Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ranking. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ranking. Pokaż wszystkie posty

18 wrz 2015

Rankingi - konsultacje z Samorządem

Po nocno-rannych konsultacjach z Samorządem wypracowany został nowy wariant przeliczników. Niestety nie mogłam zaakceptować wprost propozycji Samorządu w sytuacji, gdy studenci zrekrutowani w trybie egzaminu nie znajdują jeszcze żadnej reprezentacji w strukturach SGH.

Obecny wariant przyjmuje rzeczywisty minimalny (3,75 i 63 pkt.) i maksymalny (4.87 i 91 pkt.) poziom punktów/średnich uzyskanych przez studentów zrekrutowanych w trybie egzaminu i na podstawie średniej. To powinno zakończyć jałowe dywagacje o miejscu w rankingu jeśli ktoś "dostał się do SGH z zerową liczbą punktów". Otrzymałam od kilku osób żądanie (SIC!) opublikowania propozycji Samorządu. Ponieważ nie jestem autorem, nie czuję się upoważniona do jej publikowania, ale pismo jest do wglądu w DSM. Można też o nie poprosić bezpośrednio w Samorządzie.

Nowy wariant przeliczników zostanie (mam nadzieję) wdrożony przed godziną 15.00 (niestety nie będzie czasu na testowanie systemu). Rozważałam przesunięcie terminu otwarcia systemu deklaracji, ale zwłoka aż do poniedziałku oznaczałaby całe dwa dni mniej na deklaracje - uznałam, że strata byłaby zbyt duża.

Ze względu na to, że jednak istnieje pewne ryzyko przeciągnięcia się tych prac ponad godz. 15.00, proszę o trzymanie nerwów na wodzy, jeśli okaże się, że próby logowania o 15.00 zawiodły. Przesunięcie w czasie nie będzie dłuższe niż godzina, a w sytuacji, gdy nie ma powodu się ścigać, nie powinno to stanowić przeszkody w dokonaniu deklaracji. (informacja "nie ma powodu się ścigać" dotyczy kwestii przedmiotów deklarowanych na początku wakacji - tam działają rankingi, natomiast korekta odbywa się na zasadzie pierwszeństwa, tak jak dotychczas).

Przy okazji wyjaśniam studentom podejmującym studia na II kierunku (ale rozpoczynającym II kierunek od pierwszego semestru), że system powinien uwzględniać fakt realizacji przedmiotów obowiązkowych. Ponieważ jednak to rozwiązanie wprowadzone zostało po raz pierwszy i jest dość skomplikowane - nie wiem, czy spełni oczekiwania. A oczekiwania są takie, żeby mogli Państwo dokonać deklaracji na nowe przedmioty (bez obowiązku robienia podstawowych, które wystarczy "przepisać"). Tu od razu uwaga - "przepisanie" przedmiotów nigdy nie odbywa się automatem - student musi o nie zawnioskować (nie sądzę, żeby ktoś miał fantazję ponownej realizacji tych samych przedmiotów, ale formalnie - ma takie prawo).

Jeżeli system zawiedzie pozostanie korekta ręczna, choć wolałabym jej uniknąć (II kierunek realizuje już ponad 200 osób, więc oznaczałoby to koszmarną pracę). Ew. problemy proszę zgłaszać przez WD - zgłaszanie ich w DSM nie ma sensu, ponieważ nikt z moich pracowników nie ma dostępu do systemu informatycznego i każdy problem i tak muszą wziąć pod lupę informatycy.

Wielkie podziękowania dla Pana Przemka i Pani Eli za nadludzką cierpliwość i pracę od świtu :-)

17 wrz 2015

Czuję się bardzo pokrzywdzony!

Maile pełne złości i poczucia krzywdy są dość częstą reakcją na wieść o zasadach tworzenia list rankingowych (system deklaracji dla I semestru). Niestety moje prośby o sugestie lepszych rozwiązań są od lat ignorowane. Zdaję sobie sprawę, z niedostatków stosowanego rozwiązania - co roku próbujemy je choć trochę udoskonalić, informatycy mają mnie już chyba serdecznie dosyć (a ściślej mówiąc Pana Dziekana Matusewicza, który usiłuje w pomocą informatyków przełożyć pomysły na liczby), bo algorytm zmieniamy jak rękawiczki, ale poza studenckimi żalami, jakoś nie widać ciekawych konceptów.

Listy rankingowe dla pierwszego semestru tworzone są na podstawie liczby punktów uzyskanych w trakcie egzaminu wstępnego, a dla absolwentów studiów licencjackich w SGH - w oparciu o średnią klasyfikującą do podjęcia studiów magisterskich w SGH.

I tak, liczba uzyskanych punktów na teście kwalifikacyjnym przeliczna jest na średnią (100 pkt = 5,0; 99 pkt = 4,98 itd.) i na tej podstawie tworzona jest jedna lista rankingowa, na której znajdują się wszyscy nowi studenci Studium Magisterskiego.

Jeśli POWAŻNIE uznają Państwo, że warto stworzyć inny algorytm i opracują rozsądny pomysł - to proszę o kierowanie wniosków do Samorządu Studenckiego i przed kolejna rekrutacją możemy pomyśleć o zmianie.

Jeśli ktoś czuje się pokrzywdzony, to mogę tylko wyrazić współczucie - nie mam pomysłu, który zadowoliłby wszystkich studentów, a wyczerpały się już pomysły, które zadowoliłyby możliwie dużą liczbę osób. 

I bardzo ważne: jeżeli nie są Państwo w stanie wskazać lepszych rozwiązań, proszę nie wyładowywać frustracji na asystentkach toku. Aroganckie i niegrzeczne maile kierowane do pracowników biura dziekańskiego, będą podstawą zgłoszenia autora do Komisji Dyscyplinarnej. Dlatego jeśli już kogoś roznosi energia - proszę zgłosić się wprost do mnie. W obronie pracowników mam obowiązek użyć wszelkich środków przewidzianych regulacjami SGH i trudno będzie Państwu potem się wybronić. Natomiast z rozmowie ze mną możecie się wykrzyczeć i nie będę miała komu się skarżyć ;-)

Awanturnica, która się nadąsała, że nikt jej nie odpowiada - proszona jest o korzystanie z adresu w domenie sgh.waw.pl. To zwiększy szansę na szybkie uzyskanie odpowiedzi. Pierwszeństwa mają ZAWSZE maile studenckie wysyłane z naszej domeny.

PS: Myślałam, że ciąg dalszy nastąpi po konsultacjach z Samorządem, ale uparcie Państwo piszą do mnie, więc hurtem muszę odpowiedzieć, że:
  1. Nie mam możliwości czasowej dyskutować z każdym odrębnie, więc niestety Państwa maile pozostaną bez (szybkich) odpowiedzi - proszę wypracować realne rozwiązanie z Samorządem i wtedy możemy wprowadzać zmiany.
  2. Argument, że "0 punktów na teście oznacza..." itd. jest pozbawiony sensu, bo nikt z takim wynikiem nie zostanie przyjęty na studia w SGH.
  3. Nie wiem, na czym opiera się argument, że "testy są banalne". Układają je ci sami egzaminatorzy, którzy przyjmowali od Państwa egzaminy na poziomie licencjackim i dostosowują poziom wymagań do tych, jakie stawiali Państwu na egzaminach.
  4. Jeśli jednak testy są banalne i (cytuję z FB) "przyjmujemy osoby nieprzygotowane do studiów", to nie pojmuję, po co studenci tak walczyli o zwolnienie z egzaminów wstępnych? To dość przykre - choć typowe - że ludzie dostrzegają cudze przywileje a nie własne.
  5. Najbardziej beznadziejny argument padł na FB "dlaczego zostałem przyjęty na studia, skoro teraz uniemożliwia mi się podjęcie nauki". Poproszę o wyjaśnienie, na czym polega owo "uniemożliwienie". Na I semestrze wszyscy Państwo mają zagwarantowane miejsca na przedmiotach obowiązkowych. Tylko część ECTS pozostaje na przedmioty swobodnego wyboru i tu zazwyczaj deklaracje mocno się rozpraszają. Jeśli autor owego stwierdzenia nie dostanie się na jakiś przedmiot obowiązkowy, to zadbam, żeby nie został bez zajęć.
  6. Mogę z Państwem konsultować rozwiązania, ale jakoś nie było chętnych po ubiegłorocznym rankingu. Obawiam się, że i teraz skończy się na krzyku. Proszę też nie utożsamiać konsultacji z wydawaniem poleceń Dziekanowi (to uwaga m.in. pod adresem autora poniższych komentarzy) i zachować zasady netykiety.
  7. Opinię, jaka padła na FB, że "na licencjacie współpraca z dziekanatem była o niebo lepsza" mogę tylko przyjąć do wiadomości, choć wolałabym usłyszeć jakieś konkretne propozycje, w czym możemy poprawić funkcjonowanie biura na studiach magisterskich (ponownie nawiązuję do netykiety).
  8. Rozumiem, że nowe media są świetnym miejscem na wylewanie żółci, ale nawet najgłośniejsze krzyki na FB i na blogu, nie zmienią rzeczywistości, dopóki nie zaczną Państwo działać.
  9. Ciekawa obserwacja: w pierwszym roku kadencji, kiedy obowiązywała stara, jak system deklaracji zasada "kto pierwszy ten lepszy" nie było żadnych pretensji. Zamierzam i tę kwestię poddać pod rozwagę Samorządu.
  10. Nie zrzucam swoich zadań na studentów. Ale jeżeli nie są Państwo zadowoleni z żadnego z dotychczasowych rozwiązań (a to już czwarte, uwzględniając okres obowiązywania "wyścigu"), to pozostaje zastosować jedynie słuszne - czyli studenckie. Można podważyć sens jakichkolwiek działań, ale pewno własne potraktują Państwo lepiej niż cudze.