20 gru 2014

O co chodzi z tym piwem...

Plotka sgh-owa jest dość szybka, a co gorsza lubi pęcznieć, więc chciał nie chciał muszę popełnić mocno spóźniony wpis nt. tegorocznej graduacji i sprostować kilka informacji. Nie jest bowiem prawdą, że po uroczystym rozdaniu dyplomów absolwenci poszli na piwo z Dziekanką, ani to, że piwo serwowane było w ramach poczęstunku. Przykro mi jeśli rozczarowałam lub zniechęciłam kolejnych absolwentów, którzy być może od tego uzależniali udział w kolejnej graduacji ;-)

Źródłem plotki była zapewne opowiastka, którą przytoczyłam zamiast przemówienia i która faktycznie traktowała m.in. o piwie (ściślej mówiąc - o jednym małym piwku). Opowiastka spodobała się absolwentom, co nikogo nie zdziwiło, bo jak świat światem studenci piwo kochają i nie ma powodu, żeby ta miłość zamierała w chwili odebrania dyplomu ;-)

Myślę, że temat piwa i pogłosek o poczęstunku możemy tym zamknąć, natomiast zachęcam do wyszukania znajomych w galerii zdjęć z graduacji. Bardzo podobało mi się tegoroczne ustawienie do zdjęć, dzięki któremu w tle widać pozostałych 600 absolwentów zamiast drewnianej ściany Auli G.

Przyznam, że po raz pierwszy byłam na tej uroczystości tak bardzo wzruszona - "wypuściłam" w świat pierwszą grupę studentów, którzy od rekrutacji po graduację zdani byli na moje pomysły i decyzje. Z wielką radością odebrałam gratulacje za pomysł dziekanatowego bloga, który akurat tej grupie studentów towarzyszył od początku studiów magisterskich. Chyba straciłam już nadzieję, że blog jest w ogóle dostrzegany, bo dla kolejnych roczników stanowi przecież oczywisty element uczelnianej rzeczywistości (wirtualności?). Tym milej było się dowiedzieć, że dostrzegacie nakład pracy, jaki związany jest z jego prowadzeniem (choć w tym roku przyznam, że prawie cały ciężar wpisów spadł na barki Pani Prodziekan).

Uroczyste rozdanie dyplomów było tez okazją do pożegnania z dotychczasową przewodniczącą Samorządu Studentów, Panią Martą Łącką. Na szczęście w innej roli, ale nadal pozostaje naszą studentką - tym razem na studiach II stopnia.

600 biretów poszybowało w górę, kolejni absolwenci ruszą na podbój rynku, polityki i świata, a ja będę trzymać kciuki, żeby nie lecieli za blisko wody, ani za blisko słońca...



 

15 gru 2014

Rusza Akademia 16+

To jest jeden z wpisów, które może nie do końca dotyczą spraw dziekanatowych, ale jednak – przynajmniej z mojej perspektywy – warto je popełnić. Wiosną 2014 r. z kilkoma doktorantami rozpoczęliśmy pracę nad projektem, który obecnie nazywa się Akademia 16+. Jeżeli cyfra 16 i to jeszcze z plusem kojarzy się Państwu z wiekiem (chyba najprędzej w kontekście filmów dozwolonych od lat 16, nie mylić z tymi od 18) jest to skojarzenie słuszne – zajęcia prowadzone w ramach Akademii skierowane są bowiem do uczniów szkół ponadgimnazjalnych, czyli takich, którzy ukończyli 16 lat (choć mogą się zdarzyć i młodsi). Zajęcia prowadzić będą doktoranci SGH. 

Jak dotąd w ofercie mamy propozycje zajęć zdecydowanie wykraczające poza ekonomię, obejmujące także zarządzanie, socjologię czy stosunki międzynarodowe – słowem wszystko to, czym interesują się nasi doktoranci. Projekt powstał przy okazji przygotowań do Festiwalu Nauki, w którym po raz pierwszy wystąpili doktoranci SGH z własną ofertą lekcji festiwalowych. Okazało się, że niektórzy odkryli w sobie żyłkę dydaktyczną, inni przekonali się, że młodzież gimnazjalna czy licealna nie jest taka straszna (ba, niektórzy twierdzili, że jest bardziej zainteresowana tematem niż studenci). Czy tak czy inaczej, znalazło się całkiem spore grono osób gotowych jeździć do szkół w czynie społecznym i opowiadać o tym, co ich samych naukowo fascynuje. 

Obecnie staramy się dotrzeć z naszą ofertą do wszelkiego rodzaju szkół ponadgimnazjalnych na terenie Warszawy. Jeżeli mają Państwo zaprzyjaźnione liceum czy technikum i chcą zrobić podwójny dobry uczynek (dla nas i dla szkoły) – prosimy o polecenie :) Doktoranci SGH mogą również dołączyć się do projektu z propozycją oferty dydaktycznej. 

Bieżące informacje, wzloty i pewnie upadki zamieszczać będziemy na blogu Kolegium Ekonomiczno-Społecznego (bo jednak ten blog służy sprawom przede wszystkim Dziekanatu a nie Dziekanek), bowiem instytucjonalnie to KES we współpracy z Samorządem Doktorantów zawiaduje tym projektem. Osobowo jest podobnie. W zespole są doktoranci z KES, ale także i z KGŚ oraz KZiF. Niektórzy – jak mgr Katarzyna Negacz i mgr Anna Para – współpracują także z naszym Dziekanatem. Pozostała część ekipy to mgr Magdalena Nawrot (KES) oraz mgr Patryk Dziurski (KZiF). 

Co tu dużo mówić – mam nadzieję, że pierwsze zajęcia odbędą się już w styczniu 2015 r. A co wyjdzie w praniu – zobaczymy.

10 gru 2014

Kupuj lokalnie w SGH!

Po raz kolejny oddajemy miejsce na blogu studentom. Po raz kolejny są to studenci zdolni i przedsiębiorczy. A informacja potencjalnie może dotyczyć każdego z nas - kto bowiem nie bywa w uczelnianych kafeteriach?
 
Czy hasło "kupuję lokalnie" może oznaczać zakup napoju produkowanego przez studentów SGH? Okazuje się że tak! Studenci znów zaskoczyli, tym razem pozytywnie. W kafeteriach SGH pojawiła się naturalna i zdrowa alternatywa napoju - parzona zielona herbata w butelce - wyprodukowana przez studentów SGH o nazwie SOTI Natural. Coraz rzadziej widać studenta z energetykiem czy gazowanym napojem, wydaje się więc że są oni coraz bardziej świadomi tego, jak ważne jest to, jaki napój czy przekąskę wybiorą podczas przerwy w wykładach. 

Najnowsze statystyki pokazują że studenci w Polsce z roku na rok coraz rzadziej wybierają gazowane i słodzone napoje, zmniejsza się także z roku na rok korzystanie studentów z oferty fast foodów. Wydaje się więc studenci SGH Monika Kowal, Adam Paluszyński oraz Małgorzata Skrzyńska stworzyli naprawdę innowacyjny produkt. Jak wynika z najnowszego "Forbes" ponad 2 lata pracowali nad technologią zaparzenia szlachetnego japońskiego gatunku liści zielonej herbaty która zachowa trzy razy więcej antyokdsydantów niż ta parzona w warunkach domowych. Nie dodali cukru, słodzików i konserwantów. Produkt jest droższy od chemicznej alternatywy, ale to nie nowość, że produkty ekologiczne są droższe. 

Wyprodukowany przez studentów SGH napój to także świetny przykład studenckiej przedsiębiorczości. Potrzeba zaparzonej zielonej herbaty w dużej wygodnej butelce którą można zabrać w torebce na wykład była ogromna, przełożenie tej potrzeby na konkretny produkt wymagało jednak na pewno dużo pracy, czasu, kreatywności i uporu. Zimą antyoksydanty są bardzo ważne, więc kupując napój w Jajku czy Break Cafe można wybrać produkt naprawdę zdrowy i lokalny - wyprodukowany przez studentów Szkoły Głównej Handlowej. 

Małgorzata Skrzyńska

8 gru 2014

Prezent od Dziekanatu

fot. S. Depolo
Nieraz pisałyśmy o tym, jak staramy się dla Państwa stawać na głowie i wykonywać inne czynności akrobatyczne. Czasami kwitują to Państwo stwierdzeniem, że i tak w korporacji pracuje się ciężej (jak choćby tu w komentarzach), ale mam nadzieję, że jednak to Państwo dostrzegają. Tym razem akrobatyka dotyczy zbliżających się Świąt. Stajemy na głowie, aby jak największa liczba studentów obroniła się jeszcze w 2014 roku.
W związku z ostatecznym wejściem w życie nowego (w zasadzie obecnego, bo już nie tak nowego) Regulaminu studiów pod koniec września posypały się skreślenia związane z niezłożeniem na czas pracy magisterskiej. Zaraz po fali skreśleń nastąpiła fala mobilizacji, której efektem była fala wznowień. Biorąc pod uwagę czas na napisanie recenzji i procedury związane z przygotowaniem pracy do obrony, kulminacja fali kolejnej - obron - przypadła na grudzień.

Nigdy dotąd, a przynajmniej jak wynika z obrazka, nigdy w ciągu ostatnich pięciu lat, nie było w DSM aż tylu obron prac magisterskich. Zamiast dwa razy w tygodniu, komisje tworzone są w zasadzie prawie każdego dnia, nierzadko zdarzają się dwie równoległe, a czasami nawet trzy równoległe. Wówczas jedna z komisji urzęduje w pokoju dziekańskim (to również a propos akrobatyki, ponieważ wówczas Dziekani urzędują w przedpokoju, a dodatkowo wchodzący i wychodzący studenci, promotorzy i recenzenci wywołują pewien chaos komunikacyjno-administracyjny).
Dużo komisji to dużo pracy. Na biurku Kierownik Kasi Zając piętrzą się stosy prac. Prace do obrony trzeba ułożyć pod promotora - tzn. jeżeli dany promotor ma kilka prac stara się wszystkie wyłuskać (i to dosłownie, bo jest to proces złożony; Asystentki toku prowadzą różnych studentów, również mają swoje stosy prac; czarodziejskiej kuli służącej do odgadywania ile prac promotora X znajduje się w danym momencie w Dziekanacie i gdzie brak). Kolejną ekwilibrystyką jest dopadnięcie egzaminatora z ekonomii. O ile nie ma problemu z przewodniczącymi (bo się zgłaszają i jest ich wielu) i promotorami (bo być muszą), egzaminatorów z ekonomii jest kilku i nie zawsze mają cały dzień wolny, aby spędzić go na obronach. Dalej trzeba reagować na tzw. żywioł - zamiast wziąć honorowo sprawy w swoje ręce promotor je rozkłada, mówiąc że nie ma recenzenta i nie wie, skąd znaleźć zastępstwo, albo student się nie pojawia na obronie, nikogo o tym nie informując, albo [tu można wpisać dowolne zrządzenie losu]. Nieczęsto, ale zdarza się, że obrony zaczynają się o 7:00, bo student bądź promotor nie mogą inaczej i wtedy Pani Kasia wciska ich na siłę do grafiku. Bywa, że z tego samego powodu obrony trwają do 17:00, albo i dłużej.
Tym bardziej ponawiam apel (groźbę?) sprzed kilku dni. I mam nadzieję, że dla większości magistrantów to będą jednak udane Święta :)

Współpraca statystyczna: mgr inż. Katarzyna Zając

5 gru 2014

Pora na odrobinę autoreklamy

..a pora dlatego, bo kilka dni temu odbyło się wręczenie nagród Rektora SGH dla pracowników SGH. Jest to okazja, aby pochwalić się, że pracujemy administracyjnie, a przy okazji znajdujemy czas na pracę naukową.  

Zacznę od  tego, co moim zdaniem najmilsze, czyli nagród dla trzech Asystentek toku: Pani mgr Ireny Senator, Pani mgr Urszuli Szczecińskiej oraz Pani inż. Beaty Klucznej. Wszystkie powinny być Państwu znane - Pani Beata zajmuje się sprawami studentów stacjonarnych, Pani Irena - studentami niestacjonarnymi popołudniowymi, a Pani Urszula - niestacjonarnymi sobotnio-niedzielnymi.


Nagrody otrzymały także Panie Kierownik - mgr Barbara Kraszewska oraz mgr inż Katarzyna Zając, obie bez zdjęcia, ponieważ ktoś musiał zostać w Dziekanacie, aby świętować mogli inni. 

A teraz pora na nas. Przede wszystkim słowo wyjaśnienia - na zdjęciach brakuje Dziekan(ki) Kachniewskiej i Dziekana Wierzbickiego nie ze względu na brak zasług (oboje dostali nagrody za działalność organizacyjną), ale na nadmiar pracy. Oboje są w zagranicznej podróży służbowej. Na swój sposób oznacza to, że 2 grudnia pracowali ciężej niż pozostali Dziekani, ponieważ my znaleźliśmy czas, aby przyjść na wręczenie dyplomów i - co tu dużo mówić - na zdjęcia ;)





Mam nadzieję, że nasi studenci wiedzą mniej więcej kto jest kim. Na wszelki wypadek podaję, że na samej górze znajduje się Dziekan Aneta Ptak-Chmielewska, która - oprócz nagrody za działalność organizacyjną - dostała nagrodę za podręcznik "Uogólnione modele liniowe" (OW SGH, Warszawa 2013); poniżej Dziekan Michał Matusewicz z dyplomem za działalność organizacyjną. Kolejne zdjęcie jest ilustracją przysłowia od przybytku głowa nie boli. Dziekan Mariusz Próchniak z dwoma dokumentami: dyplomem za działalność organizacyjną oraz listem gratulacyjnym za publikację artykułu w czasopiśmie z listy filadelfijskiej; trzeciej ręki - aby pomieścić dyplom uznania za najlepsze wyniki publikacyjne - już nie miał. I na koniec ja - dyplom na zdjęciu jeden, ale było ich więcej, bo obok tego za działalność organizacyjną jeszcze za dwie prace wspólne: monografię "Bankowość muzułmańska" (OW SGH, Warszawa 2013), którą napisałam z prof. Piotrem Masiukiewiczem oraz za udział w pracy zbiorowej "Kryzys gospodarczy 2008+  test dla stosowanej polityki" (OW SGH, Warszawa 2013) pod redakcją prof. Katarzyny Żukrowskiej.

Kolejna porcja autoreklamy mam nadzieję za rok!

PS: A zupełnie na marginesie, ale bardzo a propos - zbliżamy się do 0,5 mln wejść na naszego bloga!

4 gru 2014

Straszę

http://www.myquoteslife.com/halloween-boo-ghost/halloween-boo-ghost-2/
Tak, mogę straszyć, nawoływać, prosić, błagać (no, może bez przesady) i namawiać: Drodzy Państwo, przygotowujcie się do egzaminu magisterskiego, a zwłaszcza do pytania z ekonomii. 

W zeszłym tygodniu w dwóch komisjach magisterskich egzaminu nie zdał co trzeci student. Jednej przewodniczyłam ja. Brak umiejętności rozróżnienia między dewaluacją a deprecjacją na tyle spowszedniał, że w zasadzie nie ma sensu go tutaj przytaczać. Ostatnio jeden ze studentów głowił się nad przykładami efektów zewnętrznych – cisza (już taka, co do której wiadomo, że nic z niej nie wyniknie) i nagle mówi „katastrofa”. Myśleliśmy, że to podsumowanie wiedzy własnej, ale okazało się być próbą odpowiedzi na pytanie. Stosunkowo często pojawiają się również osoby, które na wstępie proszą o „wskazówki” (czyli mówią nam: nie wiem, ale może mnie naprowadzicie), albo takie, które opowieść o ruchach krzywych w modelu IS-LM rozpoczynają od dywagacji na temat PKB i jego znaczenia w gospodarce (aby udowodnić nam, że jednak coś wiedzą i że jest to prawie na temat). 

I teraz drobna autokorekta: zadziałała tu (celowo) heurystyka reprezentatywności – jak pisałam, sama byłam w jednej komisji, a zatem dokonałam generalizacji tego, co się przytrafiło studentom (i kilku innych zebranych przypadków) na całą populację zdających. Generalizacja taka jest metodologicznie nieuzasadniona. Nie zmienia to jednak faktu, że chciałabym, aby wszyscy Państwo (a nie tylko większość) poważnie podeszli do swoich egzaminów dyplomowych. Sytuacje, w których student losuje pytanie i po prostu milczy nie dają się nawet skomentować. 

Przypominam, że w większości przypadków odpowiedź na wylosowane pytanie nie polega na kilkuzdaniowym monologu, który można wygłosić z pamięci, ale na rozmowie (takiej ze zrozumieniem) z egzaminatorem. Taka nauka trwa dłużej. Życzę wszystkiego dobrego pewnemu studentowi, który prosił o przyspieszenie egzaminu magisterskiego, bo wyjeżdża w dniu obrony. Okazało się, że mamy akurat „okienko” za trzy dni i za tydzień. Za trzy dni to on chyba jednak nie da rady, ale w ciągu siedmiu pewnie się zdąży przygotować – tak zakłada, bo w zasadzie jeszcze nawet nie zapoznał się z listą pytań. 

Kto ścierpł z nerwów, niechaj weźmie oddech, ochłonie i się nauczy. Proszę pamiętać, że jednak zdecydowana większość z Państwa zdaje egzamin magisterski. Wpis ma zatem charakter moralizatorski dla pewnej mniejszości i anegdotyczny dla znacznej większości.

26 lis 2014

Komunikator - co zrobić, żeby zadziałał...

Kilka wpisów temu była mowa o próbie wprowadzenia SGH w XX wiek - ponieważ próba wypadła pomyślnie, z początkiem grudnia zostanie oddany do użytku komunikator, przy pomocy którego wykładowcy uzyskają możliwość rozsyłania komunikatów dowolnej treści do wszystkich studentów zapisanych na swoje wykłady. 

System ten umożliwi m.in. informowanie studentów o nagłej nieobecności wykładowcy lub odwołaniu zajęć. Komunikat będzie automatycznie wysyłany na konta studentów w domenie sgh.waw.pl, a także (jeśli student wyrazi taką wolę) na konto prywatne i sms-em na komórkę. W tym tkwi zresztą jego przewaga nad funkcjami, jakich dotychczas dostarczał niezbędnik. Jednak dwie ostatnie opcje wymagają aktualizowania adresów kontaktowych. Jeśli student nie przeprowadzi aktualizacji - komunikat trafi tylko na adres w domenie sgh.waw.pl. 

Ponadto, ze względu na różne rozwiązania stosowane w różnych sieciach telefonii komórkowej, w przypadku krótkich wiadomości (do 160 znaków) treść komunikatu trafi na telefon komórkowy, a w przypadku dłuższych wiadomości - na telefon trafi jedynie prośba o sprawdzenie poczty elektronicznej. 

Jak dokonać aktualizacji adresów kontaktowych? 

Po zalogowaniu się na konto w WD, należy znaleźć zakładkę "Aktualizacja adresów kontaktowych". Zobaczą Państwo wówczas taki oto panel z instrukcją postępowania:



Student samodzielnie podejmuje decyzję, czy komunikat od wykładowcy trafi wyłącznie na konto w domenie sgh.waw.pl, czy także na adres prywatny i na telefon. 

Jak dokonać aktywowania wykładowców? 

No cóż - ci wykładowcy, którzy chętnie korzystają z narzędzi informatycznych (np. z niezbędnika) zapewne nie potrzebują dodatkowych zachęt. Informacja o nowej możliwości kontaktu ze studentami została rozesłana do wszystkich katedr i instytutów Uczelni. Jak wiadomo jednak - poza narzędziem - musi istnieć jeszcze wola jego użycia. Dlatego proszę zachęcać wykładowców do korzystania z tego narzędzia, tym bardziej, że umożliwia ono także przesyłanie załączników (np. materiały do zajęć). 

Jak ma korzystać z tego narzędzia wykładowca?

Trzeba wejść na swoje konto w WD. Znaleźć zakładkę "Liczebności i listy studentów". Pokaże się wtedy taki oto panel:


Następnie wybieramy właściwy krok (podświetlony na niebiesko), czyli "e-maile i sms-y grupowe"). Pokażą się wszystkie grupy, w których prowadzimy zajęcia i można decydować do kogo, jaką informację i z jakimi załacznikami chcemy wysłać.

Komunikaty zamieszczane na stronach www (np. o odwołaniu zajęć) nie spełniają swojej roli, bo nikt na bieżąco nie zagląda na stronę uczelni. Poza tym w razie nagłej nieobecności wykładowca rzadko ma czas i głowę do tego, aby kontaktować się z DSM a następnie czekać, aż uprosimy admina o zamieszczenie stosownej informacji w serwisie SGH. Komunikator pozwoli rozwiązać te problemy.

O ile będzie wykorzystywany!

16 lis 2014

Nowy kierunek: e-Biznes - spotkanie informacyjne

https://www.facebook.com/events/372449516246770/
Ruszyły deklaracje na semestr letni, a zarazem pierwszy semestr, w którym mają szansę na uruchomienie nowe kierunki. Jednym z nich jest e-Biznes, o który dość często pytali Państwo w Biurze Rekrutacji. Jako wykładowca jednego z przedmiotów, jestem niezwykle zainteresowana powodzeniem tego kierunku, toteż zachęcam Was do udziału w spotkaniu informacyjnym.

Spotkanie informacyjne dla zainteresowanych kierunkiem e-Biznes odbędzie się

w czwartek, 20 listopada 
w godzinach 19.00-20.40 (Aula I, bud. G). 

Użytkownicy Facebooka mogą dołączyć do wydarzenia https://www.facebook.com/events/372449516246770/

Padają też pytania o możliwość dołączenia do nowych kierunków w sytuacji, kiedy rekrutowali się Państwo na jeden ze "starych" kierunków. Po części pisałam o tym jeszcze przed wakacjami i uwagi zawarte w tamtym wpisie pozostają aktualne, czyli:
  • będąc studentem jednego ze starych kierunków mogą Państwo wyrazić wolę jego zmiany na nowy kierunek (wystarczy wniosek do mnie, nie widzę powodu, żeby czynić trudności, więc na pewno dam zgodę)
  • zachowując status studenta jednego ze starych kierunków, mogą Państwo podjąć decyzję o rozpoczęciu równolegle studiów na II kierunku (podobnie - wystarczy wniosek do dziekana, czyli dziekanki). Ponieważ w czasie wakacji wyjaśniła się (na korzyść studentów) kwestia odpłatności za II kierunek, to nie ma żadnych podstaw do rezygnowania z tego przywileju :-)
Ponieważ zawsze jest jakieś "ale", to i tym razem muszę zwrócić Waszą uwagę na jeden - niebagatelny! - problem. Zarówno w przypadku zmiany kierunku, jak i deklaracji studiowania na II kierunku, wniosek ma sens tylko wówczas, gdy kierunek został uruchomiony decyzją JM Rektora SGH. A decyzja o uruchomieniu kierunku zapada w przypadku, gdy jest odpowiednio duże zainteresowanie nowym kierunkiem (Uchwała Senatu mówi o min. 50 osobach). To oznacza, że wyniki tzw. małej rekrutacji (czyli zbliżającej się rekrutacji zimowej) przesądzą o losach nowych kierunków (co najmniej na najbliższy semestr).

Zachęcam więc wszystkich studentów do możliwie szerokiego propagowania informacji o nowych kierunkach w SGH na tzw. rynku, w szczególności wśród osób, które będą brały udział w zimowej rekrutacji do naszej Szkoły. Największe szanse na uruchomienie będą miały bowiem te kierunki, które przyciągną uwagę przynajmniej 30-40 osób (sądzę, że w takiej sytuacji JM Rektor SGH wyda nadzwyczajną zgodę na ich uruchomienie). A kiedy już zostaną uruchomione, obecni studenci zyskają także szansę ich realizowania (w trybie zmiany kierunku lub jako II kierunek).

11 lis 2014

Gospodarka turystyczna - wpis gościnny

"Turystyka..." jako kierunek w SGH nie cieszy się popularnością i trudno mi dotrzeć wprost do osób, które mogłyby być zainteresowane konkursami na prace magisterskie lub stypendia z tego zakresu. Jedyną opcją pozostaje blog i Wasze własne kanały upowszechniania wiadomości. Dlatego niniejszym zamieszczam gościnnie wpis podesłany z GW University: 

"The Master of Tourism Administration (MTA) at the George Washington University (GW) in Washington, DC is pleased to announce the continuation of two scholarships to students in the GW’s Master of Tourism Administration Program: the Dean’s Scholarship and the Marriott Foundation Scholarship.

All students that apply and are accepted into the GW MTA program, who express interest in these scholarships are automatically considered. The selection process is highly competitive and awards are primarily made on the basis of merit and availability of funds. Incoming students must file a complete admission application by March 1st in order to be considered for these scholarships for the fall semester.

Applications and further information can be found at: http://business.gwu.edu/programs/specialized-masters/master-of-tourism-administration/tuition-financial-planning/

At the same time, we are delighted to share our good news! The Master of Tourism Administration (MTA) degree program at George Washington Diversity was recertified by the UNWTO TedQual Quality Assurance System. We are thrilled to learn that the MTA program received an overall score of 802 out of a maximum score of 845 (95% accomplishment level). GW has offered a graduate degree in Tourism Administration since 1973. The MTA is offered by the School of Business in affiliation with the International Institute of Tourism Studies (IITS) and includes faculty with appointments in IITS and the Departments of Marketing and Management.

Yours Sincerely,
Kristin M. Lamoureux, Ph.D.
Executive Director, International Institute of Tourism Studies and Assistant Professor of Business and Tourism Management
The George Washington University
2201 G St, Suite 301 Washington, DC 20052"

Od siebie dodam tylko: Good night and good luck!

10 lis 2014

Co naprawdę kryje się pod skrótem CEMS MIM?

Jedynym z licznych programów podwójnego dyplomu, znajdujących się w ofercie naszej Alma Mater, jest program CEMS MIM. Już studenci pierwszego roku na SGH zainteresowani są ofertą programu CEMS MIM. Często podchodząc do standu CEMS Clubu pytają o rekrutację na program, nie wiedząc, że muszą poczekać na to jeszcze dobre trzy lata! Widać wysiłki promocyjne przyniosły zamierzony efekt - w ostatnim czasie zainteresowanie CEMS MIM wśród studentów widocznie rośnie. Paradoksalnie, nie rośnie wiedza studentów na temat samej wymiany, czemu wspierający program CEMS Club próbuje usilnie zaradzić. Przykładowo raz w semestrze organizowane jest specjalne spotkanie, na którym zainteresowani mogą poznać szczegóły tego prestiżowego programu. Poniżej przedstawiono najważniejsze informacje dla zainteresowanych. 

CEMS MIM oficjalnie 

CEMS MIM (Master’s in International Management) to roczny program menedżerski, oferujący ukończenie studiów ze wspólnym dyplomem 29 najbardziej prestiżowych szkół biznesowych na świecie, co jest możliwe dzięki ujednoliconej ofercie we wszystkich szkołach partnerskich. Jeden program, te same kryteria. Oferta programowa jest efektem wieloletniej współpracy zintegrowanego środowiska akademickiego, wiodących uczelni i szkół biznesowych razem z przedstawicielami międzynarodowych firm, które dzielą się swoją wiedzą teoretyczną i doświadczeniem - najbardziej wartościowymi aktywami z perspektywy studenta. 

 Jednak CEMS MIM to nie tylko przyspieszony tryb nauki na najwyższym poziomie - sam program nie kończy się wraz z otrzymaniem dyplomu, jak w innych przypadkach. Zgodnie z założeniami programu Jeden (nie koniecznie pierwszy) semestr student spędza na macierzystej uczelni, na drugi wyjeżdża do jednej z partnerskich uczelni. Ukończenie programu jest sfinalizowane po odbyciu przez studenta praktyk za granicą, jednak w innym kraju niż ten, w którym realizowane były oba semestry. Praktyki te są obowiązkowe, muszą trwać minimum 10 tygodni, automatycznie motywując uczestnika programu do pracy w międzynarodowym środowisku. Ten wymóg podkreśla wyjątkowość CEMS MIM, którą jest łączenie kształcenia wraz ze zdobywaniem praktycznego doświadczenia w branży. Z tego też względu program doceniają korporacje zainteresowane rekrutacją najlepszych potencjalnych pracowników. Dodatkowo wymóg odbycia praktyk sprzyja poszerzaniu nie tylko horyzontów, ale również sieci kontaktów (zarówno zawodowo, jak i prywatnie). 

Rekrutacja? 

Jako że nic, co dobre, łatwo nie przychodzi, do CEMS MIM prowadzi wieloetapowy proces rekrutacyjny. Złożony jest on z trzech etapów, motywuje aplikujących do wykazania się zaangażowaniem oraz determinacją, wybierając tym samym najlepszych z najlepszych. Tym sposobem poziom programu nie obniża się i nie rozczarowuje. Do najważniejszych czynników, które wpływają na liczbę punktów rekrutacyjnych, należą nie tylko średnia ocen, certyfikat z angielskiego, poziom znajomości drugiego języka obcego, działalność studencka, ale także Assessment Center i rozmowa rekrutacyjna z udziałem przedstawiciela firmy partnerskiej (od wielu lat rekrutacja przebiega pod okiem Deloitte), co podkreśla dualny (akademicko-biznesowy) charakter wymiany. Doświadczenie zawodowe nie jest wymagane do aplikacji, tak samo nie jest określony wymagany wiek aplikanta, ważne jedynie, aby osoba aplikująca realizowała w momencie rekrutacji pierwszy semestr studiów magisterskich na SGH lub odbywała urlop dziekański – student musi rozpocząć program CEMS MIM na 3. semestrze Studiów Magisterskich. 

Każdy z uczestników programu docenia zapewne różne jego korzyści i zalety. Warto jednak wspomnieć o możliwości realizacji międzynarodowego kursu na najlepszych uczelniach, poszerzenie sieci kontaktów prywatnych i zawodowych, zdobycie praktycznej wiedzy dzięki współpracy z firmami, znalezienie nowych perspektyw realizowania kariery w kraju i za granicą, a nawet możliwość poznania innych kultur.

Zalety te można wyliczać bez końca, a ja, gdy sobie myślę, że już w przyszłym semestrze będę miała moich znajomych na uczelniach w m. in. Rosji, Kanadzie, Belgii, Francji, Portugalii, Hong Kongu, Brazylii, Chile, Singapurze czy nawet Australii, do głowy przychodzi mi tylko jedno - że naprawdę warto! 

Szczegółowe informacji zamieszczone są na stronie. Informacji udziela także CEMS Club Warsaw.

Ewa Narbutt,
CEMS Club Warsaw

6 lis 2014

Wkrótce ruszają deklaracje

 Jeżeli ktoś ma zajęcia we wtorki, właśnie zrealizował połowę semestralnego programu. Choć ferie zimowe wydają się jeszcze odległe, warto przez moment zainteresować się przyszłością i wybrać przedmioty na semestr letni. 

Tym razem otwarcie systemu przypada na 13 listopada, a zatem będą Państwo wypoczęci po długim weekendzie. Etap I warunkujący uruchomienie poszczególnych przedmiotów kończy się 27 listopada. Na podstawie Państwa zgłoszeń przez kolejny miesiąc będzie opracowywany wstępny plan zajęć na semestr letni. Zostanie on opublikowany 12 stycznia 2015 r. Przez półtora miesiąca potrzymamy więc Państwa w niepewności. 

Drugi etap deklaracji rozpocznie się 13 stycznia tradycyjnie od usuwania kolizji. Następnie, po przerwie technicznej, możliwe będzie dopisywanie i wypisywanie się z przedmiotów. Wzorem ubiegłych semestrów zastosowaliśmy system kaskadowy, a zatem: 
  • 19-21 stycznia wpuszczamy do systemu studentów z IV semestru, którzy uczestniczyli w I etapie deklaracji 
  • 22-26 stycznia dedykujemy studentom studiów popołudniowych i sobotnio-niedzielnych, którzy uczestniczyli w I etapie deklaracji. Jest to nowy element kaskady, ze względu na trudności studentów studiów popołudniowych związane z zapisami na zajęcia w godzinach adekwatnych do trybu ich studiów. 
  • 27 stycznia – 2 lutego – zapraszamy wszystkich pozostałych sumiennych studentów, którzy wzięli udział w I etapie deklaracji.
  • 3-5 lutego – a zatem ostatnie dwa dni i ostatnie wolne miejsca są dla studentów, którzy nie uczestniczyli w I etapie deklaracji. 
Nie wiem, jakie są racjonalne powody nieuczestniczenia w I etapie deklaracji. Nie robiąc tego mają Państwo raptem 3 dni na dopisanie się do przedmiotów o wartości 30 ECTS (chyba, że ktoś ma nadwyżkę z poprzednich semestrów), które zostały już przebrane przez większość studentów. Podania z gatunku: „proszę o dopisanie do przedmiotu X, bo nie zdążyłem się zapisać” nie mają zbyt wielkiej szansy powodzenia, ale oczywiście można je składać. Zresztą nauka nie idzie w las – w tym semestrze podań z prośbami o spektakularne dopisanie/wypisanie było mniej niż w ubiegłych semestrach.
Na koniec anegdota niezwiązana z deklaracjami, która stała się dzisiaj hitem dziekanatu. Do Dziekanatu zadzwonił student ze sprawą. Pani, która odebrała telefon, skierowała go do właściwej mu Asystentki toku, informując aby zadzwonił do niej za kilkanaście minut, bo teraz wyszła, być może do toalety. Na to student poprosił, aby go połączyć.

1 lis 2014

Czy informacja na SGH jest dostępna?

I po raz kolejny użyczamy miejsce na blogu w słusznym, jak mniemamy, celu. Tym razem słowo o inicjatywie i-sgh.pl opisanej przez Pana Filipa Finfando.
Założę się, że większość czytelników bloga korzysta z kalendarza. Nie sposób pogodzić życia prywatnego, studiów, pracy bez tego prostego narzędzia. Nawet jeśli każdy tydzień wygląda tak samo, to nieczęsto zdarza nam się zapomnieć, czy dziś jest poniedziałek, czy może środa. Wtedy wystarczy jedno szybkie spojrzenie w telefon i już wiemy, jakie spotkanie i gdzie mamy za godzinę. Albo jakie zajęcia, z kim, w jakim budynku i w jakiej sali. 

A właśnie, co z tym planem zajęć? Czy przepisujecie każdy przedmiot po kolei z harmonogramu ze strony uczelni? Nie powinniśmy na to tracić czasu! Już na pierwszym roku zauważyłem, że na SGH nie ma czegoś takiego jak plan zajęć z pełną informacją o moich przedmiotach. Postanowiłem to naprawić i tak powstał plan zajęć i-sgh.pl - plan zajęć, z którego można korzystać w dowolnej usłudze kalendarza (m.in. Google Calendar, Outlook, Office365, Apple iCal) i tym samym w najpopularnijszych smartfonach (Android, iOS, Windows Phone). Dzięki temu osobisty plan zajęć każdego studenta jest synchronizowany online z harmonogramem zajęć SGH, więc nie jest konieczne sprawdzanie, czy przypadkiem nie zmienił się czas lub sala, w której odbywają się zajęcia. Dodatkowo do kalendarza wrzucamy terminy dni wolnych, ferii, deklaracji itp. Czy może być piękniej? Tak! Wiele pozytywnych opinii ze strony społeczności akademickiej daje nam dużo motywacji do działania i chcemy, aby w przyszłości w kalendarzach znalazły się również informacje o odwołanych zajęciach, kolokwiach, wydarzeniach na uczelni a plan zajęć i-sgh.pl na stałe zagościł w naszej uczelni. 



Każda kolejna osoba korzystająca z i-sgh.pl to dla nas kolejny zastrzyk energii i satysfakcja z wykonanej pracy, więc zapraszam was do utworzenia waszego osobistego planu zajęć na naszej stronie http://i-sgh.pl. 

Filip Finfando 
filip@i-sgh.pl

30 paź 2014

Panna w Soladzie, mężatka w WD

Zdarza się, że studenci – a zwłaszcza studentki – Studium Magisterskiego zmieniają nazwisko w trakcie studiów. Najczęstszą przyczyną jest zmiana stanu cywilnego. Niektóre studentki wybierają nazwisko męża, jeszcze inne decydują się na myślnik łączący stare nazwisko z nowym, a pewnie są i takie, które obstają przy swoim panieńskim nazwisku, ale wówczas nie informują nas o tym fakcie. Zresztą nie w tym rzecz, aby informować nas o zamążpójściu (czy – aby było politycznie poprawnie – ożenku) dla samego poinformowania. Robią to Państwo w dwóch konkretnych przypadkach: albo po to, aby usprawiedliwić swoje zaległości w stosunku do Uczelni (np. egzamin wypadł w dzień ślubu; termin złożenia pracy magisterskiej zbiegł się z przygotowaniami do wesela), albo w związku ze zmianą danych osobowych. 

O zmianie danych osobowych informują nas Państwo pisemnie dołączając stosowną dokumentację (swoją drogą jakie to by było piękne pole dla studenckiej inwencji twórczej – pamiętam z początków swojej pracy dydaktycznej studenta, który uparcie twierdził, że mam się do niego zwracać per Woland, ponieważ nikt się do niego nie zwraca po imieniu). O ile nie robią Państwo tego w momencie newralgicznym (np. dwa dni przed obroną pracy magisterskiej), dane wprowadzone są w trybie zwykłym do systemu i od tego czasu figurują Państwo pod nowym nazwiskiem na protokołach egzaminacyjnych i wszystkich innych elementach podczepionych pod WD. 

Potencjalny problem może pojawić na finalnym etapie przygody z DSM, czyli podczas składania pracy magisterskiej. Wgrywając pracę do SOLADu mogą Państwo, ale nie muszą, przeżyć powrót do przeszłości. Wynika to z tego, że SOLAD jako system zewnętrzny nie jest zsynchronizowany z WD. SOLAD pobiera dane osobowe z książki adresowej, a nie z WD. Warto zatem, przed wgraniem pracy do WD, sprawdzić swoje dane i wysłać ewentualnie maila na adres ksiazka@sgh.waw.pl. No, chyba że ktoś woli przez moment wrócić do swojego poprzedniego wcielenia.

28 paź 2014

Zapisy: Intensive week in Brussels with EU economic policies

W ramach projektu współpracy pomiędzy SGH i Leuven University z Brukseli ogłaszamy zapisy na udział w pięciodniowym programie naukowym „Intensive week in Brussels with EU economic policies”. Intensive week odbędzie się w dniach 2–6 lutego 2015 r. 

Program przeznaczony jest dla wszystkich studentów Studium Magisterskiego niezależnie od kierunku studiów (z wyjątkiem osób, które obecnie są na ostatnim semestrze). Tematy wykładów oraz informacja o wizytach w instytucjach są zawarte w załączonym pliku. Dojazd do Brukseli we własnym zakresie (samolot, autokar itp.). Na miejscu studentami zaopiekuje się pracownik Uniwersytetu w Leuven. Grupie studentów będzie także towarzyszył pracownik SGH. Orientacyjny koszt udziału w programie, zawierający zakwaterowanie w Brukseli i częściowe wyżywienie (organizowane przez SGH i Uniwersytet w Leuven) wynosi 300–400 euro (płatne na konto SGH przed wyjazdem; dokładny koszt oraz termin płatności zostaną określone po ustaleniu liczebności grupy). Za uczestnictwo w programie i spełnienie warunków zaliczenia studenci otrzymują 3 punkty ECTS. 

Osoby zainteresowane proszone są o wysłanie wstępnych zgłoszeń do Pani Anny ZABOŁOTNEJ, pracownika DPM. W przypadku zebrania odpowiedniej liczby chętnych zostanie zorganizowane spotkanie informacyjne. Osoby, które wyślą zgłoszenie, zostaną o nim poinformowane.

dr Mariusz Próchniak

26 paź 2014

O Jeanie Tirole w SGH

Ponownie użyczamy miejsca na blogu - tym razem SKN Ekonomii w osobie p. Marcina Wrońskiego:

W 2014 roku laureatem Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii został Jean Tirole. Bank Szwecji przyznając Nagrodę szczególnie docenił jego wkład w analizę siły rynkowej i regulacji. Studenckie Koło Naukowe Ekonomii serdecznie zaprasza na wykład okolicznościowy, który wygłosi adiunkt w Katedrze Ekonomii Ilościowej dr Małgorzata Knauff. Wydarzenie odbędzie się w środę 29 października o godzinie 19 w Auli VII w budynku G. 

Wykład poświęcony będzie dorobkowi profesora Jeana Tirole’a, tegorocznego laureata Nagrody Nobla z ekonomii a zwłaszcza tym jego aspektom, które Komitet Noblowski uznał za szczególnie godne uhonorowania. Omówione zostaną kwestie optymalnej regulacji w sytuacji współwystępowania pokusy nadużycia i negatywnej selekcji. Jest to przykład teorii, która wpłynęła na praktykę gospodarczą w wielu krajach i branżach. Prace Tirole’a (wraz z Jeanem-Jacquesem Laffontem) dały podwaliny pod budowę spójnej teorii rynków niedoskonale konkurencyjnych i ich regulacji, przy użyciu analizy zachowań strategicznych i ekonomii informacji. Bieżące informacje na temat wydarzenia zamieszczane będą na jego stronie w serwisie Facebook oraz na stronie sknekonomii.pl

24 paź 2014

Dyżur, jeden z wielu

W zasadzie bliżej jest do kolejnego dyżuru (w dniach roboczych to już jutro) niż poprzedniego, jednak wczesnosemestralny świat w dziekanacie wiruje i nie ma czasu nawet na zwykłe zebranie myśli (teraz okazyjnie zbieram je w pociągu z Poznania). Ostatni mój dyżur trwał trzy godziny bez 10 minut i skończył się niecały kwadrans przed zamknięciem dziekanatu (18:00). Słysząc o pokaźnej kolejce interesantów za drzwiami zastanawiałam się nad znaczeniem słów „miłego dnia” (później zrobiło się „miłego wieczora”), którymi żegnali się ze mną studenci. 

Sprawy, w których Państwo przychodzą, dzielą się na dwie kategorie: 
  • Te, które postrzegają Państwo jako wyjątkowe / nietypowe / szczególne, a później okazuje się, że takie nie są. W kategorii tej szczególne miejsce zajmują sprawy samograje, a zatem takie, które można spokojnie wrzucić do skrzynki w formie podania (np. złożenie deklaracji seminaryjnej, rezygnacja z Erasmusa z powodów zdrowotnych). Nie wiem, czemu decydują się Państwo na wizytę na dyżurze poprzedzoną staniem w kolejce.
  • Te, które są typowe / zwykłe / standardowe. Tu jednak dochodzimy do odmiennych wniosków. Państwo uważają, że z tego powodu powinny zostać rozwiązane na Państwa korzyść, a ja je rozpatruję owszem typowo, ale niekoniecznie automatycznie na korzyść studenta. Dotyczy to zwłaszcza jakże typowych i nadal licznych podań o dopisywanie do przedmiotów z całą równie typową litanią powodów (wersja bardziej wyrafinowana to podanie o tryb indywidualny z uruchomionego przedmiotu – teoretycznie zwiększa szanse, bo w przypadku przedmiotu nieuruchomionego student faktycznie nie miał się jak na niego zapisać przez WD, ale – no właśnie – NIEuruchomionego). 
Choć sprawa terminu składania prac magisterskich została ostatecznie wyjaśniona nadal niektórzy studenci starają się przedłużyć termin jej oddania. Widziałam już niejedno podanie dotyczące przedłużenia sesji z przedmiotu „seminarium magisterskie” (taki myk), a także bardziej sumienne z prośbą o wpis warunkowy z tego przedmiotu, jak również podania na standardowych drukach o przedłużenie terminu oddania pracy magisterskiej z bajkowym terminem np. 28.12.2014. Co bardziej przedsiębiorczy i myślący perspektywicznie studenci starają się o przedłużenie terminu w sposób bardziej wysublimowany wnioskując o urlop dziekański na ostatni semestr studiów. Urlop oczywiście można otrzymać i na ostatnim semestrze, jednak motywacja w postaci konieczności pisania w tym czasie pracy magisterskiej (wyrażona wprost lub pośrednio – brakiem jakiejkolwiek innej argumentacji) nie daje specjalnie wysokich szans powodzenia. 
Na koniec kwiatek z podań – okazało się, że w DSM pracuje prof. Piotr Wachowiak, tak przynajmniej wynika z zaadresowanego podania. Może składał je jasnowidz, tyle że pomylił daty. Przekonamy się za kilka(naście/dziesiąt) lat!

22 paź 2014

Zaplanuj swoją karierę… z serwisem Kariera!


Ponownie użyczamy miejsce na naszym blogu zaprzyjaźnionej jednostce SGH - tym razem jest to Dział Współpracy z Otoczeniem:

Tym, którzy jeszcze tego nie wiedzą, przypominamy, że Dział Współpracy z Otoczeniem SGH prowadzi internetowy serwis Kariera. Serwis ten to nie tylko strona internetowa z ofertami pracy. To przede wszystkim nowoczesna platforma komunikacji między pracodawcami a studentami i absolwentami SGH. Dzięki połączeniu wielu różnych funkcjonalności pomaga ona studentom i absolwentom w efektywnym wejściu na rynek pracy, dając również pracodawcom możliwość aktywnego udziału w całym procesie. 

Co studentom i absolwentom oferuje serwis Kariera? 

Jego największą zaletą jest szybki i łatwy dostęp do aktualnych ofert praktyk, staży i pracy ogloszenia o tematyce ściśle związanej z kierunkami studiów oferowanymi przez SGH, jak również o charakterze zbieżnym z preferencjami studentów naszej Uczelni. Ponadto każdy student i absolwent ma możliwość zapisania i ponownego wyświetlania oferty, która szczególnie go zainteresowała, korzystając z funkcji schowka. Przy wcześniejszym skorzystaniu z kreatora CV, dostępnego w profilu użytkownika, można w wygodny sposób na zapamiętaną ofertę odpowiedzieć, przesyłając swoją aplikację do wybranego pracodawcy. Serwis stanowi także źródło wielu cennych informacji, m.in. na temat rekrutacji, poszukiwania pracy oraz doskonalenia zawodowego, znajdujących się w dziale „Artykuły” artykuly, dostępnym po zalogowaniu. 

Dodatkowo serwis dostarcza aktualnych informacji o wydarzeniach, takich jak warsztaty i szkolenia, umożliwiając zapisy online. Usprawnia również proces zapisów na testy psychologiczne oraz konsultacje z doradcą zawodowym. Należy też wspomnieć o dziale „Wiadomości”, w którym regularnie zamieszczane są najświeższe informacje o bieżących wydarzeniach, projektach, konkursach, programach bądź targach, mających miejsce nie tylko w naszej Uczelni, ale również w innych instytucjach, także zagranicznych. Z kolei w rozsyłanym raz w miesiącu newsletterze każdy zarejestrowany student oraz absolwent może znaleźć krótkie wzmianki o wszystkich bieżących informacjach zamieszczanych w serwisie. Ponadto co tydzień użytkownicy serwisu otrzymują newsletter z aktualnymi ofertami pracy, praktyk i staży. 

Doradztwo zawodowe 

Nasz Dział świadczy usługi w zakresie doradztwa zawodowego. Doradca zawodowy udziela porad w zakresie wyboru odpowiedniego kierunku studiów oraz zawodu lub stanowiska pracy, a także dostarcza studentom informacji o ich indywidualnym potencjale intelektualnym i osobowościowym (na podstawie przeprowadzanych testów kompetencyjnych). Ponadto pomaga w racjonalnym planowaniu ścieżki kariery oraz dokonywaniu bardziej trafnych wyborów w przyszłości. 

Warsztaty 

Biuro cyklicznie organizuje warsztaty poświęcone autoprezentacji, rozmowie kwalifikacyjnej oraz zasadom pisania dokumentów aplikacyjnych. Ich celem jest przygotowanie studentów i absolwentów do skutecznego wejścia na rynek pracy. Podczas warsztatów można poznać swoje predyspozycje zawodowe oraz nauczyć się sztuki prezentacji i prowadzenia rozmowy kwalifikacyjnej. Tematyka warsztatów to: Assesment Centre, rekrutacja i selekcja bez tajemnic oraz autoprezentacja. Ponadto studenci i absolwenci SGH mają możliwość uczestniczenia w minisesjach Assesment Centre, a także warsztatach organizowanych wspólne z firmami partnerskimi (EY, DB Schenker, Deloitte, KPMG, L’Oréal, PKO BP, PwC), które stanowią dla nich bardzo ciekawe i cenne doświadczenie niezbędne na rynku pracy. Zapisy na organizowane przez nas warsztaty odbywają się przez serwis Kariera.

Nasze aktualne projekty 

Współpracujemy także z wieloma instytucjami, zarówno krajowymi, jak i zagranicznymi, które zajmują się badaniem przebiegu kariery, zagadnieniami HR-owymi, promocją rozwoju osobistego. Obecnie w ramach tej współpracy jesteśmy partnerem dwóch bardzo ciekawych i ważnych badań, po których otrzymujemy raport dla uczelni. Zachęcamy Was gorąco do udziału w tych badaniach, do wygrania atrakcyjne nagrody! 
  • Badanie Potentialpark Online Talent Communication 2015, zbierającym wrażenia i opinie studentów i absolwentów z procesu aplikacji online; 
  • Badanie trendence Graduate Barometer 2015, dotyczące poziomu satysfakcji ze studiów oraz oczekiwań w stosunku do przyszłej kariery. 
  • Portal 10 Minutes With: Szczególnie chcemy Was zachęcić do korzystania z portalu 10 Minutes With, gdzie znajdują się materiały w formie wideo, przedstawiające wywiady z liderami wiodących firm różnych branż biznesowych (finanse, marketing, HR itp.). Jest to portal naukowy przeznaczony dla studentów, absolwentów i pracowników naukowych szkół biznesowych. Wywiady poświęcone są istocie danego zawodu, pracy na danym stanowisku oraz kompetencjom niezbędnym do ubiegania się o nie. Mówiąc prościej, portal pomaga studentom zobaczyć, jak wyglądałaby ich przyszła wymarzona praca oraz jak powinni budować swoją ścieżkę kariery, aby tę pracę dostać! Co tydzień przeprowadzane są wywiady z pracownikami wyższego szczebla, w których wypowiadają się oni na temat swojej pracy i związanych z nią codziennych obowiązków. Co ciekawe, na swoją wypowiedź mają dokładnie 10 minut! Więcej informacji nt. tego portalu znajdziecie tutaj.
Zapraszamy do odwiedzenia naszych stron internetowych serwisu Kariera www.kariera.sgh.waw.pl oraz Działu Współpracy z Otoczeniem, gdzie znajduje się pełny opis naszej oferty skierowanej do studentów i absolwentów! 
 
Anna Matysiak-Kolasa 
Dział Współpracy z Otoczeniem SGH

19 paź 2014

O skreśleniach i wznowieniach w kontekście kredytów studenckich....

Zainteresowanie skreśleniem z listy studentów wbrew pozorom nie jest rzadkie (praktycznie każdego tygodnia wnioskują o to 3-4 osoby). Decydują się na to najczęściej studenci, którzy równolegle podjęli studia w innej uczelni i teraz ostatecznie decydują, którą szkołę wybrać, albo studenci, którzy dochodzą do wniosku, że jednak nie stać ich na opłacanie czesnego (to w przypadku studiów niestacjonarnych).

Czy można "samodzielnie się skreślić" z listy studentów? I tak, i nie. Skreśla zawsze dziekan, można jednak zrezygnować ze studiów (drogą pisemnego oświadczenia) lub zawnioskować o skreślenie. Skutek jest w każdym przypadku ten sam: utrata wszelkich praw studenckich a zarazem zwolnienie z obowiązków. 

Oczywiście, skreślenie z listy studentów nie zwalnia z obowiązku uregulowania dotychczasowych zobowiązań finansowych wobec Szkoły. Bywa natomiast dla Państwa rozwiązaniem w przypadku nieuchronnego zagrożenia utratą pracy lub praw do kredytu studenckiego. Jeżeli powstaje obligatoryjna przyczyna skreślenia (np. z powodu przekroczenia terminu złożenia pracy mgr), student nie może uzyskać "zaświadczenia o posiadaniu statusu studenta" (dla pracodawcy, banku etc.). Wówczas, zamiast czekać 2-3 tygodnie aż się ziści procedura skreślenia, a następnie będzie można wnioskować o wznowienie, wolą Państwo od ręki zawnioskować o skreślenie i równie szybko o wznowienie.

Próba przyspieszenia terminów powoduje jednak, że czasem Państwo wnioskują o rzecz niemożliwą: wznowienie w chwili, kiedy nie nastąpiło jeszcze skreślenie. W minionym tygodniu miałam 12 takich przypadków i za każdym razem odrzucam wniosek wyjaśniając, że jest on bezpodstawny: nie mogę wznowić studenta, który... jest studentem (nawet jeśli trwa już procedura skreśleniowa). 

Problem, o którym piszę, dotyczy przede wszystkim czwartaków, którzy mają świadomość, że GROZI im skreślenie z listy studentów (znają regulamin lub otrzymali stosowną informację), ponieważ spóźniają się ze złożeniem pracy magisterskiej. Zagrożenie utożsamiają ze skreśleniem i bez skreślenia wnioskują o wznowienie - której to prośby spełnić nie mogę.

Jak więc skutecznie można przyspieszyć procedury?
  • Należy najpierw samodzielnie zawnioskować o skreślenie (wtedy nie są potrzebne dodatkowe dwa tygodnie na ostrzeżenia). 
  • Decyzję o skreśleniu można odebrać samodzielnie w dziekanacie, zamiast czekać na przesyłkę pocztową (tym bardziej, że aktualne umowy jasno definiują, że koszt tej korespondencji ponosi student).
  • I natychmiast złożyć wniosek o wznowienie.
Jak to wygląda w praktyce? Student który zawnioskował w poniedziałek o skreślenie - we wtorek zostaje skreślony* i - jeśli sam odbierze decyzję - od razu może wnioskować o wznowienie a decyzję odebrać w środę. Wiąże się to z opłatami (proszę zajrzeć do swojej tabeli opłat), ale pozwala zachować status studenta, co dla wielu z Was jest ważniejsze ze względów zawodowych lub kredytowych.

Więcej o skreśleniach/wznowieniach znajdą Państwo z Regulaminie, a w sprawach personalnych (na jakiej podstawie można się wznowić, ile to kosztuje etc.) pomogą Wam  asystentki toku lub prodziekani.
________________________________
* Tu wypada dodać, że jeśli jestem obecna w Dziekanacie, to wszystkie podania rozpatruję z dnia na dzień, ale bywają takie dni, kiedy jestem poza SGH a nawet poza Warszawą (np. na obronach lub konferencji w innej uczelni). Wtedy podania czekają 2-3 dni. Niestety prodziekani nie mogą mnie wyręczyć w procedurze skreśleń/wznowień.

17 paź 2014

SGH wkracza w XX wiek - ale i tak się cieszę :-)

Źródło: ecommerce.poczta-polska.pl
Nie, tytuł to nie pomyłka: naprawdę chodzi o XX wiek i szczerze, naprawdę się cieszę, choć pewnie wolelibyśmy wszyscy znaleźć się już w XXI wieku.

XXI ogłoszę, kiedy dostaniemy apkę WD. Na razie zachłystuję się dzisiejszym spotkaniem z informatykiem - nieocenionym Panem Przemkiem, dzięki, któremu działa przynajmniej to, co działa. 

Wystąpiłam z prośbą (do informatyków, za pośrednictwem Kanclerza SGH) o przełomowe rozwiązanie technologiczne, które pozwoli wykładowcom komunikować się ze studentami, bez konieczności wielogodzinnego, samodzielnego konstruowania grup w poczcie mailowej, ani równie żmudnego wpisywania setek adresów, kiedy zechce dać im znać, że się rozchorował, przesuwa zajęcia, albo prosi o przeczytanie dodatkowego artykułu.

System ma docelowo pozwolić na wysłanie dowolnego komunikatu na adres mailowy studenta i równolegle wysyłkę sms-ów. Czeka nas jeszcze kilka kwestii prawnych: na adres w domenie sgh.waw.pl informacja zostanie wysłana, jako "poczta służbowa", ale już adresy prywatne i numery telefonów muszą być udostępnione do tego celu przez studenta. 

O ile wiadomości w poczcie mailowej mogą być dowolnie długie i opatrzone załącznikami, o tyle sms-y fundują nam pewne ograniczenia. Na razie chyba rozwiążemy problem w najprostszy możliwy sposób: równolegle z wiadomością mailową student będzie otrzymywać  sms-em jej nagłówek i prośbę o sprawdzenie maila.

Testować ten system będziemy na początku przyszłego tygodnia - na razie na grupach studenckich, które studiują u mnie lub moich prodziekanów. W czasie zajęć sprawdzimy, jaki jest efekt ;-)

Jeżeli jakiś troll zechce mi zepsuć całą radość złośliwymi komentarzami, to jego problem, aczkolwiek przypominam o zasadach netykiety (zasada nr 12). Natomiast jeśli komuś przyjdzie coś fajnego do głowy - czekam na komentarze :-)

(postęp jest odczuwalny, choć nadal ma tempo ruchów górotwórczych - ledwie dwa lata temu pisałam o nieocenionej Pani Marylce i cieszyłam się skrzynką na drzwiach DSM ;-)

12 paź 2014

Taka mała prośba...

Z jakiegoś powodu, pomimo wielokrotnych próśb i wyjaśnień uważają Państwo, że napisanie maila wprost do Dziekana (a tym bardziej do Dziekanki), z jakiegoś powodu przyspieszy sprawę. 

Tylko dzisiaj - niedziela nie istnieje - otrzymałam 18 takich maili i niniejszym wysłałam do hibernacji, a zamiast odpowiedzi zamieszczam niniejszy wpis.

Mam wrażenie, że nie jest dla Państwa ważne, że mam 6 tys. studentów, że nie mam dostępu do Państwa kont w systemie elektronicznym i że nie podejmę ŻADNEJ decyzji, dopóki nie zerknę, co ukrywa owo konto i co ma do powiedzenia o historii studiów danej osoby asystentka jej/jego toku.

W efekcie "przyspieszenie" oznacza, że:
  • najpierw czytam maila, na podstawie którego nic nie mogę ustalić (poza tą częścią prawdy, jaką chce mi przekazać dana osoba)
  • potem kieruję tego maila do sekretarki, z prośbą o ustalenie, czyj to student lub studentka (chwała Bogu jeśli mamy numer albumu i nie musimy zgadywać, o którego Jaśka Kowalskiego tym razem chodzi)
  • potem sekretarka przekierowuje maila do wskazanej asystentki toku, która weryfikuje tożsamość i wyszukuje teczkę studenta
  • asystentka przychodzi do mnie z informacją, której brakowało, nierzadko także sugestią czy i co da się w danej sprawie zrobić, a wtedy ja:
  • podejmuję decyzję
Jeśli mam w danym dniu dużo spotkań i nie mam czasu porozmawiać z asystentką - to sprawa czeka do kolejnego dnia.

Zamiast tego można napisać do asystentki (błagam! podając numer albumu!), a do mnie wysłać tylko cc, żebym wiedziała, że jakaś sprawa ma się na tyle źle, że może być konieczna moja interwencja. Wówczas:
  • asystentka rozwiąże sprawę od ręki (widzę cc i wiem, że mogę zapomnieć o sprawie) 
  • lub - jeśli nie czuje się kompetentna - prześle mi wyjaśnienie, w czym tkwi problem, a ja:
  • podejmuję decyzję. 
Nawet jeśli w danym dniu się z nią nie widziałam - będę mogła przeczytać, o co chodzi tego samego dnia wieczorem sprawdzając pocztę.

Teraz proszę policzyć liczbę kropek w wersji pierwszej i drugiej. W wersji drugiej mamy do czynienia z alternatywą, która dodatkowo obniża liczbę kropek.

Zgodnie z moją ponawianą wielokrotnie prośbą - zaczynajcie od kontaktu z asystentką toku. Nawet jeśli traficie na tą wyjątkowo złą, nieżyczliwą i upartą osobę - przesyłając mi cc będziecie mogli udowodnić, jakie potwory u mnie pracują.

6 paź 2014

Zapisy: Eco-innovations in the urban regeneration projects

To ostatnia szansa by zapisać się na nową, anglojęzyczną specjalność "Eco-innovations in the urban regeneration projects" realizowaną w ramach projektu "Ekoinnowacje w mieście" finansowanego ze środków UE. Chętnych przyjmujemy tylko do 10 października. Specjalność obejmuje tylko 6 przedmiotów realizowanych metodą blended-learning (15 godzin e-learning i 15 godzin profesjonalnych warsztatów, które odbywają się tylko w weekendy - w tym semestrze warsztaty dla wszystkich 6 przedmiotów odbywają się w dniach 26.10; 14-16.11; 6-7.12; 19-21.12; 9-11.01). 

System deklaracji zostanie otwarty w następujących terminach: 
  • od 6 (poniedziałek) do 10 października (piątek) dla studentów studiów niestacjonarnych popołudniowych i sobotnio-niedzielnych, 
  • od 9 (czwartek) do 10 października (piątek) dla studentów studiów stacjonarnych. 
W podanych wyżej terminach będzie możliwość dopisania się do przedmiotów: 
  • Eco-cities (sygnatura: 234911) 
  • Green Urban Regeneration Projects (sygnatura: 234921) 
  • Planning and Management in Eco-cities (sygnatura: 234961) 
Jest to jedyny w tym semestrze możliwy sposób korekty deklaracji semestralnej. Istnieje możliwość zrealizowania specjalności w ciągu 1 semestru. W tym celu należy zadeklarować także wybór pozostałych, trzech przedmiotów: 
  • Green Project Funding (234931), 
  • New Models of Urban Entrepreneurship (234951), 
  • Making the 21st Century Cities (234941). 
Korzyści dla studentów: 
  • bardzo atrakcyjne warsztaty bazujące na interesujących studiach przypadków prowadzone przez profesjonalistów! 
  • niekonwencjonalne metody nauczania! 
  • płatne miesięczne staże w firmach i instytucjach zajmujących się ekoinnowacjami! 
  • płatne miesięczne staże w zagranicznych uczelniach dla najlepszych 5 studentów! 
  • darmowe podręczniki do wszystkich przedmiotów tej specjalności! 
  • certyfikat ukończenia specjalności oraz certyfikat ukończenia praktyk! 
Zapisy i szczegółowe informacje można uzyskać u Kierownik Projektu pani Aliny Modrzejewskiej-Kołakowskiej (amodrz@sgh.waw.pl), w pok. nr 12 (Gmach Główny). Szczegóły dotyczące Projektu "Ekoinnowacje w mieście" dostępne są na stronie: www.sgh.waw.pl/eco-innovations Liczba miejsc ograniczona! 
Bądź TRENDY! Bądź ECO! Przystąp do Projektu!

prof. SGH dr hab. Anna Szelągowska
koordynator merytoryczny projektu Ekoinnowacje w mieście 

4 paź 2014

Fotoblog z pierwszego tygodnia

Przyznaję, do fotowpisu zainspirował mnie jeden z komentarzy na fanpejdżu DSM o sałatce. Nie zamierzam się rozwodzić nad tym, jak ciężko i często po godzinach pracują Asystentki toku na początku roku akademickiego, zresztą nie tylko one - Zastępcę Kierownika DSM widziałam niczym widmo w piątek wieczorem tuż przed swoim wykładem o 19:00 w ramach Festiwalu Nauki (o gorących liniach i łączach internetowych w weekendy nie wspomnę - choć poniekąd właśnie to zrobiłam). Nie zamierzam także wypowiadać się na temat nowych obowiązków, czy to podwojonej liczby studentów sobotnio-niedzielnych (z tego powodu dzisiaj do DSM przybywają posiłki - trzy osoby  nie są w stanie wydać legitymacji tysiącu studentów, znaczy są, ale w nocy gmach Szkoły jest zamknięty), czy to kwestii windykacji, gdyż opisała je już na łamach najnowszej "Gazety SGH" Dziekan(ka) Kachniewska. Zapraszam po prostu do wirtualnej wycieczki po Dziekanacie w czasie Sturm und Drang:

Po prawej znajduje się stół, który służy nam zazwyczaj do kolegiów dziekańskich. To, co na nim się znajduje to "urobek" z max. dwóch dni, bo w zasadzie Dziekan(ka) Kachniewska pojawia się w Dziekanacie codziennie. Urobek dotyczy wyłącznie tych spraw, których nie możemy rozpatrzeć my - prodziekani. Te duże plastikowe pojemniki zawierają umowy, które Dziekan(ka) sukcesywnie podpisuje w liczbie kilku tysięcy (liczba studentów x2 egzemplarze x2 wzory umów). 

A tak wygląda sterta również jednodniowa podań od dwóch (przyznaję) asystentek toku. Tym razem mam pewność, że jest ona jednodniowa, bo w Dziekanacie jesteśmy codziennie i często w liczbie większej niż jeden prodziekan. Podania dotyczą wszelkich standardowych kwestii, czyli rozbicia opłat na raty (niestacjonarni), przedłużenia sesji (wówczas z dołączonym zwolnieniem, sprawdzeniem ręcznym dat zwolnienia z datami egzaminu, ewentualnie dołączoną informacją o kolizji), o wpis warunkowy lub powtarzanie semestru (te akurat są proste w obsłudze, choć niekiedy nie wiemy, czy faktycznie student zasługuje na warunek, bo nie mamy protokołów z ocenami), o przesunięcie rozpoczęcia lektoratu z języka obcego, a także te skazane na brak zgody, czyli o dopisywania/wypisywania z zajęć, przesunięcie terminu złożenia pracy magisterskiej etc.


Szczególnie dużo pracy związane jest ze studentami I semestru. Powyżej widać teksty ze ślubowaniem i wspomniane umowy, które magazynujemy we wszystkich możliwych pojemnikach. Na zdjęciach może nie wyglądają przytłaczająco, ale proszę sobie wyobrazić ręczne układanie ich w kolejności alfabetycznej - inaczej kolejka po odbiór legitymacji byłaby jeszcze dłuższa i bardziej nieznośna.

Na koniec efekt wielokrotnych monitów Dziekan(ki) Kachniewskiej dotyczących terminu składania prac dyplomowych. To prace, które w drugiej połowie września złożono u jednej z asystentek toku. Oczywiście praca to jedno, a sprawdzenie wszystkich dodatkowych dokumentów to osobna historia, nieraz wielokrotnie powtarzana, bo a to brakuje jednego zdjęcia, a to adnotacji promotora na pracy... Teraz trzeba te prace skierować do recenzji, a następnie do obrony. Niewątpliwym plusem dodatnim jest to, że wielu studentom udało się na czas skończyć prace.

Póki co dyżury dziekańskie jeszcze nie sięgnęły zenitu - trwają tylko pół raza dłużej niż planowo - ale pewnie i to niedługo się zmieni. Przyznaję zatem uczciwie, że czasami faktycznie mam czas na rzeczoną sałatkę. No, ale to ja.

3 paź 2014

Deklaracje, puste sale i przepełnione grupy.

W bieżącym semestrze wystąpił na niezwykłą wprost skalę problem, z którym dotychczas nie mieliśmy do czynienia: studenci studiów stacjonarnych masowo wybierali udział w zajęciach odbywających się w godzinach popołudniowych, blokując tym samym dostęp do tych zajęć studentom studiów popołudniowych. 

W efekcie pozostały wolne miejsca na zajęciach przedpołudniowych, a studenci popołudniowi nie mieli jak wypełnić deklaracji semestralnej.

Z tego względu system WD będzie otwarty ponownie od najbliższego poniedziałku - przez pierwsze trzy dni wyłącznie dla studentów studiów niestacjonarnych, którzy dzięki temu będą mogli zapisywać się do awaryjnie utworzonych grup. W ciągu dwóch ostatnich dni tygodnia system będzie dostępny także dla studentów studiów stacjonarnych, którzy zaspali, zapomnieli, albo mieli problemy z dostępem do WD.

Podania o "ręczne" dopisywanie do przedmiotów składane w DSM od trzech dni, rozpatrywane są negatywnie z prośbą, aby Państwo wykorzystali tę dodatkową sposobność zapisów elektronicznych, jaka będzie udostępniona w przyszłym tygodniu.

Będzie to także ostatni moment na rezygnację z zajęć, które wybrali Państwo "przez pomyłkę" (to dość częsty i kompletnie niezrozumiały dla mnie argument). Przypominam też, że brak złożonej deklaracji semestralnej oznacza rezygnację z dalszych studiów i może stać się podstawą dla decyzji o skreśleniu z listy studentów - nie warto więc ryzykować.

Szczegółowe informacje zostały rozesłane wczoraj na Państwa konta pocztowe w domenie sgh.waw.pl.

30 wrz 2014

Magisterka - opinia prawna - nareszcie....

Dzisiaj rano otrzymałam wreszcie opinię prawną, ale natłok spraw w DSM spowodował, że blog musiał czekać na krótką chwilę wytchnienia (?). 

Po kolei wyjaśniam dalsze kroki i możliwości, jakie pozostawiono mi i studentom, którzy nie złożyli w terminie pracy magisterskiej:
  • osoby, które nie złożyły pracy w wymaganym (sierpień) ani przedłużonym (wrzesień) terminie podlegają bezwzględnie skreśleniu (najpierw wysyłamy ostrzeżenie, potem informacje o skreśleniu zgodnie z procedurą opisaną w regulaminie)
  • informację o skreśleniu otrzymuje również promotor, który ma prawo odmówić wówczas dalszej współpracy do czasu aż:
  • skreślony student zawnioskuje o wznowienie na dzień obrony pracy magisterskiej (taki dokładnie tytuł wznowienia należy umieścić we wniosku do Dziekan SM)
  • wznowienie oznacza prawo do konsultacji z promotorem i wiąże się z jednorazową opłatą administracyjną (200zł) oraz opłatą za dodatkowe konsultacje dotyczące pracy dyplomowej (300 zł za każdy rozpoczęty miesiąc konsultacji).
Innymi słowy, od momentu wznowienia uzyskują Państwo przywileje studenckie (legitymacja, prawo do korzystania usług dydaktycznych i administracyjnych etc.). Przywileje te ulegają przedłużeniu z każdym kolejnym opłaconym miesiącem, ale nie dłużej niż przez 6 miesięcy od planowego zakończenia studiów. Po tym okresie student podlega ponownie skreśleniu, zarówno jeśli nie złoży pracy magisterskiej, jak i wtedy, gdy przystąpi do obrony, ale nie zda egzaminu magisterskiego.

W razie tak fatalnego obrotu spraw (ale o to trzeba się naprawdę postarać) pozostaje już wyłącznie możliwość wznowienia studiów na ostatnim semestrze w trybie par. 66 ust. 2 Regulaminu i naliczana jest wówczas opłata za powtarzane seminarium dyplomowe w wysokości 150 zł za 1 ECTS (seminarium liczy 12 ECTS).

W związku z powyższym proszę nie składać wniosków o kolejne przedłużenie terminu złożenia pracy (dzisiaj odrzuciłam 46 takich podań!), ponieważ przedstawiony powyżej tok postępowania obowiązuje tak mnie, jak i każdego studenta (oraz promotora).

Dodam jeszcze, że teoretycznie istnieje możliwość wznowienia na jeden tylko miesiąc, w którym odbędzie się obrona. Taka możliwość istnieje zarówno wtedy, kiedy Państwo uwiną się z pisaniem pod rzetelną opieką promotora (i zdąż w tym np. już w październiku), jak i wtedy, gdy zdecydują się Państwo pisać pracę samodzielnie (bez prawa do konsultacji) i wznowią się dopiero na ten miesiąc, kiedy praca będzie gotowa do złożenia i obrony. Oczywiście pod warunkiem, że po kilku miesiącach od skreślenia promotor zechce ni stąd ni zowąd z Wami rozmawiać na temat pracy, której wcześniej nie konsultował. 

Mam nadzieję, że powyższy wywód rozwiał wszystkie Państwa wątpliwości. Opinia prawna jest oczywiście do wglądu w Dziekanatach (te same zasady obowiązują w DSL).

Wszystkie asystentki toku zostały dzisiaj poinformowane o procedurze i osoby, które nie czytują bloga mogą wypytać o nie wprost w DSM.

Tak czy owak - proszę pisać. Szybko.

27 wrz 2014

Z czym do kogo...

Jak zwykle na przełomie semestrów jestem zasypywana mailami przez studentów i wykładowców. Podrzucają mi Państwo absolutnie wszystkie sprawy - włącznie z informacją, że w budynku C ponownie zacięła się winda a na parkingu przed SGH nigdy nie ma wolnych miejsc. Pomijając (bez)sens kierowania do mnie tak różnorodnych spraw - powstaje jeszcze kwestia mojej mocy przerobowej.

W minionym tygodniu otrzymywałam średnio dziennie 150 maili, choć zdarzył się przypadek prawie 300 maili jednego dnia. Można uznać, że to i tak niewiele zważywszy, że mam 6 tys. studentów i 500 wykładowców. Ale gdybym chciała udzielić na nie odpowiedzi, musiałabym po prostu wziąć urlop. Połowa tej korespondencji wymaga konsultacji z innymi jednostkami (np. wyjaśnienia dlaczego wina nie działa), na które po prostu nie mam czasu. Poza tym dlaczego wykładowca, który pyta mnie o windę, nie skieruje tego zapytania do działu nieruchomości??? I dlaczego student, który nie znalazł miejsca na parkingu uważa, że powinnam mu je zapewnić?

Proszę nie dziwić się, że w tak absurdalnych sprawach nawet nie tracę czasu na wyjaśnienia, do kogo należałoby się zwrócić. Wydaje mi się, że osoba ze średnim, a tym bardziej wyższym wykształceniem, może równie dobrze sama poszukać właściwego adresata.

Poniżej wykaz przypadków, które wyrzucam do kosza bez komentarzy i wyjaśnień (komentarz lub wyjaśnienie wymagają 2-5 minut - proszę to sobie przemnożyć razy 100):
  • korespondencja z adresów innych niż sgh.waw.pl
  • pytania i podania studentów adresowane mailowo do mnie zamiast do asystentki toku (przypominam o zasadzie nr 3 naszej netykiety)
  • mailowe prośby (wnioski? podania ?), które powinny mieć formalny kształt wniosku do dziekana lub rektora (z oryginalnym podpisem) a zamiast tego mają postać maila, z którym nie wiadomo, co zrobić
  • informacje o problemach z WD (w WD jest informacja o tym, gdzie należy zgłaszać problemy techniczne - w DSM nie mamy informatyków)
  • pytania o godziny dyżurów (pro)dziekańskich i godzinach otwarcia okienek (informacja jest na stronie internetowej DSM)
  • pytania, czy i jak można się zapisać na dyżur dziekański (j.w.)
  • pytania dlaczego w DSL pewne rzeczy zorganizowane są inaczej niż w DSM (odpowiedź zawarta jest w pytaniu: bo DSL to nie DSM)
oraz wykaz spraw, które kieruję (ale bez komentarzy) do innych jednostek i nie wnikam, czy i jak zostały rozpatrzone:
  • sprawy harmonogramu (dlaczego mam "okienka", dlaczego mam zajęcia o 8.00 w niedzielę, dlaczego lektorzy maja zajęcia w najlepszym paśmie itp.) - kieruję do DOIRD
  • pytania/odwołania osób, które nie dostały się na studia w SGH - kieruję do Biura Rekrutacji 
  • zgłoszenia błędów w elektronicznym systemie rozliczania pensum (system jest dziełem informatyków i nie umiem wyjaśnić dlaczego jest - a niestety jest - wadliwy)
Na stronie głównej SGH jest możliwość podrzucania wszystkich problemów, z którymi "nie wiadomo co zrobić" pod jeden adres. Proszę korzystać z niego - zagadnienia pozostające w kompetencji DSM na pewno zostaną do nas skierowane, a pozostałe trafią do właściwych jednostek.