Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drugi termin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drugi termin. Pokaż wszystkie posty

16 wrz 2014

Nowe umowy oraz wycinanie w pień studentów, potocznie nazywane sesją...

Nie jestem w stanie odpowiadać każdemu odrębnie na pytania z serii "sesja" i "dyżury dziekańskie". Informacje są na stronie www, a dodatkowo zamieszczam ten wpis, który będę już chyba tylko linkować.

Terminy sesji poprawkowej są Państwu znane co najmniej od stycznia, bo wtedy przyjęta została w tej sprawie uchwała Senatu. Konkretne daty egzaminów stopniowo zgłaszają nam wykładowcy, z których duża część dopiero wraca z wakacji i budzi się do pracy. Mogę tylko podzielać oburzenie studentów, że dowiadują się o dacie egzaminu z tak małym wyprzedzeniem, ale dyscyplinowanie wykładowców niestety nie leży w mojej gestii, co jest jednym z paradoksów uczelnianych. 

Z drugiej strony równie zaskakujące są dla mnie informacje studentów, typu "niestety nie będę na egzaminie z... w dniu..., ponieważ w tym czasie jestem jeszcze na urlopie. Proszę o wyznaczenie innego terminu egzaminu." Przyznam, że gdybym miała poprawkę, to nie przyszłoby mi do głowy planowanie wyjazdu w czasie sesji wrześniowej. A gdybym wpadła na tak szalony pomysł, to na pewno nie zdradziłabym się z tym przed wykładowcą ani dziekanem... (student był na tyle uprzejmy, że maila wysłał także dw. Rektora. SIC!).

Dopytują się też Państwo o daty dyżurów (pro)dziekańskich - grafik został już ustalony, ale dyżury zaczynamy w tym samym tygodniu, co sesję poprawkową i egzaminy magisterskie. Ponownie jednak proszę, aby do prodziekanów zgłaszać się po zasięgnięciu wiadomości u swoich asystentek toku - większość Państwa pytań ma charakter bardzo powtarzalny i każda z pracownic zna na nie odpowiedź. Jeśli zdarzy się bardziej skomplikowana sprawa, to asystentka toku na pewno zasugeruje zgłoszenie się na dyżur.

Ze względu na olbrzymie obciążenia, jakimi w tym roku zostanie obarczony dziekanat (bez zwiększenia liczby etatów) konieczna jest zmiana trybu otwarcia okienek. Ponieważ studenci studiów niestacjonarnych nalegają, aby zostały utrzymane dyżury popołudniowe aż dwa razy w tygodniu (pon. i śr.) odbędzie się to kosztem jednego dnia (czwartek) otwarcia okienek dla studentów studiów dziennych. Mam nadzieję, że to nie spowoduje nagłych wyrzutów, że właśnie czwartek był najlepszym dniem na załatwianie wszelkich spraw...

W ramach rekompensaty dyżury (pro)dziekańskie zostały rozłożone tak, że każdego dnia dostępny jest ktoś z prodziekanów lub ja (w tym roku we wtorki), a ponadto w pierwszej połowie października, która przypomina w dziekanacie Armageddon, obsługa studentów będzie odbywała się również w czwartki.

W tym roku początki będą cięższe niż kiedykolwiek, ponieważ w środku wakacji została ostatecznie podpisana przez Prezydenta RP nowa Ustawa o szkolnictwie wyższym. Wprowadza ona - poza wieloma innymi zmianami - obowiązek sformułowania umów dla studentów w trybie Uchwały Senatu Uczelni (dotychczas wystarczało zarządzenie Rektora). JM Rektor zwołał w związku z tym Senat jeszcze przed rozpoczęciem roku akademickiego (24 września), nowe umowy i stosowna uchwała Senatu zostaną wówczas (mam nadzieję) przyjęte.

Co to oznacza w praktyce? Po pierwsze - że wszyscy świeżo zrekrutowani studenci, którzy przez ostatni miesiąc składali dokumenty i podpisywali umowy - będą proszeni o ponowne ich podpisanie - wg nowego wzoru. Nie muszę dodawać, jak "uradowało" to mnie i Dziekana SL - od nowa musimy podpisać kilkaset umów, co zajmuje nam kilka dni. Jest mi też niezwykle przykro, że załatwianie spraw w dziekanatach, które i tak zajmuje dziesiątki godzin na początku semestru, będzie teraz wydłużone o kolejną procedurę, w której normalnie wyręczało nas Biuro Rekrutacji. 

Po drugie - serdecznie proszę studentów, którzy mają jeszcze ważne legitymacje ze studiów licencjackich, żeby nie spieszyli się w pierwszych dniach października do dziekanatu - chciałabym, żeby najpierw zostały obsłużone te osoby, których pośpiech wynika z braku legitymacji.

Studenci starszych semestrów nie muszą podpisywać nowych umów - otrzymają natomiast stosowne aneksy (zawierające m. in. odwołanie opłaty za II kierunek studiów). Tu sprawa nie jest super pilna, ale tak czy owak warto po taki aneks zgłosić się, bo interesujące Państwa regulacje zmieniają głównie zasady opłat.

Wszyscy studenci otrzymają na swoje skrzynki mailowe powiadomienie, jak tylko zostanie przyjęta uchwała Senatu i zostaną wydrukowane nowe umowy/aneksy do umów. Dlatego ponownie uczulam na sprawdzanie, czy skrzynki w domenie sgh.waw.pl są aktywne, czy nie są przepełnione, czy wiadomości z DSM nie wpadają do spamu i czy hasła są aktualne.

Na razie trzymam kciuki za szybki i bezbolesny przebieg sesji. Powodzenia!

14 mar 2013

Mitologia stosowana, czyli trzeci termin

Tym razem odniosę się do dwóch zagadnień - obydwa bardzo "na czasie", więc pomimo długości wpisu proszę o uważne wczytanie się:
  • po pierwsze - wyjaśnimy pokrótce: kiedy przedłużenie sesji, kiedy warunek, a kiedy powtarzanie semestru
  • po drugie - ile czasu wykładowcy będą borykać się ze studentami atakującymi ich na korytarzu, w "Jajku" i na konsultacjach, z prośbą o mityczny "III termin"
Przedłużenie sesji możliwe jest tylko w odniesieniu do tych studentów, którzy nie wykorzystali z uzasadnionych przyczyn dwóch, regulaminowo im należnych, terminów egzaminu. Była już o tym mowa tutaj. Uzasadnieniem może być np. pobyt w szpitalu lub inne wydarzenia losowe, które rozpatrujemy zawsze indywidualnie. 

Egzamin zdawany w ramach przedłużonej sesji nazywany jest niesłusznie "3. terminem". Nie ma 3. terminu! Jeśli student zdaje egzamin po zakończeniu sesji, mając zgodę dziekana na jej przedłużenie, to nadal jest to 2. termin, należny z mocy regulaminu. Jeśli student wykorzystał dwa terminy i otrzymał ocenę niedostateczną, lub nie przystąpił do któregoś terminu bez uzasadnionej przyczyny - nie ma prawa do przedłużenia sesji, może jedynie wystąpić o wpis warunkowy na kolejny semestr. Wykładowca, który wystawił ostatecznie ocenę niedostateczną, ma prawo odesłać studenta do dziekanatu z poleceniem uzyskania zgody dziekana na wpis warunkowy, bo przedłużenie sesji na pewno nie jest wówczas możliwe.

Przedłużenie sesji jest nieodpłatne i może trwać najwyżej do 21 dni (zwykły egzamin) lub 30 dni (w przypadku egzaminów standaryzowanych) od dnia zakończenia sesji poprawkowej. W trwającym obecnie semestrze termin przedłużenia wygasa 17 marca. Natomiast "warunek" (poprawnie wpis warunkowy na kolejny semestr), wiąże się z opłatą z tytułu powtarzania przedmiotu, ale daje czas na jego zaliczenie do końca semestru. 

Tu jednak uwaga dla studentów: wpis warunkowy nie może być podstawą do ubiegania się o zmiany w deklarowanym indywidualnym planie zajęć. Jeśli chcą Państwo powtórzyć przedmiot (uczestniczyć w nim) - to możliwe jest to tylko pod warunkiem, że nie występuje kolizja z innymi zajęciami. To przecież Państwo zawinili nie zdając egzaminu i Szkoła (w tym wykładowcy, ani reprezentujący Szkołę Dziekan) nie mają obowiązku przestawiać innych zajęć i stwarzać zamieszania dlatego, że ktoś nie poradził sobie z przedmiotem zadeklarowanym semestr wcześniej. Jeśli wystąpi kolizja - trzeba przygotować się do egzaminu indywidualnie, choć na pewno nie jest to łatwe.

Inaczej jest w przypadku powtarzania semestru, którego konieczność wystąpi jeśli student w sesji nie zaliczył więcej niż dwa przedmioty (można mieć bowiem max dwa warunki). Tu również pojawia się opłata, a ponadto konieczność uczestniczenia w poszczególnych zajęciach, choć ułatwieniem jest możliwość przepisania tych przedmiotów, które zostały pomyślnie zdane w sesji.

Wykładowca zawsze ma prawo - przyjmując egzamin poprawkowy w ramach przedłużonej sesji lub na prawach warunku - zażądać od studenta pisemnego dowodu, że student uzyskał zgodę Dziekana. Jeśli zgoda dotyczy przedłużenia sesji - wykładowca ma prawo zorganizować egzamin w dowolnym terminie, nie dalszym niż 21 dni (lub j.w. 30 dni) od ostatniego dnia sesji poprawkowej. Jeśli mowa o warunku - wykładowca ustala ze studentem termin egzaminu poprawkowego w dowolnym czasie w przeciągu semestru. W razie powtarzania semestru - student ma obowiązek zaliczyć przedmiot na takich samych zasadach i w tym samym terminie, co grupa, do której dołączył.

Tu od razu wyjaśniam, skąd biorą się przypadki studentów, którzy 12 marca wpadają na konsultacje z informacją, że w ciągu 2-3 dni mają zdać egzamin! Nie musi to być wcale przejaw beztroski ani lekceważenia ze strony studentów. Wystarczy, że w dziekanacie nie mamy kompletu protokołów z sesji (niektóre nie trafiły do nas do dzisiaj - przypomnę, że zaczął się już drugi miesiąc zajęć w nowym semestrze). Wówczas status studenta jest niejasny - rozpatrzenie podania jest trudne, bo może się okazać, że student oblał dwa lub trzy egzaminy i rzutuje to na decyzję (przedłużenie sesji? warunek? powtarzanie semestru?). Pozostaje czekać aż ponaglany wykładowca doniesie protokół i wyjaśnimy status studenta.

Tu odpieram zarzut jednego z profesorów, że student nie ma prawa dopominać się o wpisanie oceny do protokołu. Termin złożenia protokołów minął 21 lutego. Jeśli student nie widzi nadal oceny w swoim protokole, to nie tylko ma prawo, ale obowiązek (§ 44 Regulaminu studiów) upominać się o nią. Była o tym mowa m.in. tutaj.

Inne przypadki - także niezawinione przez studentów - to powroty z wymiany zagranicznej, urlopów dziekańskich itp. Życie obfituje w niespodzianki i nie sposób przypadków wszystkich studentów rozpatrywać wg jednego wzorca. Z perspektywy wykładowcy 5 studentów zakłócających czas przeznaczony już dla kolejnej grupy to oczywista uciążliwość - ale w masie kilku tysięcy osób, to naprawdę nieuniknione.

Problemem, o którym była już mowa na blogu, jest konieczność przyjmowania egzaminów pojedynczo, od pałętających się tu i ówdzie studentów. Jedynym rozwiązaniem racjonalizatorskim, o którym zresztą dzisiaj mailowałam z jednym z adiunktów, jest ustalenie jednego wspólnego terminu egzaminu dla "przedłużonych sesji" - najlepiej blisko końca terminu (czyli np. w 18.-20. dniu od ostatniego dnia zakończenia sesji poprawkowej). Wtedy wykładowca raz tylko angażuje czas i opracowuje jeden test. 

Kilku wykładowców wnioskowało, z różnych przyczyn, o zgodę na zorganizowanie takiego egzaminu kilka dni później - nie widzę przeszkód, a studentów uspokajam, że przekroczenie terminu 17 marca, jeśli następuje na wniosek wykładowcy, nie będzie na pewno traktowane jako zaniedbanie studenta. Szczególnie elastycznie musimy traktować w tym przypadku studia sb-nd - daty zjazdów nie zawsze pozwalają na ścisłe przestrzeganie terminów regulaminowych - tu proszę o spolegliwość także wykładowców.

Wydając zgodę na przedłużenie sesji lub warunek, Dziekan nigdy nie narzuca wykładowcy konkretnej daty ani formy zaliczenia i uważam, że ta suwerenność powinna zostać zachowana. Jeśli wykładowca uzależnia zaliczenie przedmiotu nie tylko od samego przebiegu egzaminu, ale także np. terminowego złożenia pracy semestralnej, aktywności na zajęciach itp. - ma prawo odmówić przyjęcia egzaminu, nawet jeśli student uzyskał zgodę dziekana na przedłużenie sesji. Dziekan - wydając decyzję - ma bardzo ograniczony ogląd sprawy. Nie może np. wiedzieć o tym, że student przez cały semestr nie dał znaku życia, nie złożył pracy zaliczeniowej itp. Dziekan widzi tylko "gołe" podanie i informację, że student ciężko rozchorował się w czasie sesji...

Jeśli powyższy wpis pozostawia jeszcze jakieś wątpliwości, to proszę zarówno studentów, jak i wykładowców o pytania w formie komentarzy lub na maila. Sądzę, że dobry obieg informacji i wyjaśnienia pozwolą nam wreszcie uporządkować bieg spraw i zmniejszyć poziom napięcia w pierwszych dniach semestru.

Z wiosennym pozdrowieniem

20 lut 2013

Awaria elektronicznego systemu podań

Szanowni Państwo, otrzymałam dzisiaj informację z Centrum Informatycznego, że od 6 lutego, godz.12:29, do 20 lutego, godz. 9:51, podania o przedłużenie terminu sesji, składane w elektronicznym systemie podań (ESP) w WD, były przekazywane bez załączników. 

Problem został już rozwiązany, ale w podanym okresie wpłynęły podania od studentów nieświadomych awarii (sprawa dotyczy kilkudziesięciu osób). Niektórzy studenci zorientowali się, że załączniki nie były załączane i dosłali je mailowo do Dziekanatu. 

Jeżeli ktoś z Państwa zorientuje się, że należy do grupy osób nieświadomych, a składał podanie we wskazanym terminie - proszony jest o dosłanie załącznika (może być skan) do swojej asystentki toku. Wszyscy pracownicy zostali poinformowani o sytuacji. Rozpatrując podania będę uwzględniała fakt, że w razie braku załącznika wina może leżeć po stronie Uczelni. Identyfikacja podań będzie możliwa, ponieważ widnieje na nich data złożenia.

Już poprosiłam pracowników o oddzielenie tej części podań, które pomimo braku załącznika będą rozpatrywane, jak tylko student dostarczy załącznik. Niestety nie mogę Państwa zwolnić z obowiązku ich dostarczenia, ponieważ np. zwolnienie lekarskie (usprawiedliwienie nieobecności w I terminie egzaminu) jest warunkiem pomyślnego rozpatrzenia podania (szerzej patrz tutaj).

Rozumiem, że ta sytuacja naraziła Państwa na dodatkowy stres (dotyczy to także pracowników dziekanatu). ESP jest ciągle w fazie testów (został uruchomiony na moją prośbę w tym roku, pomimo niewielkiej liczby formularzy, właśnie po to, żeby na żywym organizmie zacząć testować jego wydolność). Jeszcze raz przepraszam żywe organizmy (studentów i pracowników dziekanatu), które padły ofiarą awarii.

29 sty 2013

Przedłużenie weterynarza o zarządzanie czasem

Źródło: www.mathworks.com
Pod wpływem pytań studentów pewna Pani Doktor postanowiła wyjaśnić kwestię ew. trzeciego terminu egzaminu (ja dodam, że jednocześnie rozprawimy się z mitem o czwartym, piątym i każdym kolejnym terminie). Zgodnie z Regulaminem (§ 38) student ma prawo do dwóch terminów egzaminu, a dokładnie: "w razie uzyskania na egzaminie w I terminie oceny niedostatecznej studentowi przysługuje prawo do zdawania egzaminu poprawkowego w II terminie". Natomiast "w przypadku gdy student nie przystąpił do egzaminu w terminie I, nie otrzymuje oceny niedostatecznej z powodu nieobecności na egzaminie, przysługuje mu prawo do zaliczania przedmiotu w II terminie, lecz nie jest uprawniony do poprawkowego terminu egzaminacyjnego w razie niezdania egzaminu w II terminie". W przypadku, gdy "student otrzymał w I terminie ocenę dostateczną albo wyższą" nie przysługuje mu prawo do II terminu.

To co Państwo lubią nazywać "trzecim terminem" obejmuje wyłącznie przypadek szczególnej zgody Dziekana (wnioskować należy o przedłużenie sesji i wskazać, o jaki egzamin chodzi) . Szczególna zgoda Dziekana przysługuje np. studentom, którzy w czasie sesji mieli kolizje egzaminów i zgłosili te kolizje w dziekanacie lub z ważnych przyczyn nie przystąpili do egzaminu w I terminie i nie zdali go w II terminie.

Natomiast przywilej ten nie przysługuje studentom, którzy nie przystąpili do żadnego z dwóch regulaminowych terminów, przystąpili do obu (i obu nie zdali) lub nie zdali egzaminu w I terminie i bez ważnej przyczyny nie pojawili się na II terminie. Dodam jeszcze, że jest to przywilej limitowany (może mieć zastosowanie tylko dwukrotnie w ciągu całych studiów).

Zgoda na przedłużenie sesji egzaminacyjnej wymaga złożenia podania, którego wzór znajdą Państwo na swoich kontach w WD (elektroniczny system podań). Istnieje tam możliwość umieszczenia załączników (np. zwolnienie lekarskie). Termin złożenia egzaminu poprawkowego nie może mieć miejsca później niż 21 dni od zakończenia sesji egzaminacyjnej w II terminie.

Z przykrością informuję, że praca zawodowa, którą trudno jest połączyć ze studiami, równoległe studia w innej szkole, czy też posiadanie dzieci (narodzonych i tych dopiero oczekiwanych), nie stanowią dla mnie "ważnej przyczyny", choć wiem, że niektórych to oburza. Co innego choroba dziecka lub mamy, poświadczona stosownym zarządzeniem lekarza - tu bywam nader pobłażliwa, choć już np. zwolnienie od weterynarza wzbudziło czujność w dziekanacie. Nie chcę się licytować, kto z nas ma więcej zajęć - ale zapewniam, że swoich obowiązków poza SGH nigdy nie ośmieliłabym się traktować jako wyjaśnienia dla odwołania dyżuru, albo zaniedbania składanych w dziekanacie podań. Wszyscy mamy tyle samo czasu: 24 godziny na dobę. I musimy sobie z tym radzić na planecie Ziemia.