8 lut 2013

MIESI, niestacjonarne, I semestr

Kier. DSM Barbara Kraszewska (przodem)
w rozmowie
z Dziekan Górak-Sosnowską
(trochę bokiem :-)
Rację mieli studenci I sem., którzy podnieśli alarm z powodu niedostatecznej liczby ECTS udostępnionych dla I semestru kierunku MIESI. Pomyłka wynikała z tego, że w elektronicznym systemie deklaracji (WD) nie uwzględniono mniejszej liczby ECTS za zajęcia językowe na studiach niestacjonarnych sb-nd. Pani Kierownik DSM już podjęła działania w tym zakresie. 

Uruchomiony został specjalnie dodatkowy przedmiot (podkreślam: dla studentów MIESI, I sem. niestacjonarne, sb-nd) z Panem Prof. A. Kobylińskim "Inżynieria oprogramowania". Pan profesor - złapany telefonicznie w czasie szusowania - zgodził się poprowadzić te zajęcia w niedziele godz. 17.10-19.45. Wszyscy zainteresowani (19 osób) zostali poinformowania mailowo. Przedmiot nie będzie wprowadzany teraz do WD (wymagałoby to zamknięcia systemu, czego nie możemy zrobić w trakcie trwania deklaracji) - automatycznie pojawi się na Państwa kontach w Wirtualnym Dziekanacie.

Dziękuję studentom za szybkie zgłoszenie błędu i Pani Kierownik za błyskawiczną reakcję :-)

PS:
Studenci I semestru pytają, jak często są wpisy na blogu - bo nie nadążają czytać. W ciągu ostatnich miesięcy jeden dziennie (albo i rzadziej) - ale teraz jest jak w ukropie. Łatwiej jest podlinkować wpis na blogu kilkudziesięciu osobom pytającym o to samo, niż każdemu oddzielnie odpowiadać. Za tydzień wszystko wróci do normy :-)

Nie muszą Państwo  kilka razy dziennie zaglądać do bloga - wystarczy zapisać się (podać e-mail w prawym górnym rogu), wtedy wiadomości będą linkowane w e-mailu. Jest też RSS - no i FB. Zależy, co komu najbardziej odpowiada. Z doświadczenia wiem, że najsłabiej wypadają aktualności na www, ale może to się zmieni po restrukturyzacji strony SGH.

Na razie trzymamy się planu...

Szanowni Studenci I semestru!

Ze względu na powtarzające się pytania o liczbę ECTS, dobór przedmiotów itd. informujemy, że na każdym kierunku obowiązuje konieczność deklarowania przedmiotów za min. 30 ECTS i zarazem na każdym kierunku w systemie deklaracji jest wystarczająca liczba przedmiotów, które pozwalają na uzyskanie tej kwoty. Proszę nie zapominać o języku, którego nie muszą Państwo deklarować (jest zapewniony dla każdego studenta I sem.), a który pozwala uzyskać aż 4,5 ECTS. 

Studenci, którzy zamierzają przesunąć zajęcia z języka na II sem., muszą w to miejsce zadeklarować inny przedmiot (spośród dostępnych w systemie), pozwalający na uzyskanie stosownej liczby ECTS. Proszę jednak pamiętać, że Państwa plany może pokrzyżować brak zgody CNJO lub dziekana. Poza tym - nawet uzyskanie takiej zgody - oznacza problemy w kolejnych semestrach (język może kolidować z przedmiotami, które zechcą Państwo wówczas deklarować). Obecnie kolizja jest wykluczona, bo przedmioty kierunkowe nie nakładają się na I sem. z zajęciami z języka. 

Jeśli chodzi o pytania odnośnie do dodatkowej liczby ECTS - w poniedziałek zapadnie decyzja, czy otworzymy taką możliwość dla studentów I sem., czy też nie i w jakiej formie byłoby to możliwe (informatycy potrzebują przerwy technicznej, żeby system nauczyć rozpoznawać kolizje z I semestru - to jest warunek umożliwienia Państwu dokonywania dodatkowych wyborów). Wszystkich, którzy mnożą stres na forach społecznościowych, proszę żeby sobie linkowali tę wiadomość i spokojnie dotrwali do poniedziałku. Na spotkaniu będzie obecny najważniejszy człowiek w SGH, który może wyłączyć Szkołę jednym kliknięciem i który potrafi udzielić mi wiążącej odpowiedzi  ;-)

Na razie trzymamy się planu i spokojnie deklarujemy przedmioty (zgodnie z otrzymaną instrukcją) pamiętając, że z tego obowiązku nikt Państwa nie zwolni.

7 lut 2013

Ruszają deklaracje dla nowych studentów

Jutro rozpoczyna się pierwszy i jedyny etap deklaracji semestralnych dla nowych studentów. Z perspektywy bloga jest to powrót do przeszłości. Dokładnie semestr temu przyjmowaliśmy teczki nowych studentów. Teraz są już na ćwierćmetku.

Deklaracje semestralne obsługiwane są przez Wirtualny Dziekanat – co jest oczywistością dla studentów, rekrutowanych z SGH i nowością dla nowych studentów. Tym bardziej warto zapoznać się z zasadami deklarowania, aby nie popełnić błędu. Kilka tygodni temu otrzymałyśmy kilka zapytań zdziwionych studentów I semestru, którzy pisali, że nie mogą się zapisać na obowiązkowe przedmioty. Nic dziwnego – trzeba to było zrobić na I semestrze a nie zakładać, że zrobi się na drugim.

Na przedmiotach obowiązkowych dla I semestru nie zabraknie dla nikogo miejsca (przypominamy – są to 2 przedmioty podstawowe + 3 ekonomie [dla kierunku Ekonomia – 4] + 1 przedmiot kierunkowy). Obowiązkowy jest także lektorat, choć istnieje możliwość przesunięcia jego realizacji o semestr (uprzedzając ewentualne pytania: pierwsze kroki w tej sprawie należy kierować do CNJO a przesunięcie lektoratu nie zwalnia studenta z obowiązku realizacji 30 ECTS, w tym przedmiotu kierunkowego Polityka pieniężna). Jeżeli zostanie Wam jeszcze wolne miejsce w planie studiów i wolne siły – możecie dobrać także inne przedmioty do swojej deklaracji. Przestrzegamy jednak, aby zachować umiar. Przeszacowanie swoich możliwości nie jest argumentem za wypisaniem Was z nadwyżkowej liczby przedmiotów.

Trochę Was chyba nastraszyłam, ale jest to mój racjonalny wybór. Może uchroni to część z Was od wycieczek do Dziekanatu na początku semestru ("okazało się, że jednak nie zadeklarowałem…") i w czasie okołosesyjnym ("okazało się, że jednak nie dam rady…"). Ja na dyżurze i tak jestem… 

W przypadku problemów, polecam: 
I pamiętajcie – wbrew opisanym powyżej pozorom system deklaracji semestralnych ma więcej plusów niż minusów. Tym największym jest to, że można z dużą dozą elastyczności kształtować swój plan studiów, a jedynymi grupami stałymi są te z lektoratu. Nie bez powodu już za moich studenckich czasów mówiło się o nich „integracyjne”.

Opublikowaliśmy!

Po wczesnostyczniowym, zapowiadającym wpisie Publikujemy! warto przejść do formy dokonanej – opublikowaliśmy! (i jednorazowo przerwać w związku z tym zimowy letarg). Drodzy Czytelnicy – a zwłaszcza studenci pierwszego semestru – przed Wami "Broszura informacyjna dla studentów" (Warszawa, luty 2013, ss. 46). 

Zdecydowaliśmy się na formę niepapierową, aby zwiększyć funkcjonalność dokumentu – stąd tak wiele w niej linków i najlepiej ją czytać będąc online. Broszura nie powiela informacji dostępnych w innych miejscach, czy to w gablotach, czy na oficjalnej stronie DSM. Jest raczej przeglądem najważniejszych z punktu widzenia studenta SM spraw związanych z procesem dydaktycznym, jak i pozadydaktyznym. Mimo to liczy aż 46 stron. Składa się na to w dużej mierze część opracowana przez Samorząd Studentów (raz jeszcze bardzo dziękuję za pomoc!) oraz prezentacja zespołu dziekańskiego (wreszcie można rozwiązać zagadkę) i asystentek toku, które przejęły teczki nowo przyjętych studentów. Trochę w tym także zasługi instytucji trzecich, które – słysząc o naszej inicjatywie – podesłały nam swoje materiały.

Plik waży ponad 2,5 MB. Spory w tym udział infografik, które – zważywszy na walory estetyczne i funkcjonalne zdecydowaliśmy się wkomponować w broszurę (ponowne podziękowania dla SKN Informatyki!). Mimo to nie przewidujemy zawieszenia serwera SGH ;) 

Zapraszamy do lektury – wszelkie uwagi, w tym konstruktywna krytyka – mile widziane!

W dalszym planie wydawniczym: broszura dla studentów anglojęzycznych.

3 lut 2013

Blog na nartach

Szanowni Czytelnicy,

ponieważ od 4 do 10 lutego mamy przerwę międzysemestralną - proszę pozwolić nam złapać oddech przed kolejnym semestrem. Być może wyjątkowo ważny temat zmusi nas do stworzenia kolejnego wpisu - niemniej życzymy Państwu i sobie, żeby ten tydzień nie obfitował w superważne wydarzenia i pozwolił zająć się nadrabianiem zaległości naukowych, jazdą na nartach lub upragnionym dolce far niente.

Do zobaczenia za tydzień :-)

2 lut 2013

Uwaga magistranci i promotorzy!


Wreszcie mamy zarządzenie, o którym pisałam kilka dni temu - czyli zarządzenie Rektora nr 7 z dnia 30 stycznia 2013 r. w sprawie prac dyplomowych (całość znajdziesz tutaj). 

Zarządzenie wchodzi w życie 18 lutego - proszę nie podnosić na razie alarmu, że nasza strona www jest nieaktualna :-) 

Zarządzenie wprowadza sporo zmian formalnych i materialnych (jak to ładnie wyjaśnia "nasz prawnik", Prodziekan Jarosław Wierzbicki). Zmiany formalne sprawią, że po raz pierwszy od wielu lat, w jednym dokumencie została zamknięta sfera regulacyjna zawarta dotychczas w siedmiu różnych obszernych tekstach (dokładniej 3 podstawowych i 4 wprowadzających zmiany). Dotychczas znalezienie odpowiedzi na najprostsze pytanie studenta lub promotora było dla mnie żmudnym procesem, bo docierałam za każdym razem do informacji, że zarządzenie nr X wprowadza zmiany w par. Y zarządzenia nr Z, a do tego dochodziły wyjątki i "za wyłączenia" - po prostu gonitwa po "domu, który czyni szalonym" (ilustracja na samym dole wpisu ;-)

Obecne zarządzenie wprowadza m.in.:
  • ograniczenie liczby wymogów formalnych dotyczących redakcji pracy (nadanie większej swobody promotorom)
  • znaczące zmniejszenie liczby załączników do pracy (generowanych z systemu SOLAD)
Zmiany materialne obejmują m.in.:
  • zasadę, że pracę może składać w dziekanacie dyplomant (a nie jego promotor)
  • powierzenie promotorowi odpowiedzialności za samodzielność pracy dyplomanta oraz jej poprawność
  • uproszczenie opisów dotyczących wymagań merytorycznych pracy (większa odpowiedzialność promotora, ograniczenie sfery regulacji w tej mierze)
  • możliwość przekazywania pracy do recenzji mailem w formacie PDF
  • obowiązek złożenia recenzji w terminie 14 dni (po tym okresie dziekan ma możliwość skierowania pracy do innego recenzenta)
  • opisową formę oceny (uproszczenie formularza recenzji) 
  • nowy kształt karty obiegowej (o czym pisałam obszernie tutaj)
  • upełnomocnienie Dziekana do wprowadzania wyjątków od wszystkich postanowień, aby proces uczynić elastycznym.
Możliwość złożenia pracy w dziekanacie przez dyplomanta jest dla pracowników dziekanatu bardzo dogodna. Poza tym, że promotor przestanie być traktowany jak goniec, to uprości nam to kwestie pewnych procedur (np. jeśli student zalega z płatnościami, albo nie uzyskał absolutorium, to dowie się o tym od asystentki toku już składając pracę, a nie w dniu obrony). 

Bezcenny zapis to 14-dniowy deadline na wykonanie recenzji. Studenci, którzy czekali po dwa-trzy miesiące na recenzję dobrze wiedzą, jaka to cenna zmiana...

Zniesienie wielu regulacji w zakresie zasad formalnych i nadanie dużych uprawnień promotorowi, wywołało już na etapie konsultacji zarządzenia, obawy o jakość przyszłych prac. Nie są one całkiem bezpodstawne, ale ja do upadłego będę broniła zdania, że drogą do poprawy jakości prac jest ich publikowanie (wraz z recenzją!). Dopóki prace kurzą się w archiwach, dopóty promotor może złożyć swój podpis pod słabą pracą nie obawiając się niczyjej oceny. Recenzję obejrzy dwie-trzy osoby (czasem nie czyta jej nawet magistrant). Gdyby praca i jej recenzja pojawiały się na publicznie dostępnym serwerze  - każdy promotor dobrze zastanowiłby się nad jakością pracy i wartością swojego nazwiska. 

Dodatkową korzyścią byłaby lepsza ochrona przed plagiatami (niektóre prace są odstępowane lub sprzedawane zaraz po obronie, ostatnio coraz częściej zdarza mi się widzieć na FB oferty sprzedaży pracy, która jeszcze nie była broniona). Publikacja pracy w sieci (ze wskazaniem daty złożenia, publikacji i obrony) pozwoliłaby innym uczelniom kontrolować źródło pochodzenia prac, a w razie wątpliwości co do samodzielności - porównać datę złożenia pracy w jednej i drugiej szkole. 

To rozwiązanie sprawdza się na zachodnich uczelniach - nie ma powodu, dla którego nie zadziałałoby u nas. Okres przejściowy (zanim inne szkoły zajmą się ściganiem kradzieży) byłby zapewne trudny dla SGH, ale docelowo to my bylibyśmy "forpocztą cywilizacji". W tej chwili inne uczelnie i tak garściami czerpią z naszych zasobów intelektualnych i prac naszych magistrantów i promotorów - tyle, że my trzymamy łebki w piasku...

Chyba jeszcze zbyt wcześnie na takie rozwiązanie, choć mój zespół je postulował... Poprzestanę na więc na radości, że mamy uporządkowaną procedurę, uproszczone regulacje i zamknięty dłuuuugi okres pracy.

A dla odprężenia "Dom, który czyni szalonym" - czyli dziekanat w opinii wielu ;-)


Konkurs, dyskurs i memetyka procesowa

W głosowaniu na Blog Roku 2012 zdobyłyśmy 212 głosów. Wszystkim głosującym serdecznie dziękujemy. Poświęcone na ten cel złotówki zasilą projekt Fundacji Marka Kamińskiego "Obóz Zdobywców Biegunów". Będzie to rehabilitacyjno-integracyjny obóz dla dzieci, na którym nauczą się one zdobywać własne Bieguny, pokonywać swoje słabości, bariery i ograniczenia. Dziękuję wszystkim, którzy mniej lub bardziej świadomie sfinansują skrawek tego projektu!

Jasne, że nam żal, że na ostatniej prostej zabrakło 3 głosów! I jasne, że szkoda, że choć połowa lajków na FB nie zamieniła się w SMSy ;-) Ale 11 miejsce w gronie 220 blogów startujących w naszej kategorii - to niezły wynik, zważywszy, że niektóre z nich funkcjonują od lat i startowały w konkursie nie pierwszy raz.

Podziękowania kierujemy nie tylko do studentów SM i wykładowców, którzy coraz częściej przyznają się do tego, że tu zaglądają, ale także do naszych wolontariuszy, czytelników z CI i platformy e-learningowej (CREN), przyjaciół spoza SGH i studentów DSL, którzy być może osiągną wreszcie masę krytyczną i skłonią do blogowania Dziekana SL. Zaskakują, ale tym milsze były głosy kandydatów na studia, którzy korespondują ze mną od kilku dni, żaląc się, że nie istnieje blog Biura Rekrutacji (przekażę informację Pani Kier. Annie Kozińskiej - to jest pomysłowa osoba, może natchnie swój zespół :-)

Czy było warto próbować? Zacytuję Panią Dziekan Górak-Sosnowską "Dla mnie to była przygoda poznawcza – zajrzałam do świata znanych blogerów, współrozkręcałam akcję promocyjną (chyba pierwszy raz w życiu brałam udział w konkursie na SMSy), ba, nauczyłam się robić memy*! Widziałam, że ileś osób nam dopinguje – od znacznej części Rady mojego Kolegium, przez wolontariuszy, studentów SM i SL, rzecznika SGH, osoby spoza SGH, na co najmniej połowie władz dziekańskich DSL skończywszy. To też było fajne. Gdyby nie konkurs, pewnie o wielu z nich bym się nie dowiedziała. Bo liczy się proces a nie efekt – choć na ten temat prowadzimy z Dziekanką Kachniewską odwieczny spór…"

Zgadza się - ja procesu nie uznaję, jeśli nie daje oczekiwanych efektów. Chyba, że ma służyć wyłącznie zabawie :-)

Do zobaczenia na konkursie za rok!
__________________________________
* Ilustrację do wpisu zaprojektowała Pani Dziekan Górak-Sosnowska wykorzystując nowo nabyte umiejętności :-)