Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cpm. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cpm. Pokaż wszystkie posty

8 kwi 2015

Wyjazd a konkurs piękności

http://www.vivaboo.com
Początek kwietnia to ostatni dzwonek, aby rozliczyć wyjazdy zagraniczne. Kilka miesięcy temu dr Magda Szybiak przygotowała dla Państwa obszerny poradnik pod roboczym tytułem „Student wyjechany” publikowany na blogu niczym saga w kilku częściach (przypominam: cz. 1, cz. 2, cz. 3, cz. 4 i cz. 5), jednak nadal nie przebiega to zawsze bezproblemowo. Celowo dodałam duży kwantyfikator, aby skupić się na przypadkach kłopotliwych bez podejrzeń o to, że dotyczą one większości studentów. 

Pierwsza kategoria przypadków dotyczy sytuacji, gdy student dąży do ponadprogramowego zmniejszenia liczby zadeklarowanych ECTS. Minimum określone w stosownym Regulaminie (przyjętym Zarządzeniem nr 13 z 2008 r.) to 25 ECTS (por. § 5.6), choć startujemy z optimum, czyli 30 ECTS. Nie ma problemu, jeżeli student cały czas studiuje w SGH i zrealizuje np. 111 ECTS w ciągu trzech semestrów a na ostatnim zostanie mu 9 ECTS – nikt nie będzie go zmuszał do zadeklarowania i wyrobienia minimum 25 ECTS. Sprawy wyglądają jednak inaczej, jeżeli na ostatnim semestrze decyduje się na wyjazd zagraniczny. Wyjazd w celu zrealizowania rzeczonych 9 ECTS kojarzy się raczej z wakacjami, aniżeli ze studiowaniem. 

Szczególną sytuację mają tu studenci studiów niestacjonarnych, których obowiązują stosowne płatności za przekroczenie limitu 120 ECTS. Tłumaczenie, że ponadprogramowe ECTS zostały zrobione na uczelni zagranicznej o tyle nie ma sensu, że wyjechali Państwo na studia jako studenci SGH, a nie osoby zewnętrzne. 

Druga powiązana sprawa to struktura wybranych przedmiotów. Z przytaczanego już Regulaminu wyjazdów studenckich wynika, że „Przedmiot studiów na uczelni zagranicznej powinien być związany z programem studiów realizowanych przez studenta w SGH” (por. § 5.1). Takich przedmiotów powinno być według Regulaminu 2/3 na 30 ECTS, czyli za 20 ECTS. Swahili dla średniozaawansowanych, flamenco, kurs orgiami, czy historia flory floriańskiej mogą być ciekawymi przedmiotami, ale nijak nie pasują do oferowanych w SGH kierunków studiów. Wierzymy jednak, że są ciekawe i dlatego przewidziano na nie pozostałe 1/3 puli ECTS. 

I sprawa trzecia – wyjazd trzeba zaplanować (za pomocą Learning Agreement złożonego w stosownym czasie i ewentualnych zmian do tegoż) a następnie rozliczyć. Dzisiaj dr Szybiak wysłała do Państwa ponaglenia w tej sprawie. Wyjazd nierozliczony jest dla nas komunikatem, że student nie zaliczył semestru, w związku z czym uruchamiana jest procedura skreślenia. Jeżeli mają Państwo inny tryb rozliczania przedmiotów na uczelni przyjmującej, proszę stosownie reagować. Obowiązują Państwa bowiem nadal procedury SGH. 

Innymi słowy proszę nas nie stawiać przed faktem dokonanym. Ostatnio nie wyraziłam zgody na wpisanie przedmiotu, który ni stąd ni zowąd pojawił się w wykazie ocen pewnego studenta. Nie był zgłaszany do LA na żadnym etapie. Student go sobie zaliczył, wierząc, że skoro go zaliczył, to zostanie uznany. Wiara niestety okazała się niewystarczająca, aby tak się stało. Przydałaby się jeszcze wola poinformowania nas o zmianach – wówczas dokładamy z dr Szybiak naszą wolę załatwienia sprawy i często znajduje ona szczęśliwe rozwiązanie. 

Jeszcze inna strategia to tytułowy konkurs piękności – student realizuje X+n przedmiotów, gdzie X to liczba ECTS, którą jest zobowiązany zrobić, a n to dodatkowe przedmioty a wszelki wypadek, licząc że wpisane zostaną mu te przedmioty, z których uzyskał najlepsze oceny, a reszta zostanie mu zapomniana. Niestety, w biurokratycznej przyrodzie nic nie ginie. Serdecznie odradzam.

28 paź 2014

Zapisy: Intensive week in Brussels with EU economic policies

W ramach projektu współpracy pomiędzy SGH i Leuven University z Brukseli ogłaszamy zapisy na udział w pięciodniowym programie naukowym „Intensive week in Brussels with EU economic policies”. Intensive week odbędzie się w dniach 2–6 lutego 2015 r. 

Program przeznaczony jest dla wszystkich studentów Studium Magisterskiego niezależnie od kierunku studiów (z wyjątkiem osób, które obecnie są na ostatnim semestrze). Tematy wykładów oraz informacja o wizytach w instytucjach są zawarte w załączonym pliku. Dojazd do Brukseli we własnym zakresie (samolot, autokar itp.). Na miejscu studentami zaopiekuje się pracownik Uniwersytetu w Leuven. Grupie studentów będzie także towarzyszył pracownik SGH. Orientacyjny koszt udziału w programie, zawierający zakwaterowanie w Brukseli i częściowe wyżywienie (organizowane przez SGH i Uniwersytet w Leuven) wynosi 300–400 euro (płatne na konto SGH przed wyjazdem; dokładny koszt oraz termin płatności zostaną określone po ustaleniu liczebności grupy). Za uczestnictwo w programie i spełnienie warunków zaliczenia studenci otrzymują 3 punkty ECTS. 

Osoby zainteresowane proszone są o wysłanie wstępnych zgłoszeń do Pani Anny ZABOŁOTNEJ, pracownika DPM. W przypadku zebrania odpowiedniej liczby chętnych zostanie zorganizowane spotkanie informacyjne. Osoby, które wyślą zgłoszenie, zostaną o nim poinformowane.

dr Mariusz Próchniak

31 lip 2014

Kiedy wolność nie popłaca

Podróże niewątpliwie kształcą, o czym świadczy rosnące zainteresowanie studentów wyjazdami zagranicznymi. Większość decyduje się na tę czy inną formę Erasmusa, nieliczni idą o krok dalej wybierając opcję tzw. free mover. Sformułowanie „krok dalej” może być w tym kontekście rozumiane na dwa sposoby – krok dalej = poza standardową ofertę, ale i krok dalej = ku większym problemom natury administracyjnej. 

W ramach „free mover” student wyjeżdża na uczelnię zagraniczną we własnym zakresie i na własne ryzyko. My kierujemy go na wyjazd na podstawie Learning Agreement, gdzie wpisane są przedmioty, jakie student zamierza realizować. I dobrze. Problem pojawia się na poziomie uczelni zagranicznej, która niekoniecznie musi się w tej dokumentacji odnaleźć. Nie wiążą jej przecież żadne zobowiązania – ani umowa bilateralna, ani porozumienia erasmusowe. Uczelnia może zatem LA podpisać, ale nie musi. 

I teraz co dalej? Student z uczelni zagranicznej dostaje jakąś formę zaświadczenia, że studiował. LA podpisać nie musi, a czasami wręcz nie chce. W jednym z przypadków, z jakimi się teraz zmagamy student przyniósł z uczelni zagranicznej wydruk w PDF. Jak na tej podstawie go rozliczyć? 

W standardowej procedurze po zrealizowanym stypendium zagranicznym student otrzymuje Transcript of Records (zwany popularnie ToRem). Na podstawie tego dokumentu, wystawionego przez uczelnię zagraniczną i podpisaną przez lokalnego Koordynatora, pracownik Działu Programów Międzynarodowych dokonuje wstępnego rozliczenia. Sprawdza zgodność przedmiotów na ToRze z deklaracją, przepisuje punkty ECTS (luba zamienia punkty kredytowe na ECTS), przepisuje oceny na skalę ocen obowiązująca w SGH. Takie rozliczenie trafia do Dziekanatu i przechodzi dalszą drogę, której końcem jest wpisanie wyników kształcenia osiągniętych za granicą do wirtualnego dziekanatu. 

Jeśli jednak uczelnia przyjmująca naszego free movera nie zechce wystawić oficjalnego ToRu, a poleca studentowi wydrukować sobie oceny z ichniego WD, albo odmawia podpisu wystawionego (w bólach) zaświadczenia, wówczas Dział Programów a następnie Dziekanat mają związane ręce. I nie chodzi tu o brak zaufania do studenta – dokumenty po wyjeździe muszą spełniać minimum wymogów administracyjnych, w tym posiadać podpis i pieczęć osoby go wystawiającej. W ten sposób znajdujemy się w impasie – uczelnia przyjmująca twierdzi, że poszła na tak dalekie ustępstwa (wystawiając niepodpisany ToR), że już nic więcej dla studenta zrobić nie może, administracja SGH nie przyjmuje rozliczenia, które nie spełnia wspomnianych wymogów, a student oczekuje zamknięcia semestru oraz wpisania do WD efektów ciężkiej pracy, za którą dodatkowo zapłacił z własnych środków. 

Czy w związku z tym odradzamy wyjazdy free moverom? Oczywiście nie. Prosimy tylko, aby we własnym interesie i dla spokoju ducha (a właściwie wielu duchów, bo i naszych i DPM), studenci dmuchali na zimne i wybierali uczelnie, które program free mover znają i stosują. Takie, które wystawią niezbędne zaświadczenia lub (idealnie) podpiszą przywieziony Learning Agreement. Nie jest to nota bene niczym niezwykłym – SGH również przyjmuje studentów-free moverów. Nikt nie odmawia im podpisu na LA, które obowiązuje w kraju, z którego student przyjechał. Jeśli nie da się tych informacji uzyskać samodzielnie, zawsze można zwrócić się o pomoc do pracowników Działu Programów Międzynarodowych. Ale przed wyjazdem, a nie po powrocie z nieważnym kwitkiem. 

Współautor: dr Magda Szybiak

13 lip 2014

Podwójny dyplom? Czemu tak?!

Kiedy zostałam zaproszona do napisania o programach podwójnego dyplomu na blog DSM od razu zaczęłam zastanawiać się nad tytułem. Pierwszy, jaki przyszedł mi do głowy „Jak nie ‘wyłożyć’ się na rozmowie kwalifikacyjnej?” miał zbyt szeroki zasięg, bo mógł odnosić się do jakiejkolwiek rozmowy kwalifikacyjnej. Był on poza tym spowodowany zmęczeniem mózgu po przeprowadzeniu 7 intensywnych rozmów kwalifikacyjnych do programu z Kolonią. Przez kilka następnych dni chodził za mną tytuł „Podwójny dyplom? Dlaczego nie?”. On jednak również nie wydaje się adekwatny, ponieważ patrząc z perspektywy 4 lat koordynowania tych programów i – niestety – ciągle małego nimi zainteresowania wśród naszych studentów, powinno się raczej zadać pytanie „Dlaczego tak?”. 

Idea programów podwójnego dyplomu istnieje już od wielu lat, choć w Polsce, ze względu na obowiązującą do 2011 roku ustawę o szkolnictwie wyższym trudno było je tworzyć, co sprawia, że jesteśmy sporo „do tyłu” w porównaniu z innymi krajami. Niemniej w SGH działały programy umożliwiające uzyskanie nie tylko dyplomu naszej uczelni, ale również dyplomu, lub przynajmniej certyfikatu realizacji ścieżki w kooperacji z uczelnią zagraniczną. Świetnym tego przykładem jest nasz flagowy program – CEMS MIM (dający wspólny dyplom 29 najbardziej prestiżowych szkół biznesu na świecie, w którym SGH uczestniczy od 1998 r.) czy działające od 20 lat Polsko-Niemieckie Forum Akademickie, lub – niestety już nieistniejące – program podwójnego dyplomu ze SciencesPo Paris oraz Program Studiów Europejskich (PSE). Z dumą mogłabym powiedzieć, że pod względem tworzenia i realizacji tego typu projektów, SGH należy do czołówki na polskim rynku. Mogłabym, ponieważ fakt „posiadania” programów, a co za tym idzie ogromna praca wykonywana przez pełnomocnika rektora ds. programów podwójnego dyplomu, pracowników akademickich doradzających w kwestiach merytorycznych oraz mojej skromnej osoby niestety nie idzie w parze z liczbą realizujących je studentów. 

Programy podwójnego dyplomu (PPD), dają szansę bardzo dobrym, ambitnym i wiedzącym, czego chcą studentom na uzyskanie dyplomu dwóch uczelni w ciągu zaledwie jednego toku studiów. Oprócz walorów naukowych dochodzi m.in. możliwość sprawdzenia się w środowisku wielokulturowym, nawiązania kontaktów osobistych i zawodowych, znalezienie ciekawej pracy. W chwili obecnej oferujemy programy zarówno na poziomie magisterskim, jak i licencjackim (właśnie podpisaliśmy umowę o utworzeniu programu z uczelnią z Korei, który ruszy już od najbliższego roku akademickiego) we współpracy ze starannie dobranymi uczelniami partnerskimi. Oprócz tego rozszerzyliśmy zakres niektórych programów, aby dać szansę większej ilości studentów (np. dodanie ścieżki niemieckojęzycznej z zakresu zarządzania w PPD z Johannes Gutenberg University Mainz, która jest dostępna dla studentów FiR i Zarządzania). Wydawałoby się, że w naszej uczelni nie powinno być problemu ze znalezieniem kandydatów odpowiadających takiemu profilowi. Jednakże albo z winy polityki informacyjnej, być może błędnego przekonania, że te programy to przyszłość edukacji, a może jednak z faktu, iż nie ma w naszej uczelni aż tylu świetnych i ambitnych studentów, którzy chcieliby podjąć wyzwanie, niestety nie udaje nam się zapełnić wszystkich dostępnych miejsc. 

Ciekawe jest to, że spore zainteresowanie naszymi programami jest wśród studentów, którzy planują przyjść do SGH na studia magisterskie z innych uczelni polskich; nasza bardzo szeroka współpraca z zagranicą jest dla nich jednym z ważniejszych powodów wyboru naszej uczelni. Jeszcze ciekawsze jest to, że znacznie większy popyt na PPD jest wśród studentów w uczelniach partnerskich, z którymi je realizujemy. We wspomnianym wyżej programie z Kolonią, rozmowy odbyły się jednostronnie – mieliśmy 7 kandydatów (na 5 dostępnych miejsc) z Kolonii i ani jednego z SGH, i to już drugi rok z rzędu. Czy to możliwe, że wymagany przez Kolonię GMAT jest jedynym powodem takiego stanu rzeczy? 

Jeszcze ciekawszy jest przykład naszego nowego programu magisterskiego z Technische Universität Berlin (TUB), którego pierwszą edycję właśnie zaczynamy. TUB jest jedną z najlepszych uczelni wyższych w Niemczech szczególnie wyspecjalizowaną w zakresie zarządzania innowacjami. TUB jest współzałożycielem i głównym filarem Europejskiego Instytutu Innowacji i Technologii (European Institute of Innovation and Technology – EIT), nowej inicjatywy Unii Europejskiej zmierzającej do stworzenia europejskiej organizacji naukowej na wzór amerykańskiego MIT. Oferowany przez TUB program „Master in Innovation Management and Entrepreneurship (IME)” plasuje się wśród najlepszych programów magisterskich z zakresu zarządzania w niemieckojęzycznych krajach według prestiżowego rankingu CHE (Centre for Higher Education Development). Dotychczas studenci IME mogli uzyskać podwójny dyplom University of Twente (Holandia), jednak podpisanie umowy z SGH spowodowało, iż więcej studentów zaaplikowało o kierunek – Warszawa niż Twente, i przyjeżdżają do nas już w październiku, choć zgodnie z planem powinniśmy zacząć ich przyjmowanie dopiero w 2015 r. Ponadto informacja o podpisaniu umowy z Warszawą spowodowała, że w tym roku o 40 miejsc w ramach IME walczyło ok. 430 kandydatów! Pierwotnie umowa o podwójnym dyplomie przewidywała po 5 miejsc dla studentów z TUB i SGH, jednakże w wyniku ogromnego zainteresowania wśród studentów z TUB zwiększyliśmy liczbę miejsc do 10, mając nadzieję, że zainteresowanie będzie obustronne biorąc pod uwagę prestiż partnera jak i niesamowicie ciekawą tematykę. Zadziwiające jest to, że o ile z TUB mieliśmy kilkanaście zgłoszeń od rewelacyjnych kandydatów i zmuszeni byliśmy stworzyć listę rezerwową, o tyle ze strony SGH aplikacje złożyły zaledwie 4 (!) osoby, w tym 2, które dyplom licencjata uzyskały na innych uczelniach. Ponadto, kandydaci, którzy nie dostali się do programu IME z przyczyn formalnych, byli zainteresowani rekrutacją na studia do SGH i aplikowaniem do PPD z naszej strony. Przeszkodą jednak był fakt, iż program jest oferowany na kierunku zarządzanie, a kandydaci niestety nie spełniali warunku znajomości języka polskiego, co podsunęło nam pomysł rozszerzenia umowy o kierunek International Business od 2015 r. Może to pozwoli nam, choć w tym programie, doprowadzić do równowagi wymiany… 

Być może zarzucicie mi, że próbuję Wam „wejść na ambicję” i nie będę zaprzeczać, że taki jest częściowo mój zamiar. Jako osoba, która w trakcie swoich studiów niestety nie miała takich możliwości wyjazdowych jak obecni studenci, po prostu nie mogę zrozumieć, że marnowany jest tak niesamowity potencjał. Pracuję w SGH od wielu lat (pracę zaczęłam sama będąc jeszcze studentką innej uczelni), więc mam naprawdę ogromny materiał porównawczy i ze smutkiem stwierdzam, że coraz mniej studentów zainteresowanych jest zdobyciem doświadczenia międzynarodowego. Powodów jest wiele, m.in. kariera zawodowa, brak przeszkód w podróżowaniu po świecie czy sytuacja materialna, ale czemu nie połączyć wszystkich tych rzeczy, aby zdobyć w przyśpieszonym tempie 2 dyplomy, które świetnie będą wyglądać w CV? Na dowód mogę podać przykłady naszych absolwentów, którzy zaraz po studiach znaleźli pracę np. w Google, Europejskim Banku Centralnym, firmach konsultingowych, reklamowych lub otworzyli własne firmy (czasem już w trakcie studiów), o których napisali swoje prace magisterskie. Może więc zatem, zamiast od pierwszego roku studiów licencjackich, uczestniczyć w wyścigu szczurów i wspinać się powoli po szczebelkach kariery, aby na koniec studiów być już zupełnie wypalonym zawodowo, warto zainwestować w niezapomniane i procentujące doświadczenie jakim jest program podwójnego dyplomu? W tym roku jest jeszcze szansa skorzystania z takiej możliwości, ponieważ we wrześniu odbędzie się kwalifikacja do PPD z European University Viadrina (zarządzanie, finanse i rachunkowość oraz International Business) oraz z Universidade Nova de Lisboa (zarządzanie), w ramach których wyjazdy realizowane są na drugim roku studiów. 

W imieniu dr Izabeli Bergel, pełnomocnik Rektora ds. programów podwójnego dyplomu i swoim serdecznie zapraszam! 

4 cze 2014

Intensive week in Brussels with EU economic policies

W ramach projektu współpracy pomiędzy SGH i Leuven University z Brukseli ogłaszamy zapisy na udział w pięciodniowym programie naukowym „Intensive week in Brussels with EU economic policies”. Intensive week odbędzie się w dniach 8–12 września 2014 r. Harmonogram przedstawiony jest w załączniku

Program przeznaczony jest dla wszystkich studentów Studium Magisterskiego niezależnie od kierunku studiów (z wyjątkiem osób, które obecnie są na ostatnim semestrze). Tematy wykładów oraz informacja o wizytach w instytucjach są zawarte w załączniku. Dojazd do Brukseli we własnym zakresie (samolot, autokar itp.). Na miejscu studentami zaopiekuje się pracownik Uniwersytetu w Leuven. Grupie studentów będzie także towarzyszył pracownik SGH. 

Orientacyjny koszt udziału w programie, zawierający zakwaterowanie w Brukseli i częściowe wyżywienie (organizowane przez SGH i Uniwersytet w Leuven) wynosi 300-400 euro (płatne na konto SGH przed wyjazdem; dokładny koszt oraz termin płatności zostaną określone po ustaleniu liczebności grupy). Za uczestnictwo w programie i spełnienie warunków zaliczenia studenci otrzymują 3 punkty ECTS. 

Osoby zainteresowane proszone są o wysłanie wstępnych zgłoszeń do Pani Anny Zabołotnej, pracownika DPM. Na początku czerwca zostanie zorganizowane spotkanie informacyjne. Osoby, które wyślą zgłoszenie zostaną o nim poinformowane. 

dr Mariusz Próchniak

8 kwi 2013

Semestr (lub dwa) za granicą, czyli o wymianach studenckich

fot. Wikipedia
Coraz więcej studentów decyduje się na zrealizowanie jednego lub dwóch semestrów studiów na uczelni zagranicznej. W SGH za część procedury wyjazdowej (rekrutację, kontakt z uczelnią zagraniczną, sprawy finansowania pobytu itp.) odpowiada Centrum Programów Międzynarodowych, a za część (zgoda na wyjazd, zatwierdzenie wybranych przedmiotów, zaliczenie semestru) Dziekanat Studium Magisterskiego. W Dziekanacie osobą, która rozpatruje podania studentów oraz odpowiada za sprawy w zakresie wymian zagranicznych jest pani Dziekan dr Dorota Podedworna-Tarnowska. W krótkim wywiadzie opowiada ona o tym, dlaczego warto wyjechać, czego nie robić i jak działają zasady rozliczenia z SGH. 

Katarzyna Negacz: Dlaczego zdecydowała się Pani zajmować wymianami studenckimi? 

Dziekan dr Dorota Podedworna-Tarnowska: W ubiegłym roku odbyłam półroczny staż naukowy w USA. Kontakt na amerykańskim uniwersytecie z ludźmi z różnych zakątków świata potwierdził, jak ważna jest internacjonalizacja, możliwość poznania innych kultur, otwarcie się na świat, aby rozszerzyć punkt widzenia i rozumienia otoczenia. Uznałam zatem, że mogę podzielić się własnym doświadczeniem, zajmując się tym obszarem, wiem bowiem, że przy rozpatrywaniu tego typu spraw niezbędna jest elastyczność i indywidualne podejście przy podejmowaniu decyzji. 

Jakie są najczęstsze problemy studentów związane z wymianami? 

Niestety najczęstszym problemem jest brak znajomości procedury wyjazdowej wynikającym z braku znajomości „Regulaminu wyjazdów studenckich” wydanego Zarządzeniem Nr 13 Rektora SGH z 11.04.2008 roku. 

Czy pamięta Pani jakiś szczególnie ciekawy przypadek?

Brak złożonego wniosku wyjazdowego i zgody Dziekana na wyjazd, a tak naprawdę bezpodstawny wyjazd. Wyjazd i nieuczęszczanie na zajęcia, który można uznać jako wyjazd na wakacje. Wyjazd na 3 i 4 semestr bez zrealizowanego minimum programowego i w konsekwencji brak możliwości realizacji kierunku po powrocie do SGH. Przykłady można mnożyć. 

Jakie błędy są najczęściej popełniane przez studentów w trakcie części procedury wyjazdowej związanej z DSM? 

Założenie i przeświadczenie, że „na warunku” można wyjechać. Otóż zasada jest taka, że na wymianę powinni jeździć studenci wykazujący się dobrymi wynikami w nauce, wszak reprezentują w uczelniach partnerskich SGH. Zatem studenci dostają zgodę pod warunkiem zaliczenia semestru poprzedzającego. Inny typowy błąd to zbyt późne zgłaszanie zmian do LA (np. tuż przed końcem semestru). 

Z kim w DSM załatwiać formalności wyjazdowe? 

Studenci często błądzą i nie wiedzą, z którą Panią w Dziekanacie załatwiać sprawy wyjazdowe. Sprawami wyjazdów studenckich zajmuje się w SGH Centrum Programów Międzynarodowych oraz Dziekanat Studium Magisterskiego i te dwie jednostki współpracują ze sobą w tym zakresie. Ponieważ na tej nierzadko „gorącej” linii odbywa się załatwianie wielu indywidualnych studenckich spraw, to aby ułatwić obieg dokumentów zmieniliśmy w Dziekanacie Studium Magisterskiego procedurę przygotowywania i rozliczania wyjazdów. Obecnie wszelkimi sprawami studentów związanymi z formalnościami wyjazdów studenckich zajmuje się Pani mgr Magda Szybiak. Studenci  winni się z nią kontaktować, składając dokumenty wyjazdowe, zgłaszając zmiany do LA w czasie pobytu za granicą i rozliczając wyjazd. Po rozliczeniu semestru wyjazdowego student wraca do asystenta toku, który prowadził dany semestr studiów przed wyjazdem, czyli mówiąc kolokwialnie – wraca do swojej Pani. 

Jak długo można wprowadzać zmiany do Learning Agreement? Co jeśli przekroczymy termin? Czy są akceptowane wyjątki? 

Zgodnie z Regulaminem wyjazdów studenckich Student powinien to uczynić nie później niż w ciągu miesiąca od momentu rozpoczęcia semestru w uczelni zagranicznej. W przypadku przekroczenia tego terminu zmiany nie są akceptowane przez Dziekana. Wyjątkiem jest niedopasowanie terminów semestrów lub możliwość deklaracji i wyboru dodatkowych przedmiotów w połowie semestru w uczelni partnerskiej. Wtedy student powinien wystąpić z wnioskiem o wydłużenie terminu wniesienia zmian do LA. Dlaczego jest to tak ważne? Wyobraźmy sobie sytuację, że student nie zalicza przedmiotu na uczelni zagranicznej i po powrocie zgłasza się z prośbą o uwzględnienie zmian w LA. Działa to więc analogicznie, jak na studiach w SGH, nie można usuwać przedmiotów z deklaracji tuż przed sesją. Takie zmiany są dozwolone wyłącznie w granicach terminów ustalonych zgodnie z instrukcją dziekańską na dany semestr. 

Co jeśli daty wymiany nie pokrywają się z semestrami w SGH (rozbieżny początek i koniec semestrów)? 

To niestety jest ryzykowne, ale nie niemożliwe Student powinien starać się zaliczyć sesję przed wyjazdem, umawiając się w trybie indywidualnym na zaliczenie egzaminów. Natomiast po powrocie, w przypadku opóźnień z dostarczaniem przez uczelnie partnerskie transkryptów ocen, Student powinien wystąpić do Dziekana z podaniem o zaliczenie semestru w późniejszym terminie. 

Na którym semestrze nie można wyjechać na wymianę? 

Na wymianę można wyjechać dopiero po zaliczonym I semestrze studiów magisterskich. Wyjątkiem są programy magisterskich podwójnych dyplomów, na których dwa semestry realizuje się w uczelni partnerskiej. W przypadku niektórych z nich można realizować już pierwszy semestr na wymianie. 

Jakie są zasady zaliczania semestru i rozliczania punktów ECTS z przedmiotów zrealizowanych poza SGH?

Dobierając realizowane za granicą przedmioty należy dobrze zastanowić się, które z nich mogą stanowić tzw. zamienniki z puli przedmiotów wchodzących w skład minimum programowego dla kierunku realizowanego w SGH. Po powrocie studenci są zobowiązani do złożenia w DSM specjalnego formularza zamienników tych przedmiotów wraz z sylabusami zagranicznych przedmiotów. Przed tym jednak winni przedstawić te propozycje zamienników koordynatorowi przedmiotu (w przypadku przedmiotów podstawowych) lub opiekunowi danego kierunku (w przypadku pozostałych przedmiotów), który merytorycznie opiniuje fakt zgodności sylabusów przedmiotów realizowanych za granicą z przedmiotami wybranymi jako zamiennik z puli przedmiotów oferowanych w SGH. 

W przypadku uznania przez Dziekana Studium Magisterskiego zamienników Student otrzymuje w SGH taką liczbę punktów ECTS, jaka jest przypisana efektom kształcenia uzyskiwanym w wyniku realizacji odpowiednich zajęć w SGH. Natomiast w przypadku pozostałych przedmiotów Student otrzymuje w SGH liczbę punktów, jaka jest przypisana efektom kształcenia uzyskiwanym w wyniku realizacji odpowiednich zajęć w uczelni zagranicznej. Zasady rozliczania punktów ECTS wynikają z Rozporządzenia Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 14 września 2011 r. w sprawie warunków i trybu przenoszenia zajęć zaliczonych przez studenta (Dz. U. z dnia 26 września 2011 r). 

Dziękuję za rozmowę. 

Rozmawiała: mgr Katarzyna Negacz