ taka dezinformacja jest skutkiem błędnego zapisu w tabeli opłat, decyzją rektora odsetki będą naliczane "od dnia rozpoczęcia zajęć" (w przypadku studentów studiów sobotni-niedzielnych jest to pierwszy dzień pierwszego zjazdu). Żeby oszczędzić Wam (i sobie ;-) kolejek w dziekanacie ustalę z pracownikami dziekanatu, jakie zmiany powinni wprowadzić na waszych kontach. Dam znać, kiedy operacja się zakończy i wtedy sprawdzicie stan swoich kont. Gdybyśmy kogoś pominęli - będzie czas na interwencje.

Dodam jeszcze - bo to temat pokrewny - że w przypadku, kiedy student uzyska zgodę na rozłożenia płatności na raty, odsetki naliczane są wyłącznie od należnej raty. Jeśli obserwują Państwo jakieś błędy w tym zakresie, to proszę zgłaszać swoim asystentkom toku, bo to oznacza, że na Waszym koncie widnieje cała kwota (i ona jest obciążana odsetkami) zamiast pojedynczej raty.