W I terminie składania deklaracji na WD melduje się i
dokonuje wyboru wykładów ok. 60% studentów. Reszta zostawia sobie tę
przyjemność na II termin. Wykładowcy o tym nie wiedzą, lub po prostu nie
zwracają uwagi. Po I terminie szacują mniej więcej, ile wykładów zostanie
uruchomionych i jadą na wakacje. Wracają do Warszawy na nowy rok akademicki i
dowiadują się, że II termin deklaracji kompletnie zmienił krajobraz.
Uświadamiają sobie, że liczba godzin wykładów przekracza ich pensum dydaktyczne
(czyli liczbę godzin, którą muszą wypracować) i natychmiast piszą podanie do
dziekana o odwołanie części zajęć.
Teoretycznie mogę odmówić zgody. Jednak w praktyce to
wykładowca może mi odmówić przyjścia na wykład, ponieważ jeśli dany pracownik
przekracza pensum, to nie można zmusić go do prowadzenia zajęć. Jeśli nie znajdziemy
zastępstwa - wykład zostaje odwołany pomimo, że był w informatorze i mimo, że
było wielu chętnych.
Tu arcyważna rzecz: nowy regulamin z 25 kwietnia 2012 , likwiduje
tzw. korekty deklaracji, które wielu z Was traktowało jako nieoficjalny III
termin. Ponieważ Senat zmienił regulamin, ale nie zadbał o rozpowszechnienie
tej informacji, wspólnie z Dziekanem Morawskim (DSL) ustaliliśmy, że w tym
semestrze jeszcze nie będziemy narażać Was na szok i zgodziliśmy się przyjąć
korekty na papierze. Nasza decyzja nie spotkała się z miłą odpowiedzią (vide
złośliwe komentarze na FB ;-), chociaż była podyktowana chęcią pomocy Wam.
Jednak zapisy na semestr letni będą przebiegały zgodnie z nowym regulaminem
(żadnych korekt!) - co oznacza, że musicie poważniej potraktować I termin
składania deklaracji.
Liczę jednak na to, że wykładowcy po pierwszym terminie
deklaracji zerkną do WD i jeśli mają odwołać jakiś wykład, to odwołają go przed
II terminem deklaracji a nie na początku zajęć. Wtedy studenci będą mogli
zareagować w II terminie i znaleźć substytuty. To powinno też umożliwić
tworzenie harmonogramu zajęć z większym wyprzedzeniem.
Drugim powodem odwoływania wykładów są zbyt mało liczne
zapisy (po 5-10 osób). Wielu wykładowców nie godzi się na prowadzenie takich
grup, ponieważ otrzymują wtedy bardzo mały dodatek do pensum. Wolą prowadzić
wykład w grupie 20-osobowej, gdzie dostaną godziwe wynagrodzenie. Tu widzę
tylko jedną radę: korzystając z forum albo choćby FB organizujcie grupy na
niszowe zajęcia, umawiając się na wspólne zapisy. Innego pomysłu nie mam -
chyba, że podpowiecie coś ciekawego.
Kolejna ważna rzecz - słyszę od Was, że wielu wykładowców
nie godzi się na indywidualne prowadzenie studenta, tłumacząc, że wówczas nie
dostaną żadnego dodatku do pensum. Ustaliłam z Prorektorem Ostaszewskim, że w
KAŻDEJ SYTUACJI, GDY WYKŁADOWCA ZGODZI SIĘ PROWADZIĆ STUDENTÓW INDYWIDUALNIE
uzyska, na wniosek dziekana SM, dodatek do pensum. Gdyby wykładowcy mieli
wątpliwości mogą uzyskać ode mnie na piśmie stosowne potwierdzenie.
Podsumowując - jest mi przykro z powodu odwoływania wykładów
i robię wszystko, co w mojej mocy, żeby wykładowców powstrzymywać przed takimi
decyzjami, albo choćby wydusić z nich jakieś zastępstwo. Niektórzy rozumieją
sytuację studentów i starają się pomóc. Niestety takich jest niewielu, za co
mogę Was tylko przeprosić.