Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uwagi do www. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uwagi do www. Pokaż wszystkie posty

29 wrz 2013

Zasada Dilberta a nowa strona SGH...

"Zasadę Dilberta" (znakomita książka Scotta Adamsa) polecam każdej osobie, której kiedykolwiek przejdzie przez myśl kierowanie jakimkolwiek zespołem lub zarządzanie projektem. W dużym skrócie zgodnie z tą zasadą pracownik tak długo jest promowany w strukturach firmy (organizacji) aż osiągnie granice swojej niekompetencji. Innymi słowy - jeśli ktoś jest dobry w tym, co robi, to go awansujemy na stanowisko, na którym nie będzie już tak dobry - aż do skutku... Aktualnie prowadzę wewnętrzne śledztwo w Uczelni, którego celem jest wyszukanie osoby odpowiedzialnej za strukturę nowej strony SGH. Tu szczyty niekompetencji są doprawdy imponujące!!!

Przedmiotem mojego rozgoryczenia, zgrzytania zębami tudzież wielkiej frustracji jest głównie struktura i nawigacja w ramach nowej strony. Największym sukcesem tego opus magnum jest to, że nie rozwiązuje ani jednego problemu funkcjonowania poprzedniej strony, za to tworzy kilka nowych. Nawigacja nadal przypomina żeglowanie w czasach wikingów (nawet gorzej, bo gwiazd nie widać), otwieranie się każdej strony ma w sobie tyle wdzięku i tempa, co mielenie mąki przy pomocy żaren, a dostępność informacji podyktowana została chyba wyłącznie potrzebą dopieszczenia kadr SGH - bo na pewno nie szacunkiem dla głównego użytkownika, jakim jest student. 

Najłatwiej dotrzeć do informacji o Kolegiach (choć oczywistym jest, że większość pracowników wie, gdzie pracuje, a studentów chyba średnio interesuje struktura Uczelni). Numer dwa to administracja Szkoły. Nic dziwnego - trudno wyobrazić sobie studia bez świadomości, kto aktualnie zatrudniony jest w Dziale Zarządzania Nieruchomościami, albo jak ma na imię ta lub inna sekretarka.

Oferta edukacyjna zajmuje ledwie trzecie miejsce (nie od dziś wiadomo, że Szkoła najlepiej i najsprawniej funkcjonowałaby bez balastu w postaci studentów) - ważne, że przynajmniej zachowujemy pozory zainteresowania pozyskiwaniem słuchaczy.

Czwarte miejsce poświęcono tradycjom szkoły - po co chwalić się tradycjami, skoro najpierw dopieścić trzeba strukturę administracyjną. 

Co dalej? Współpraca z firmami i współpraca z mediami. Studentów ciągle nie widać...

I wreszcie są!!!! Ostatnie miejsce na stronie SGH, ostatnie miejsce w hierarchii ważności, ostatnie miejsce na liście tych, z którymi warto się komunikować, ostatnie miejsce w grupie osób zachowujących prawo do informacji. Przyczyny są oczywiste:

Po pierwsze są z nami tylko kilka lat, więc daleko im do pozycji sekretarki, księgowej, czy innego pracownika administracji. Po drugie już są - nie trzeba o nich zabiegać, więc nic dziwnego, że znaleźli się dalej niż potencjalni kandydaci (co prawda rekrutacja odbywa się raz w roku, a studenci miewają pytania i problemy przez cały rok, ale nie bądźmy drobiazgowi). Po trzecie - jak wspomniałam - najlepiej żeby ich nie było. Może zepchnięci na szary koniec strony www zrozumieją wreszcie, jakie jest ich miejsce?

Pozostaje kwestia kontaktów z otoczeniem (biznesowym, medialnym), które również wylansowano na pozycję lepszą niż alumni SGH. 20 lat temu można było uznać, że wpływ mediów na renomę SGH jest nieporównanie większy niż studentów, więc jakoś udałoby się wybronić tę kolejność. W czasach mediów społecznościowych i kultury Web 2.0 nikt jednak chyba nie ma wątpliwości, jak mogą zareagować studenci, skoro nawet Dziekanka - całkiem serio oburzona - może napisać na blogu, co sądzi o nowej stronie SGH.

Nie wiem, kto zatwierdził tę strukturę strony, ani tym bardziej, kto ją zaproponował. Liczę na wsparcie Samorządu Studentów w tych dociekaniach i ewentualnym domaganiu się zmian. Sama już przygotowuję się psychicznie na zalew pytań i próśb o linki, które powinny być na wyciągnięcie ręki, ale zostały skrzętnie ukryte przed studentami. Walka o skrócenie kolejek w Dziekanacie skazana jest na porażkę - co z tego, że mamy blog (jakie szczęście, że u wujaszka Google a nie na serwerze SGH), skoro większość linków w dotychczasowych wpisach prowadzi donikąd...

Na wszelki wypadek podaję link, który oszczędzi Wam nawigowania po stronie:  student SGH. Po prawej stronie znajdziecie WD, DSL i DSM.

Jedyne, o co na szybko mogę Was prosić, to wskazywanie, gdzie pojawiają się martwe linki, errory wszelkiej maści i dezinformacja - w miarę możliwości będziemy się starały porządkować dane i aktualizować przekierowania. Mam nadzieje, że jakoś zapanujemy nad chaosem. Niestety tylko w ramach strony dziekanatu - cała reszta strony www podlega tajemniczemu Demiurgowi, którego jeszcze nie wykryłam...

PS:
Szanowni Państwo - ponieważ komentarze i maile, które dostaję, często stanowią wyłącznie upust złości (wcale się nie dziwię, ale to niewiele zmieni), uprzejmie proszę o konkretne informacje: jaki link nie działa, których dokumentów brakuje itd. Już wiem, że jest kłopot z dwoma dokumentami koniecznymi do złożenia pracy mgr i elektronicznym systemem podań. Na pewno postaram się uwzględnić te okoliczności rozpatrując podania.

Sprawdzam w miarę możliwości wszystkie Wasze zgłoszenia, ale niektóre są na wyrost. WD działa poprawnie i choć trzeba mocno się naszukać, że tam trafić, to z linku powyżej (student SGH) bez problemu można się dostać do WD.

Nie nakręcajcie wzajemnie swojej frustracji - widzę co się dzieje na FB i w mojej skrzynce pocztowej, jako wykładowca też nie jestem w stanie niczego znaleźć i jestem tym rozdrażniona, ale sypiąc wulgaryzmami na forach niczego nie zmienimy. Pisałam już do Kanclerza i do Rektora z prośbą o sugestię co można zrobić, żeby opanować ten bałagan, ale nie spodziewam się ich odpowiedzi w nocy, więc  pozostaje czekać do jutra...

13 kwi 2013

Bałagan z linkami

Od środy trwają jakieś szalone przeróbki strony www Uczelni. Zapewne nie dowiedzielibyśmy się o tym w ogóle, gdyby nie fakt, że usiłując wejść na stronę DSM (dotychczas służyła do tego zakładka "studia magisterskie") trafiamy obecnie na coś takiego. Na samej górze "czegoś" zachowano na szczęście wątły link, który prowadzi do "Dziekanatu Studium Magisterskiego". 

Najwyraźniej rekrutacja nowych studentów jest ważniejsza niż poprawna obsługa dotychczasowych, bo na moją interwencję otrzymałam lakoniczną odpowiedź, że "teraz tak będzie". Negocjacji nie przewidziano... Nie mam pojęcia dlaczego o tym ruchu nie uprzedzono ani studentów, ani wykładowców, ani pracowników dziekanatu (o dziekanach nawet nie warto wspominać, bo przecież po co mieliby wchodzić na strony swoich własnych urzędów...).

Polityka informacyjna w tym zakresie podobno jest rozległa: FB (jestem aktywnym użytkownikiem, ale jakoś nie zostałam skutecznie poinformowana) oraz newsletter SGH, w którym informacja ukaże się... tydzień po wprowadzeniu zmian (w najbliższą środę). Piszę o tym z dużą goryczą, bo od września walczę o możliwie płynny przepływ informacji - między innymi zarywając noce (jest już 24.00). Oczekiwałabym więc większego zaangażowania od jednostek odpowiadających za jakość polityki informacyjnej.

Otrzymałam średnio pocieszającą wiadomość, że studenci "jakoś się przyzwyczają, bo wszyscy użytkownicy będą stopniowo oswajani z nową strukturą strony www Uczelni". Na razie stopniowe przyzwyczajanie stało się najwyraźniej obowiązkiem Dziekana, bo odebrałam kilkanaście telefonów od wykładowców, zdenerwowanych "co też ja wyrabiam z tą stroną, przecież było dobrze".

Docelowo - jak zostałam poinformowana - ulegnie całkowitej zmianie struktura strony SGH. Na stronie głównej opublikowane będą tylko trzy grupy informacji:
  • informacje o uczelni
  • pełna oferta dydaktyczna
  • cześć obecnego menu głównego – "informacje dla" – które kieruje poszczególne grupy użytkowników do informacji tematycznych. 

Studenci - jako jedna z grup użytkowników - już teraz mogą korzystać na dole bocznego paska strony z linku "Informacje dla studentów", a następnie wyszukać sobie interesujące linki (w tym do stron obu dziekanatów).

No cóż - gratuluję sobie, że blog jest samorządny i niezawisły. W każdym razie mam nadzieję, że Google takiego numeru nam nie wytnie...

4 sty 2013

Konsultacje społeczne: strona DSM

O oficjalnej stronie DSM pisałyśmy kilkakrotnie. Temat został wywołany już na samym początku bloga, potem kombinowałyśmy z działem FAQ (który nadal rozrasta się dzięki Waszym pytaniom – dziękujemy za nie) i wreszcie z całym engine. Gdy wydawało się, że wreszcie znalazłyśmy remedium – wbudowane ramki – i chętnych do jego wdrożenia, okazało się, że cały serwis SGH czekają gruntowe zmiany. A skoro tak, warto się ponownie skupić na treści, wszak forma ma być wystandaryzowana, a przy tym strawniejsza. 

Niezależnie od graficznej strony naszej strony, wiemy, że zdarza się na nią narzekać zarówno studentom, jak i wykładowcom. Same dostrzegamy ograniczenia jej funkcjonalności widząc chociażby jak często nie korzystacie z zamieszczonych tam informacji czy wzorów podań (choć może nie tylko funkcjonalność jest tu ogranicznikiem). Poniżej propozycja nowego menu docelowo nowej strony DSM. Wszelkie komentarze, postulaty zmian mile widziane. Konstruktywna krytyka też ujdzie ;) 

Menu

Aktualności: 
  • Administracyjne 
  • Dydaktyczne 
  • Stypendia, konkursy 
  • Inne 

Dla studentów I roku:

  • System deklaracji semestralnych 
  • Legitymacja studencka 
  • Obowiązkowe szkolenia e-learningowe 
  • Informacje od jednostek organizacyjnych SGH 
  • Informacje dla cudzoziemców 
  • Ubezpieczenie 
  • Program adaptacyjno-integracyjny „START” / Bezpłatne kursy wyrównawcze z matematyki 

Zasady studiowania:

  • Regulamin studiów 
  • Plan studiów 
  • Opłaty 
  • Procedury 
    • Przepisywanie ocen 
    • Przeniesienia na SGH 
    • Studia równoległe na UW w ramach porozumień 
    • Poświadczanie sylabusów 
    • Wyjazdy zagraniczne 
    • Praktyki studenckie 
    • Wzory podań 

Wirtualny Dziekanat 


Kierunki studiów:
  • Opisy kierunków 
  • Specjalności w ramach kierunków 
  • Specjalności międzykierunkowe 
  • Koordynatorzy przedmiotów podstawowych oraz opiekunowie kierunków 

Harmonogramy:

  • Deklaracje semestralne 
  • Zajęcia 
  • Sesja egzaminacyjna 
  • Obrony prac dyplomowych (odesłanie do strony w zakładce Praca magisterska) 

Praca magisterska:

  • Seminarium magisterskie 
  • Warunki przystąpienia do egzaminu magisterskiego oraz ukończenia studiów 
  • Standard pracy dyplomowej 
  • Harmonogram obron 

FAQ:

  • Dla I roku 
  • Dydaktyka 
  • Harmonogramy 
  • Praca magisterska 
  • Opłaty 
  • Varia 

Kontakt 


Biuro dziekanatu:
  • Dziekan 
  • Prodziekani 
  • Pracownicy biura

26 lis 2012

Liczą się intencje

Zasadniczo ten post miał się ukazać za dwa dni i mieć nieco inny wydźwięk. Oto nasze wielokrotne wirtualne apele dotyczące wsparcia w zakresie modernizacji strony internetowej DSM zostały wysłuchane. W ubiegłym miesiącu zgłosił się do nas student ostatniego roku, Pan Krzysztof, który zaoferował nie tylko pomoc własną, ale także kontakt z uczelnianym SKN Informatyki.

Pomysł sam w sobie był strzałem w dziesiątkę, zarówno pod względem merytorycznym, jak i technicznym. Któż bowiem lepiej niż studenci SKNI zna meandery programowania? Co więcej, zapośredniczenie kontaktu - z własnej inicjatywy studenta - nie stawiało SKNI w kłopotliwej sytuacji. Mogli się w projekt zaangażować, albo i nie. 

Archaiczny engine, o którym też już pisałam, rozpracowaliśmy wstępnie z p. Krzysztofem. Rozwiązanie brzmiało: iframe. Wówczas ustaliliśmy także punkty brzegowe dla nowej strony DSM. Jednym z nich było oszukanie menu - czyli dobudowanie do obecnego menu po lewej dodatkowych zakładek imitujących brakujące poziomy głębokości (czyli żeby menu się rozwijało). Drugim punktem brzegowym miała być edytowalność nowej strony - czyli możliwość zamieszczania treści przez osoby nie znające tajników htmla i innych języków, których nazw nie znam i jest mi z tym dobrze. 

Punkty brzegowe zostały przekazane do SKNI. Pomysł wsparcia DSM spotkał się z dużym zaangażowaniem zarówno na poziomie Zarządu Koła, jak i jego członków (i członkiń - jak być może dopisałaby Dziekan(ka) Kachniewska). Pojutrze na 17:00 mieliśmy umówione spotkanie robocze, na którym zapadłyby najpewniej kluczowe decyzje... 

Wczoraj jednak okazało się, że najpewniej w ciągu kilku najbliższych miesięcy czekają nas wszystkich szersze i zasadnicze zmiany informatyczne, a tym samym praca członków SKNI poszłaby na marne. Aby to samo nie stało się z całą opisaną powyżej inicjatywną, pozostanie po niej ślad w postaci tego wpisu. A całemu SKNI serdecznie dziękujemy za intencje. Dały nam one sporo pozytywnej energii przez ostatnie tygodnie!

PS: ECzytelnicy tego wpisu mogą również przekazać pozytywną energię do SKNI np. lajkując ich profil na FB.

25 lis 2012

Dalej odsłaniamy kulisy

Wróble ćwierkają, że najwyższa pora zaprezentować kolejną osobę, która aktywnie uczestniczy w pracach Dziekanatu! A zatem, do dzieła. Kolej na Anię Parę.

Ania wśród współpracowników DSM pojawiła się, podobnie jak Kasia, dzięki Pani Dziekan prof. Magdalenie Kachniewskiej. Znajomość rozpoczęła się jeszcze na etapie pisania pracy licencjackiej i magisterskiej przez Anię, które to prace promowała obecna Pani Dziekan.

Zakres obowiązków, które wypełnia Ania w ramach współpracy z Dziekanatem Studium Magisterskiego jest szczególnie bliski studentom i bardzo dla nich istotny. Zajmuje się ona mianowicie opracowywaniem bazy FAQ oraz monitoruje grupy i fora internetowe, by znaleźć te zagadnienia, które najbardziej nurtują studiujących na naszej uczelni. Dodatkowo to właśnie Ania odpowiada na zgłoszenia, które trafiają na skrzynkę mailową. Zatem to dzięki niej wiele problemów udaje się wyjaśnić, choć czasem naprawdę nie jest to proste.

Na co dzień obok doktoratu Ania pracuje w przedsiębiorstwie zajmującym się wprowadzaniem zagranicznych przedsiębiorstw na rynek polski i polskich firm na rynki zagraniczne. Wcześniej pracowała w obszarze turystyki i hotelarstwa zajmując się między innymi social media marketingiem oraz poszukiwaniem partnerów hotelowych do współpracy w ramach franczyzy. Jej plany na przyszłość to powrót do pracy w tym obszarze.

Ania jest zapaloną sportsmanką i w czasie wolnym lubi w szczególności jeździć na rowerze. Uwielbia wyprawy rowerowe między innymi w góry, ale nie tylko. Dodatkowo bierze udział w biegach długodystansowych. Udało się już jej pokonać półmaraton, zaś kolejny cel to przebiegnięcie całego maratonu. Do tych aktywności dochodzi pływanie. Plan na przyszłość to zawody triathlonowe. Jakby tego było mało, Ania to też podróżniczka.

Jak radzi sobie z takim nawałem zadań obowiązków? Klucz do sukcesu to efektywne gospodarowanie czasem. Dobry plan i motywacja i pasja pomagają naprawdę wiele zdziałać. Pozazdrościć!

21 lis 2012

Do szewca po bułki?

Mój Tata mawiał, że do szewca się chodzi po buty, a do piekarza po bułki. Dzisiejszy dyżur (jak i kilka poprzednich) utwierdził mnie w przekonaniu, że niektórzy studenci chcieliby kupować buty u piekarza. Tylko dzisiaj przybył do mnie student, który chciał omówić ze mną sprawę, rozpatrzoną już przez moją Szefową. Znalazł się także taki, który wierzył, że jestem w stanie zrobić "coś" z decyzją Prorektora. I do tego kilku, których sprawy można było rozpatrzeć na poziomie okienka...

Wspominana na łamach niniejszego bloga p. Katarzyna Zając stworzyła diagram procesu decyzyjnego, który lada dzień zawiśnie na jednej z wewnętrznych ścian dziekanatu. Na łamach bloga wykorzystam go i trochę rozbuduję - werbalnie, rzecz jasna, bo graficznie nie ma jak. A więc: jeżeli mają Państwo jakąś sprawę:
  1. Proszę sprawdzić, czy rozwiązania nie ma w jednym z ogólnodostępnych miejsc informacji. A jest ich kilka: a) wielokrotnie przytaczany tu Regulamin, ale także b) FAQ i inne zasoby strony DSM, c) ten blog, a dla bardziej dociekliwych - uchwały Senatu i zarządzenia Rektora (by wymienić tylko dwie zakładki działu Dokumenty).
  2. Jeżeli nie znajdą Państwo rozwiązania, proszę udać się do swojego Asystenta toku, czyli do okienka. Panie najlepiej znają Was i Wasze sprawy. Często zresztą korzystamy z ich wiedzy chociażby po to, aby ustalić historię danego studenta.
  3. Jeżeli to nie zadziała, zapraszamy na dyżur prodziekański - staramy się na nich rozwiązywać nietypowe przypadki (choć niemal każdy student uważa, że jego przypadek jest szczególny - nawet te z kategorii 1 i 2). Każdy z nas zajmuje się określoną kategorią studentów. Polecam to zwłaszcza uwadze studentom wyjeżdżającym albo powracającym z wymiany - te sprawy najlepiej omawiać z Dziekan Podedworną-Tarnowską.
  4. Jeżeli nam się nie uda, można się zwrócić do Dziekanki, zapisując się wcześniej na dyżur. Dziekan Kachniewska rozpatruje ponadto przypadki krytyczne, czyli takie, w których my nie mamy (na szczęście!) mocy sprawczej, w tym skreślenia i wznowienia. Jeżeli ktoś się takiego doigrał - najlepiej ominąć pkt 3.
  5. Kolejny krok to podanie do Prorektora ds. dydaktyki i studentów. Można je złożyć w przypadku odwołania od decyzji z pkt 4, albo w sprawach finansowych. Uwaga - Dziekanat nie ma żadnych kompetencji, jeżeli chodzi o sprawy finansowe. Stąd podania o anulowanie opłaty, rozłożenie na raty czesnego etc., są automatycznie przekazywane zgodnie z właściwością. Tym niemniej podania te należy składać u nas.
  6. Ostatni krok, jaki mogą Państwo wykonać na Uczelni, jeżeli nie zgadzają się Państwo z decyzją z pkt 5., to odwołanie się do Jego Magnificencji Rektora SGH
A co dalej? Dalej zostaje już chyba tylko Sąd. Oczywiście równie dobrze można się po prostu pogodzić z negatywną decyzją i nie przekraczać punktu 6 (a nawet 1-5!). Ale może być też tak, że sprawa zostanie załatwiona po myśli studenta. Statystycznie rzecz ujmując, często tak się właśnie dzieje.

18 lis 2012

Ujawnijmy troszkę kulisy

Chodząc i rozmyślając nad treściami, którymi chciałbym się podzielić na łamach bloga, uznałem, że niezłym pomysłem byłoby przedstawienie co najmniej kilku osób zaangażowanych w pracę Dziekanatu. Zacznę od wolontariuszy, którzy z własnej niczym nie przymuszonej woli angażują swój czas, by choćby trochę przyczynić się do poprawy funkcjonowania Dziekanatu wnosząc jednocześnie nieco studenckiego spojrzenia na ten obszar działalności. A zatem na początek – Kasia Negacz.

Kasia rozpoczęła współpracę z DSM dzięki Pani Dziekan, prof. dr hab. Magdalenie Kachniewskiej, w odpowiedzi na prośbę o odniesienie się do Regulaminu DSM. Obecnie zaś współpracuje głównie z naszą Prodziekan Panią dr Katarzyną Górak-Sosnowską. Zajmuje się m.in. restrukturyzacją strony internetowej DSM, opracowywaniem zmian w procedurze dyplomowania i pokrewnymi sprawami prawnymi, a także współpracą przy pisaniu specjalnej broszury dla studentów, która niedługo ujrzy światło dzienne, a którą sam mam również przyjemność współtworzyć. Broszura ta będzie swoistym przewodnikiem po różnych formalnych zagadnieniach dotyczących studiowania na naszej Uczelni.

Jej zaangażowanie jest o tyle imponujące, że na co dzień działa w wielu różnorodnych obszarach. Kasia jest doktorantką w dwóch kolegiach (Kolegium Ekonomiczne-Społeczne i Kolegium Nauk o Przedsiębiorstwie), kończy prawo a także współpracuje z jedną z korporacji w dziedzinie CSRu. Zasiada  także w zarządzie jednej z akademickich organizacji zajmujących się problematyką zrównoważonego rozwoju.

Na co dzień Kasia interesuje się także kulturą krajów Azji Południowo-Wschodniej i językiem chińskim. W ogóle urodzony z niej podróżnik – ponad 1/3 swoich studiów spędziła poza granicami Polski, poznając rozmaite zakątki świata. Ciekawią ją również tematy związane z ochroną klimatu i przyrody oraz wpływem tych czynników na działalność przedsiębiorstw.

A już niedługo – kolejne sylwetki osób, które, uwierzcie mi, wkładają bardzo dużo wysiłku, by zmniejszyć trudy związane ze współpracą na linii Dziekanat – Student.

[kgs] Jednak się wtrącę, bo trzeba koniecznie dopisać jedną ważną rzecz. Nie wiem, czy mgr Negacz ma tego świadomość, ale to od niej zaczyna się pospolite ruszenie dziekanatowych wolontariuszy. Skoro ona zgłosiła się sama z siebie do pomocy, możliwe było, że znajdą się kolejne osoby. Zresztą kilka z nich zostało zrekrutowanych (albo podlobbowanych) przez mgr Negacz.

31 paź 2012

FAQ, czyli jak pytać z pożytkiem dla wszystkich

O stronie internetowej pisałam już kilkakrotnie. Tym razem chciałabym się skupić nie na jej formie, ale na treści jednego z działów. Uważny czytelnik strony DSM w oficjalnym serwisie SGH z pewnością zauważył, że jedna z zakładek była w zasadzie pusta. Obecnie na tyle się rozbudowała, że można niniejszym ją zaanonsować - chodzi o Frequently Asked Questions, czyli tzw. FAQ

Dział FAQ, jak sama nazwa wskazuje, ma zawierać odpowiedzi na najbardziej typowe kwestie. Będzie zatem - mamy nadzieję - ułatwieniem nie tylko dla studentów, ale i dla Asystentek toku, które niekiedy kilkadziesiąt razy muszą odpowiadać na to samo pytanie. Teraz w typowych sprawach będą mogły odsyłać Was do FAQ. 

Pytania do FAQ muszą być:
  • typowe - dotyczyć pewnej kategorii studentów (a nie przypadków indywidualnych) oraz 
  • uniwersalne - dać się uogólnić (a nie dotyczyć sprawy jednorazowej, np. konkretnych zajęć w danym semestrze). 
  • (a ponadto dotyczyć spraw związanych z DSM, a nie z czymkolwiek, co przyjdzie Wam do głowy)
Mamy ich już zebranych kilkanaście. Częściowo są to pytania zadawane przez Was mailem Asystentkom toku (w tym miejscu należą się podziękowania mgr Urszuli Kłoczko, która udostępniła na stronę swoje odpowiedzi), a częściowo owoc monitoringu for internetowych przez naszych wolontariuszy, którzy nie dość, że wyszukiwali najczęściej pojawiające się pytania, to jeszcze starali się znaleźć na nie odpowiedzi.

Dział FAQ jest w ciągłej budowie. Mam nadzieję, że zostanie zasilony przez Was - jeżeli nasuwa się Wam pytanie spełniające oba warunki brzegowe (typowe i uniwersalne), można je przesłać poprzez formularz (dostępny na stronie FAQ), albo zamieścić poniżej w komentarzach. Szczególnie mile widziane jest pytanie i od razu odpowiedź, choć nie przewidujemy za to nagród (podobnie, jak i za same propozycje pytań) ;-)

21 paź 2012

Konstruktywnie o stronie DSM

Pesymista, a nawet sceptyk jednoznacznie zakwestionowałby tytuł niniejszego posta. Nie sposób o konstruktywność przy ograniczeniach konstrukcyjnych, z jakimi mamy do czynienia edytując naszą oficjalną stronę w serwisie SGH. Engine służący do tworzenia i edycji stron pamiętam z początków swojej pracy w SGH, czyli około dekady temu. 

Na swój sposób ja ten engine lubię. Pozwala mi mniemać, że do perfekcji opanowałam wszystkie tajniki edytowania stron WWW. Wynika to z prostego powodu - wielu elementów wymagających bardziej zaawansowanej edycji engine po prostu nie przyjmuje do swojej świadomości. Dotyczy to na przykład czegokolwiek z hasłem <script>. Ja nie znam się na skryptach, engine najwyraźniej również. Jeden z naszych doktorantów-wolontariuszy poświęcił 1,5h na to, aby się przekonać, że jak nie to nie. 

O ile do edycji stron katedr engine wydaje się wystarczający, w przypadku strony DSM, napotykamy na barierę pogodzenia możliwości technicznych i nawigacyjnych. Jednym największych problemów jest brak możliwości utworzenia kolejnego poziomu w menu po lewej. Zakładki na stronie DSM (Aktualności, Dziekanat...) nie mogą już mieć swoich własnych menu, które rozwijałoby się po kliknięciu. Najpewniej z tego powodu menu na stronie DSL ma 24 pozycje. U nas jest ich mniej, jednak również nie jest to rozwiązanie funkcjonalne, gdyż linki do pod-podstron pojawiają się w treści podstrony. I albo je ktoś zauważy, albo...

Przy istniejących punktach brzegowych istnieją dwa rozwiązania: czekamy na Sharepoint, albo próbujemy usprawnić nawigację w ramach istniejących możliwości i systemu. Wybraliśmy opcję nr 2. W połowie września zasadniczo przebudowałam naszą stronę, zmieniając przede wszystkim jej strukturę. Obecnie ją dopracowujemy. Stąd kilka dni temu pojawiły się ikonki FB i Twittera na stronie głównej (ich umieszczenie wymagało nie lada akrobatyki informatycznej, aby nic się nie rozjeżdżało, tudzież rozjeżdżało się jak najmniej), a od wczoraj są wyszczególnione działy "Praca magisterska" (ukłon w stronę wykładowców, którzy nie wiedzieli, gdzie szukać harmonogramu obron) oraz "Dla studentów I roku". 

Czekamy na uwagi nawigacyjne (np. jak pożenić resztkę obecnego działu "Kwestie praktyczne" z "Zasadami studiowania"), funkcjonalne (co jeszcze powinno być na stronie, oczywiście w granicach rozsądku i możliwości opanowania materiału) i techniczne (np. jak zrobić tabelkę dopasowującą się do szerokości strony); najlepiej w komentarzach - będzie nam łatwej zebrać je w jednym miejscu (te mamy już zachomikowane).

14 paź 2012

Twitter DSM

...i twittera też!
Tak, dziekanat ma BLOGA!!! :shock: - jak zauważył jeden z użytkowników forum eSGieHa.pl. I chyba dobrze, skoro codziennie notujemy ponad tysiąc odsłon, w naszych wirtualnych progach dyskutują studenci i coraz częściej pracownicy SGH. 

Idziemy dalej. Od dzisiaj DSM ma także swoje konto na Twitterze:  https://twitter.com/Dziekanat_SM. Wynika to nie tyle z naszej chęci panoszenia się po coraz to nowych mediach społecznościowych (a już na pewno nie z nadmiaru wolnego czasu!), co raczej z uwarunkowań praktycznych:

Część z Was narzeka(ła) na nieefektywny system informowania przez Dziekanat o zmienionych salach wykładowych, czy odwołanych zajęciach. Informacje te umieszczane są w dziale Aktualności na naszej oficjalnej stronie internetowej. Czasami umieszczamy je wcześniej - jeżeli zmiana jest zaplanowana, jednak często informacje takie docierają do nas na ostatnią chwilę. Codzienne kilkakrotne sprawdzanie strony DSM w poszukiwaniu informacji o ewentualnych zmianach w planie zajęć może prowadzić do nerwicy ;-) - a mówiąc poważnie, jest po prostu mało funkcjonalne.

W tym kontekście Twitter wydał nam się rozwiązaniem najbardziej optymalnym. Od jutra każda wiadomość, która trafia do aktualności (a docelowo także to, co jest na stronie Tak dla DSM na Facebooku) będzie równolegle tweetowane. W ten sposób informacja trafi do Was zaraz po opublikowaniu, a nie na odwrót - gdy wreszcie zdecydujecie się odwiedzić naszą oficjalną stronę.

Jako że nie ma najpewniej technicznie możliwości wstawienia RSS do naszego działu Aktualności, wiadomości na Twittera będziemy kopiować ręcznie. Stąd ważne dla nas będzie to, czy faktycznie taki rodzaj komunikowania o sprawach istotnych i bieżących jest dla Was odpowiedni. Aplikacji na smartphona raczej nie zaprogramujemy (choć i takie postulaty zdarzały się na różnych forach). Gwarantujemy jednak, że nie są to ostatnie zmiany w wirtualnym świecie DSM...  

7 paź 2012

Która jest moja Pani?


mimo istnienia naszej www, pierwszoroczniaki potrzebują wsparcia w sprawach pozornie oczywistych. Dostałam właśnie maila od studentki, która nie wie, "do której Pani ma iść z podaniem".

Dziekan Górak-Sosnowska zamieściła tabliczkę, w której należy się jakoś odnaleźć. Okazuje się jednak, że po kliknięciu swojego toku i literki widzicie kilka Pań na jednej stronie.

Może faktycznie będziemy musiały to jakoś ulepszyć - na razie podpowiem, że "Wasza Pani" to będzie ta, która jest na samej górze po otwarciu nowej strony.

A my pomyślimy, co z tym zrobić - niestety żadna z nas nie jest informatykiem a dostarczone narzędzia są dość mało wyrafinowane :-(